czwartek, 13 czerwiec 2013 07:28

ECAG na spotkaniu z premierem Syrii Wailem al-Halki

Oceń ten artykuł
(1 głos)

syr_premier  ECAG

Drugiego dnia pobytu z wizytą studyjną w Syrii (11 czerwca) analitycy ECAG, spotkali się z syryjskim premierem dr Wailem al-Halki. Podczas blisko dwugodzinnego spotkania poruszono wiele kluczowych kwestii dotyczących geopolitycznego, politycznego kulturowego i religijnego tła konfliktu.

Zdaniem szefa syryjskiego rządu Syria od wieków była „symbolem  braterstwa między różnymi  religiami, różnymi tradycjami duchowymi”. Według niego odbywający się obecnie na terenie tego bliskowschodniego państwa konflikt zbrojny niszczy to, co stanowiło o istocie syryjskiego państwa i narodu. Szef syryjskiego rządu zaznaczył też, że protesty w Syrii nie miały pokojowego charakteru od samego początku kryzysu. Ich celem z założenia była radykalna zmiana kształtu i ustroju Syrii, a nie wprowadzenie zasad demokratycznych, jak wówczas pokazywały media na Zachodzie. Premier przypominał również, że już na samym początku kryzysu, kiedy zachodnie środki masowego przekazu mówiły o „pokojowych protestach”, zginęły dziesiątki policjantów.

Szef syryjskiego rządu wielokrotnie podkreślał też nieprawdziwy, jego zdaniem oraz jednostronny obraz syryjskiego państwa oraz samej wojny. W. al-Halki pochwalił jednocześnie syryjskie media państwowe i prywatne za sukcesy w zakresie „pokazywania prawdziwego obrazu wydarzeń”. „Niestety nasz przekaz o konflikcie jest zablokowany, a nasze telewizje ostały wykluczone z przekazu satelitarnego”. Szef syryjskiego rządu przypomniał również w tym kontekście niedawną wypowiedź byłego amerykańskiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Henry’ego Kissingera, wyjaśniające istotę syryjskiego chaosu: „Wkrótce Syria będzie nasza”.

Ponadto w opinii W. al-Halki, kazus Syrii pokazuje, że celem protestów nie były reformy. Wydarzeń w jego kraju nie należy rozpatrywać w perspektywie „arabskiej wiosny”. Jego zdaniem to wojna w jeo kraju to „...spisek, którego celem jest rozbicie syryjskiego państwa”. Powodem tego jest także zagrożenie, jakie tworzy siła armii syryjskiej, „...która może równoważyć armię izraelską”. Innym powodem jest zniszczenie konkurenta w produkcji paliw płynnych, o czym świadczyć mogą ataki (m.in. w Aleppo) na infrastrukturę służącą do produkcji paliw.

Polityk przypomniał także o gotowości syryjskich władz na dialog, nawet z opozycją przebywającą poza terenem syryjskiego państwa. Warunkiem jednak jest porzucenie rozwiązań siłowych i powrót do pokojowej koegzystencji.  W. al-Halki podkreślił, że prawie 70% uzbrojonej opozycji, walczącej w Syrii, to radykalni islamiści, takfiryści, którzy przyjechali do Syrii z co najmniej 29 krajów. Minimum 800 z nich pochodzi z krajów europejskich, dziesiątki tysięcy z Afryki i Półwyspu Arabskiego. Do Syrii przybywają również bojownicy z Kaukazu i Azji Środkowej. Jak obecnie ocenia syryjska strona rządowa, w wojnie na terenie Syrii po stronie rebelianckiej walczyk ok. 40-50 tys. najemników.

Dążąc do weryfikacji informacji pochodzących od syryjskiego premiera, analitykom ECAG udało się wczoraj w godzinach wieczornych spotkać i porozmawiać z pojmanymi w Syrii rebeliantami, w tym niedoszłymi zamachowcami-samobójcami. O wnioskach z rozmów z nimi poinformuje czytelników osobny materiał.

Podczas rozmów szef syryjskiego rządu przypomniał również o sukcesach armii w Al-Kusajr, w którym, w momencie szturmu, miało nie być cywilnych mieszkańców, o czym wiedzieć miały również rządy Francji i Wielkiej Brytanii. Poruszono także kwestię przygotowań do operacji tzw. „Północna Burza”, mającej na celu przywrócenie stabilizacji w gospodarczej stolicy Syrii, Aleppo.  „Opór Syryjskiej Republiki Arabskiej możliwy jest dzięki dobrej kondycji gospodarczej” – podkreślił  premier, dodając, że zachodnie sankcje uderzają nie w polityków, ale w instytucje państwa a przez to w społeczeństwo. „Przed zduszeniem przez sankcje, Syryjską Republikę Arabską ratują specjalne relacje z Iranem, i krajami BRICS” - podkreślił na koniec W. al-Halki.

Czytany 3412 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04