poniedziałek, 07 styczeń 2013 08:03

Bashar al-Assad rosyjskim 'Antyglobalistą 2012 roku'

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

puchar_glob

  ECAG

Rosyjska organizacja „Opór antyglobalistyczny”, zgodnie z rezultatami przeprowadzonej ankiety ogłosiła prezydenta Syrii Bashara al-Assada „Antyglobalistą roku”.

Na stronie internetowej organizacji napisano: 

Większość odwiedzających stronę anti-glob.ru biorących udział w głosowaniu uznała prezydenta Syrii Baszara al-Assada „antyglobalistą roku”. Syn wybitnego arabskiego przywódcy, twórcy nowoczesnej Syrii Hafeza al-Assada Baszar doszedł do władzy po śmierci ojca w warunkach „ograniczonej demokracji”. Był postrzegany jako bardziej ugodowy polityk. Planiści „kontrolowanego chaosu” na Bliskim Wschodzie prawdopodobnie zacierali ręce, kiedy w ślad za „demokratycznymi rewolucjami” w Tunezji, Egipcie, Jemenie rozpoczęło się wrzenie w Syrii. Faktycznie Syria pozbawiona źródeł ropy naftowej nie wyróżnia się wysokim poziomem życia. Różnorodność wyznań i grup narodowościowych (prócz muzułmanów, mieszkają tam chrześcijanie, jest dawna społeczność ormiańska, są palestyńskie obozy dla uchodźców) powoduje, że kraj ten jest niezwykle podatny na wstrząsy.

Innym czynnikiem, wpływającym na możliwość wybuchu niepokojów był fakt, że w mieście Homs ponad trzydzieści lat temu doszło do powstania stanowczo stłumionego przez Hafeza al-Assada. Dzieci rozstrzelanych wówczas buntowników obecnie są dorosłymi... Początkowo Assad potwierdzał nadzieje niszczycieli: doprowadził do rozmiękczenia i demokratyzacji systemu, doprowadził do zorganizowania wyborów, z wieloma partiami, w parlamencie zaczęli obradować opozycjoniści. Razem z tymi działaniami prezydent okazał się być nieustępliwy w tłumieniu zamieszek, zapobieganiu działaniom terrorystycznym i obronie kraju – był w tym wspierany przez większość ludności, łącznie z opozycją – za wyjątkiem tych, którzy chowając się pod tą nazwą z poparciem państw Zachodu faktycznie prowadzili kraj do wojny domowej. Od ponad dwóch lat leje się krew z winy terrorystów, z których większość stanowią najemnicy. Zachodni przywódcy szczególnie z USA miotają się i rzucają. Syria okazała się przeszkodą w ich planach stworzenia łuku niestabilności. Syria przeszkadza w zorganizowaniu napadu na Iran, rozpoczęciu destabilizacji Średniej Azji. W rzeczywistości okazuje się, że stary, nieduży, kraj dzierży w swoich rękach tarczę chroniąca przeciwko kolejnym posunięciom globalistów – burzycieli naszego świata. Rozumieją to przywódcy Rosji i Chin nie zostawiając Syrii, tak jak było to w przypadku Libii.

Prezydent Bashar al-Assad stał się symbolem walki przeciwko globalizacji.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że po wizycie w Syrii specjalnego wysłannika ONZ Lakhdara Brahimiego, do której doszło pod koniec ubiegłego roku, wielu dziennikarzy pytało go jak ocenia morale syryjskiego prezydenta. L. Brahimi odpowiedział, że syryjski lider czuje się pewnie. Polityk ten ma być przygotowany na okres wieloletniej wojny prowadzonej na wielu frontach. Widząc tą pewność siebie syryjskiego prezydenta i jego wysokie morale L. Brahimi uznał za nieprawdopodobną możliwość wcześniejszego odejścia. Obserwator nawet nie zaryzykował zaproponowania B. Assadowi rezygnacji z kandydowania na urząd prezydenta w 2014 roku. „Wszystko to jest bezsensu – armia i naród stoją po jego stronie. Assad czuje się dobrze, trzyma się mocno, nie ma takiej siły, która mogłaby wpłynąć na jego decyzję. Będzie walczył do końca, tak się stanie” stwierdził Brahmini.

Powyższe czynniki wielu przedstawicieli ruchu antyglobalistycznego poczytuje za dobrą monetę, upatrując swoich sojuszników w głowach państwa prowadzących politykę antyzachodnią. Ciekawą emanacją tego ruchu jest przykład rosyjski, którego hasła dodatkowo wpisują się w antyzachodnią politykę Kremla. Rosyjscy antyglobaliści na swojej stronie internetowej odwołują się do przykładów nie tylko takich państw, jak Syria, ale także Kuba, Palestyna, Iran, a nawet Korea Północna.


Na podst.: http://anti-glob.ru/mnen/anstgoda.htm, http://www.proza.ru/2013/01/05/245

Fot.: puchary.poznan.pl

 

Czytany 6546 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04