dr Robert Potocki

Jednym z bardziej kontrowersyjnych epizodów konfliktu donbaskiego jest fizyczna eliminacja przeciwników politycznych, zaangażowanych dziennikarzy czy komendantów polowych przez ukraińskie lub rosyjskie siły specjalne lub też w rezultacie walki wewnętrznej pomiędzy różnymi ośrodkami decyzyjnymi w Zjednoczonych Republikach Ludowych [1]. W przypadku sfery publicznej Noworosji rywalizują tu ze sobą władze poszczególnych republik, alternatywne grupy polityczne, Kozacy i funkcjonariusze przybyli z Moskwy, jak i poszczególni dowódcy wojskowi.

Dział: Analizy

dr Robert Potocki

Jedną z najbardziej „kontrowersyjnych” kart porewolucyjnej Ukrainy jest problem fizycznej eliminacji domniemanych lub faktycznych przeciwników politycznych układu rządzącego przez „nieznanych sprawców”. 15 IV 2015 roku, w Kijowie, na klatce schodowej bloku w którym mieszkał, zastrzelono Oleha Kałasznikowa – byłego parlamentarzystę z Partii Regionów i jednego z liderów AntyMajdanu zarazem. Wspomniana śmierć wpisuje się w „pandemię”, której ofiarą padają skorumpowani lub zdyskredytowani politycy z czasów „reżimu Janukowycza”.

Dział: Analizy

Nikołaj Maliszewski

Kolejną ofiarą w gry Zachodu przeciw Rosji może zostać prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko. Białoruskie władze posiadają wiele rodzajów służb specjalnych. Ich głównym zadaniem jest zbieranie informacji i kontrola mas. W ten sposób Mińsk formuje „ochranianą” przestrzeń, rozcinając ją na „sektory” i „kwadraty” i z pomocą wybiórczej, automatycznej kontroli wszystkich ważniejszych skupisk ludzkich, zapewnia totalną kontrolę, dążąc do stworzenia pełnego obrazu informacji, krążącej w tej przestrzeni.

Dział: Komentarze

Rostisław Iszczenko

Na podstawie analizy działań Kremla można założyć, że Moskwie potrzebna jest cała Ukraina. Noworosja, w logice realizacji tego scenariusza, to projekt doraźny, skonstruowany dla zabezpieczenia zwycięstwa wojennego bez wciągania w konflikt Rosji, w celu zgodnej z prawem międzynarodowym likwidacji kijowskiego, neonazistowskiego państwa.

Dział: Komentarze

dr Robert Potocki

EuroMajdan w gruncie rzeczy uzmysłowił, że koncepcja „niepodległej USRR” okazała się niezbyt udanym projektem geopolitycznym, społecznym i narodowościowym. W rezultacie, jak pokazały to lata 1991–2013, Ukraina została, w wyniku rewolucji obywatelskiej, wojny noworosyjskiej oraz presji ze strony państw Zachodu, zmuszona do porzucenia postkomunistycznego paradygmatu rozwoju republiki oligarchicznej oraz stanęła przed koniecznością (od)budowy podstaw instytucji państwa, reżimu politycznego, systemu ekonomicznego i określenia na nowo swego miejsca w istniejącym porządku międzynarodowym.

Dział: Analizy

Turcja ma więcej wspólnego ze Wschodem, niż z Zachodem. Bliższa integracja ze Wschodem i z Rosją jest dla współczesnej Turcji bardziej naturalna, niż współpraca z Zachodem. W tym sensie Tatarzy Krymscy są gotowi oświetlić Turcji drogę do współpracy z Rosją – przekonuje Waswi Abduraimow przedstawiciel ugrupowania Tatarów Krymskich Milli Farka w rozmowie z Teszą Teszanowiczem.

Dział: Komentarze
wtorek, 14 kwiecień 2015 07:54

Robert Potocki: Putin i Ukraina

geopolityka  dr Robert Potocki

Od listopada 2013 roku Ukraina znajduje się niemal na krawędzi dysfunkcyjności instytucji państwowych powstałej wskutek zaistnienia, jeszcze u zarania niepodległości, niewydolnego reżimu oligarchicznego, niedrożności system społeczno-ekonomicznego oraz przeciągającej się w nieskończoność ograniczonej (co do terytorium i formy działań zbrojnych) i „dziwnej” w swej naturze wojny noworosyjskiej (2014–2015). To jednak tylko jedna strona medalu – lecz nie ma co ukrywać, iż proklamowanie w 1991 roku „niepodległej USRR”, która odwoływała się do postkomunistycznego paradygmatu rozwoju, zaciążyło na jej dalszej (i najnowszej) historii, gdzie wybuchające od czasu do czasu „rewolucje” społeczeństwa nieobywatelskiego spełniały jedynie funkcję „korektora” istniejącego porządku politycznego. Czy EuroMajdan stanowił pod tym względem punkt przełomu?

Dział: Analizy
czwartek, 09 kwiecień 2015 07:06

Wasilij Gribowskij: Opozycja w Rosji

Wasilij Gribowskij

Opozycja jest jednym z najczęściej wymawianych słów w Rosji. Władze rosyjskie mówią, że jesteśmy demokratycznym państwem, mamy opozycję i jej możliwości ogranicza tylko prawo. Sami opozycjoniści uważają odwrotnie – obwiniając władze o tłumienie ruchu dysydenckiego. Nawet ochrzcili się „pozasystemową opozycją”, mając na myśli, że trzy pozostałe partie w parlamencie (oprócz Jedynej Rosji) są bezpośrednio wpisane w system państwowy. W świetle wielkich wstrząsów w rosyjskiej przestrzeni geopolitycznej (terytorium byłego ZSRR), które zagrażają rozprzestrzenieniem się na samą Rosję, należy określić, czym jest opozycja w naszym kraju, skąd się wzięła i do czego dąży.

Dział: Komentarze

Tomasz Jankowski

Ostatnie wydarzenia wokół wojny domowej na terenie Ukrainy wydają się być kolejnymi krokami do pogrzebania ukraińskiej państwowości, a już na pewno jej unitarnej formy. Zdaje się to zresztą być tajemnicą poliszynela skoro europejskie media żyją odwołaniem przez prezydenta Petra Poroszenkę, gubernatora dniepropietrowskiego obwodu, oligarchy Ihora Kołomojskiego [1].

Dział: Analizy

dr Robert Potocki

16 marca 2015 r. przypadła pierwsza rocznica „referendum niepodległościowego”, które doprowadziło najpierw do secesji Republiki Krymu, a następnie jej inkorporacji w skład Rosji. Oficjalnie wszystko zaczęło się w chwili, gdy wczesnym rankiem 27 II 2014 r. grupa uzbrojonych mężczyzn zajęła budynki miejscowego parlamentu i rządu w Symferopolu oraz wywiesiła na nich rosyjskie flagi. Całe wspomniane wydarzenie miało miejsce zaraz po tym, jak w Kijowie dokonano „rewolucyjnego przewrotu” w wyniku czego obalono „reżim Janukowycza” i utworzono rząd, złożony z polityków opozycyjnych oraz działaczy społecznych EuroMajdanu, pod kierownictwem Arsenija Jaceniuka [1].

Dział: Analizy
Strona 4 z 23