niedziela, 15 grudzień 2013 21:58

ECAG na spotkaniu z dowódcą V okręgu wojskowego Frontu POLISARIO

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

sidiwagal  ECAG

12 grudnia br. delegacja Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych spotkała się z Sidi Wagalem, dowódcą V (na siedem zorganizowanych) okręgu wojskowego Sahary Zachodniej w pustynnym Bir Lehlou po stronie pozostającej pod kontrolą Frontu POLISARIO. Wojskowy podziękował delegacji za wysiłek włożony w dotarcie na tereny walk i możliwość przypomnienia „sprawy SADR”.

W kontekście wizyty ECAG przypomniał, że cała historia walki Frontu POLISARIO wiązała się, prócz spraw czysto wojskowych, z problemami w kwestii dystrybucji informacji do społeczności międzynarodowej. W odróżnieniu od Maroka, którego władze posiadają ogromne możliwości informacyjnego oddziaływania, SADR pozostaje praktycznie bezbronna. Według S. Wagala, wojna, którą toczy POLISARIO, nie została wywołana przez organizację, ale jest kontynuacją walki Trzeciego Świata przeciwko kolonializmowi, który reprezentują obecnie Maroko i Mauretania, a wcześniej Hiszpania i Francja. Kolonialiści podzielili terytorium Sahary Zachodniej tak, jak dzieli się chleb.

S. Wagal poruszył również sprawy związane bezpośrednio z kwestiami militarnymi. Broń, którą posługuje się POLISARIO, jest głównie uzbrojeniem zdobycznym na marokańskiej armii. Marokański rząd kupuje uzbrojenie na całym świecie, lecz największe i najbardziej znaczące jej partie trafiają do Maroka z USA, Francji, Belgii i Izraela. Mimo ogromnej przewagi technicznej, armie Maroka i Mauretanii wykazują w stosunku do żołnierzy Frontu niskie morale, ponieważ, zdaniem wojskowego, nie identyfikują się ze sprawą, za którą kazano im walczyć.

Delegacja ECAG została wpuszczona do koszarów wojskowych, w których ze sztuką prowadzenia działań wojennych zapoznają się ochotnicy Frontu POLISARIO. Delegacja obserwowała szkolenie wojskowe w jednostce. Prowadzone są m.in. próby z wykorzystywaniem systemu podziemnych tuneli, których zadaniem jest przedarcie się przez tzw. berm, czyli umocniony wał ziemny, ciągnący się przez blisko 3 tys. km, oddzielający strefę kontrolowaną przez POLISARIO od strefy, która pozostaje pod kontrolą marokańskich sił zbrojnych. Wykorzystywanie tej taktyki w warunkach bojowych ma stanowić rekompensatę wobec braku lotnictwa w armii SADR. Na pytanie o to, czy po stronie Frontu walczą zagraniczni ochotnicy, wojskowy udzielił przeczącej odpowiedzi, zostawiając jednak kwestię otwartą, gdyby takowi mieli pojawić się w przyszłości.

S. Wagal przyznał w trakcie rozmowy, że ceni sobie przygotowanie merytoryczne, zarówno pod względem znajomości warunków politycznych, jak i wiedzy militarnej przez członków delegacji w zakresie wiedzy o sytuacji SADR.

Czytany 3162 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04