piątek, 29 marzec 2013 08:54

Naddniestrze w Federacji Rosyjskiej?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

naddniestrze  Info ECAG

Za przyłączeniem Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej do Federacji Rosyjskiej opowiedział się Jewgienij Szewczuk – prezydent tego pierwszego państwa, nieuznawanego dotąd na forum międzynarodowym.

Prezydent Jewgienij Szewczuk w wywiadzie dla RBC TMR odniósł się przede wszystkim do obecności rosyjskich sił pokojowych na w Naddniestrzu, nazywając ich misję „najbardziej udaną operacją tego typu na świecie”. Opowiedział się też zdecydowanie za przedłużeniem aktywności wojsk Federacji na obszarze styczności z coraz bardziej prozachodnią Mołdawią. – Hipotetyczne wycofanie rosyjskich sił pokojowych Rosji będzie oznaczać, że Naddniestrze pozostanie samo w warunkach konfliktu z Mołdawią. Jeśli pamiętamy, że w 1992 r. po stronie Mołdawii w tym sporze, nie tylko w słowach, wystąpiło państwo rumuńskie, to gdyby doszło do kolejnego etapu konfrontacji, konsekwencje mogą być trudne do wyobrażenia – podkreślił J. Szewczuk.

Zdaniem prezydenta przerwanie obecnej rosyjskiej misji pokojowej, czy tylko wzywanie do jej zakończenia i zastąpienia „sytuacją politycznie niezdefiniowaną” – to wprost zaproszenie do wybuchu kolejnej wojny w regionie. – W niektórych agresywnych kołach w Mołdawii wciąż pokutuje pragnienie, aby szybko rozwiązać, jak to nazywają, „problem Naddniestrza” – przypomniał przywódca republiki naddniestrzańskiej. Jak podkreślił, rosyjskojęzyczni obywatele mieszkający w Naddniestrzu i ogólnie Naddniestrzanie m.in. z tego powodu sprzyjają nadal obecności nad brzegami Dniestru Rosyjskiej Grupy Wojsk. – Jeżeli wobec pojawiających się sporów i niejasności ktoś zamierza wycofać wojska rosyjskie z Naddniestrza, wówczas możemy być zmuszeni podjąć takie działania w strefie bezpieczeństwa między Naddniestrzem i Mołdawią, aby zabezpieczyć interesy naszego państwa – zaakcentował prezydent.

Naddniestrzański przywódca zaproponował rozwiązanie pozornie radykalne, w istocie jednak zabezpieczające interesy tak mieszkańców tego kraju, jak i rozwiązujące dyplomatyczne problemy Moskwy z utrzymywanie sił pokojowych na tym terenie. – Naddniestrzanie są zainteresowani zjednoczeniem z Federacją Rosyjską i/lub uczestnictwem w szerszych procesach integracyjnych z udziałem Rosji, z którą związana czuje się większość mieszkańców Republiki – oświadczył J. Szewczuk. – Trzeba zadać pytanie, jak wyglądać ma przyszłość obywateli Naddniestrza, w tym Rosjan, którzy nie widzą się ani w ramach Mołdawii, ani tym bardziej zjednoczenia z Rumunią? Wszystkie poważne ośrodki Naddniestrza chciałyby wreszcie usłyszeń w tej kwestii głos przywódców rosyjskich – zaapelował prezydent. Jeszcze w grudniu 2012 r. naddniestrzański parlament wystąpił do Dumy z propozycją włączenia Republiki do eurazjatyckich projektów integracyjnych.

Wg różnych szacunków – za zjednoczeniem z Federacją opowiada się co najmniej 60-70% mieszkańców Naddniestrza. Dla Rosji była to jednak dotąd sprawa kłopotliwa, mniej zresztą ze względu na opór Mołdawii i Rumunii, bardziej zaś przez wzgląd na Kijów, mocno przewrażliwiony w kwestii „okrążania”. Sytuacja geopolityczna w regionie jest jednak dynamiczna – tak ze względu na europejskie tendencje Mołdawii (mocno niepokojące Naddniestrzan), jak i tendencje odśrodkowe wśród Ukraińców. W tej sytuacji uczynienie z Tyraspola kolejnego miasta Federacji – wydaje się mniej nieprawdopodobnym, niż było to dekadę temu.

(karo)

Czytany 5051 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04