niedziela, 23 czerwiec 2013 12:07

Mateusz Piskorski: Dostawy mięsa armatniego z Polski do Syrii?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

haubic  dr Mateusz Piskorski

Ostatnie wiadomości z Jordanii świadczą o przygotowywaniu możliwości agresji przeciwko Syryjskiej Republice Arabskiej z terytorium jej południowego sąsiada. Jednocześnie pojawiają się kolejne doniesienia o obecności żołnierzy polskich jednostek specjalnych na terytorium syryjskim lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie już teraz. 

 

Jednocześnie wydaje się, że Jordania jest ostatnią deską ratunku dla ośrodków politycznych dążących do obalenia Bashara al-Asada. Tym samym można oczekiwać, iż ewentualne wtargnięcie na obszar Syrii nastąpi z kierunku południowego, w przeciwieństwie do dotychczasowych prognoz, które brały raczej pod uwagę kierunek północny – turecki. 

Według doniesień izraelskiego portalu DEBKAfile [1], w minioną środę doszło do rozmowy telefonicznej tureckiego premiera Recepa Tayyipa Erdogana z prezydentem USA Barackiem Obamą. Stało się to kilka dni po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone kolejnego planu dozbrajania syryjskiej opozycji, tym razem ogłoszonego publicznie przez przedstawicieli Białego Domu. Wydaje się, że turecki przywódca, który stanął przed groźbą protestów mogących przerodzić się w rebelię we własnym kraju, znajdujący się pod naciskiem części elit wojskowych w Ankarze, zmuszony został do częściowej przynajmniej rewizji dotychczasowej polityki wobec konfliktu syryjskiego. Oznacza to, że korytarz przerzutu broni do północnych regionów Syrii może zostać w najbliższym czasie znacznie zwężony, a w perspektywie całkowicie zlikwidowany. Zdobycie przez syryjskie siły zbrojne leżącego na szlaku przemytniczym z Libanu al-Qusair ograniczyło również znacząco wydajność libańskich dostaw broni. W tej sytuacji pozostają dwa potencjalne kierunki przepływu na terytorium syryjskie broni i wyszkolonych terrorystów: iracki i jordański. Stabilność pierwszego z nich jest wszakże ograniczona z uwagi na postawę irackich władz centralnych, blisko współpracujących z Iranem i tym samym nieoficjalnie przychylnych Baszarowi al-Asadowi. Jedyną dostępną alternatywą pozostaje zatem kierunek południowy, czyli wiodący przez Jordanię, tym bardziej, że Amman uznawany jest od wielu lat za jednego z najbardziej lojalnych sojuszników Waszyngtonu w regionie. Same dostawy broni i przerzut bojowników mogą wszakże w tym przypadku okazać się niewystarczające, by zbrojnej opozycji udało utrzymać się kontrolę nad opanowanymi przez nich w tej chwili dzielnicami i przedmieściami aglomeracji Aleppo, drugiego po Damaszku strategicznie najważniejszego ośrodka miejskiego w Syrii. DEBKAfile szacuje, że na jego oczyszczenie i całkowite przejęcie przez siły rządowe potrzebne będzie od 40 do 60 dni.

To właśnie w tych okolicznościach w północnej części Jordanii odbyły się międzynarodowe manewry europejskich i arabskich sojuszników USA, w których uczestniczyli również polscy żołnierze. O specjalnej roli odgrywanej na pograniczu jordańsko-syryjskim przez polskie jednostki specjalne informowała niedawno prasa brytyjska, która w kontekście międzynarodowych manewrów przypomniała słowa Sekretarza Spraw Zagranicznych Zjednoczonego Królestwa Wiliama Hague’a, iż Londyn i inne stolice europejskie „muszą być gotowe, by uczynić więcej dla ratowania życia ludzkiego” w Syrii [2]. Według źródeł brytyjskich, Amerykanie, Brytyjczycy i Polacy odgrywają kluczową rolę w przygotowywaniu operacji specjalnych w regionie pogranicza jordańsko-syryjskiego, szkoląc i wspomagając nie tylko jednostki jordańskie, ale również syryjskie ugrupowania zbrojne.

Doniesienia te korespondują z uzyskanymi uprzednio przez ekspertów ECAG informacjami na temat polskich żołnierzy/funkcjonariuszy operujących na terytorium Syrii. Pomimo zdementowania wiadomości o przygotowaniach żołnierzy polskich do agresji przeciwko Syrii przez ministra obrony Tomasza Siemoniaka [3], coraz więcej przesłanek wskazuje, iż to właśnie oni – obok sił państw anglosaskich – mogą stanąć w awangardzie wojny napastniczej, której rozpoczęcie rozważane jest w Waszyngtonie. Możliwe do przewidzenia konsekwencje takiego zaangażowania przynieść mogą Polsce następujące straty na arenie międzynarodowej:

– kolejne osłabienie potencjału i atrakcyjności oraz kapitału zaufania zdobytego przed 1989 rokiem przez stronę polską w krajach arabskich;

– umocnienie wizerunku Polski jako państwa wasalnego wobec Waszyngtonu, w tym zdecydowanego do wypełniania poleceń Pentagonu nawet za cenę kolejnego po 2003 roku i agresji na Irak zepsucia poprawnych relacji z czołowymi państwami kontynentalnymi Europy, w tym przede wszystkim Niemcami;

– wykreowanie niekorzystnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa powiązań z salafickimi i takfirystycznymi bojownikami i formacjami terrorystycznymi o zasięgu międzynarodowym;

– deteriorację relacji polsko-rosyjskich i polsko-irańskich, jako pochodną udziału w prowadzonej na terytorium Syrii wojnie zastępczej (proxy war).

Wszystkie te elementy każą się zastanowić, czy polskie władze istotnie zamierzają podjąć kroki (być może już je podejmują) prowadzące do zmniejszenia poziomu bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego w imię doktryny atlantyzmu.

Fot. galeria.zwiedzaj-polske.pl

_____________________________________
1. http://www.debka.com/article/23066/US-troop-buildup-in-Jordan-after-Turkey-shuts-US-NATO-arms-corridor-to-Syrian-rebels- [22.VI.2013]. DEBKAfile jest przez niektórych uznawany za portal związany z neokonserwatywną, sympatyzującą z frakcją jastrzębi na prawicy izraelskiej i amerykańskich republikanów częścią izraelskich służb specjalnych. Pomimo kontrowersyjności niektórych zamieszczanych na nim materiałów, ich wiarygodność zdaje się w pewnym stopniu potwierdzać fakt wysokiej cytowalności portalu przez czołowe agencje i tytuły prasowe, głównie izraelskie, amerykańskie i zachodnioeuropejskie.
2. J. Ward, Troops head for Mid-East, “Daily Star”, 16.VI.2013.
3. J. Haszczyński, Szef MON: Polska nie bierze udziału w przygotowaniach do obalenia Baszara Asada, „Rzeczpospolita”, 21.VI.2013.

Czytany 4097 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04