Gilbert Mercier

Zestrzelenie rosyjskiego myśliwca odrzutowego przez tureckie siły zbrojne bez wątpienia było prowokacją. Jak dotąd Rosja zachowuje powściągliwość i unika eskalacji, nie podejmując militarnych kroków odwetowych. Kroki te umożliwiłyby użycie art. 5 traktatu NATO, który przewiduje, że w przypadku napaści na jakiegokolwiek członka organizacji, wszyscy członkowie są zobowiązani do udzielenia mu pomocy. Jednakże napięcie zostało powstrzymane. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan publicznie się skarżył, że nie odpowiedziano na jego próby kontaktu z Kremlem. Fakt pozostawienia RT. Erdogana na lodzie przez Rosję nie powinien być dla niego, ani kogokolwiek innego zaskoczeniem. W pierwszym oświadczeniu po ataku na rosyjski samolot, prezydent Władimir Putin stwierdził, że Rosja otrzymała „cios w plecy” przez administrację tureckiego prezydenta.

Tomasz Jankowski

W minionych tygodniach byliśmy świadkami kolejnego etapu walki z pomnikami w wydaniu polskich władz, tym razem na poziomie samorządu. Wojna ta wcale nie toczy się o pamięć czy „prawdę” – przeciwnie, jest próbą przeforsowania, na poziomie symboliki, konkretnej wizji polskiej obronności. Po demontażu Pomnika Braterstwa Broni w Warszawie, pomnika radzieckiego generała Iwana Czerniachowskiego czy skuciu Orła Białego (sic!) ze szkoły w świętokrzyskiem, przyszła kolej na Mielec. Z krajobrazu miasta zniknął właśnie pomnik postawiony ku pamięci radzieckim żołnierzom, którzy polegli w bitwie o miasto. I to też jest bezpośrednim powodem napisania tego artykułu, jako że jego autor w tej ostatniej miejscowości się wychował.

John Wight: Od Iraku do Syrii: ponowne fiasko

poniedziałek, 07 grudzień 2015 07:51

John Wight

Absurdalne miedawne zapewnienia premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona o 70 tys. umiarkowanych rebeliantów walczących w Syrii są dowodem na to, że brytyjska klasa polityczna nie nauczyła się niczego po Iraku. Oświadczenie szefa brytyjskiego rządu było równie nieprawdziwe, co sfabrykowane dossier Tonego Blaira o broni masowego rażenia znajdującej się rzekomo w posiadaniu Saddama Saddama, o której ówczesny premier zapewniał, że może być odpalona w kierunku Wielkiej Brytanii w ciągu 45 minut.

Tomasz Skowronek

Niespodziewane zwycięstwo prawicowego polityka w wyborach prezydenckich w Argentynie może zwiastować polityczną zmianę na mapie Ameryki Łacińskiej. Podobnie może stać się w wypadku potncjalnego triumfu prawicy w dzisiejszych wyborach w Wenezueli. W ciągu praktycznie ostatnich dwóch dekad na latynoskiej ziemi mieliśmy do czynienia z nowym cyklem politycznym zwanym Lewicową bądź Różową falą, która całkowicie zmieniła polityczny krajobraz tego regionu świata. Czy ostatnie triumfy prawicy m.in. w kraju papieża Franciszka, mogą zwiastować otwarcie kolejnego południowoamerykańskiego cyklu politycznego o obliczu konserwatywno-liberalnym?

Konrad Rękas

Nie ma innej rzeczywistości geopolitycznej Zachodu, niż ta stanowiona przez Amerykanów. Nie stracilibyśmy suwerenności politycznej na rzecz UE, a gospodarczej nie oddalibyśmy Niemcom – gdyby Waszyngton sobie tego nie zażyczył. Tymczasem w Polsce „dyskurs geopolityczny” odbywa się między tymi, którzy domagają się, by kontynuować obecny kształt polityki proamerykańskiej, a tymi, którzy uważają za absolutnie niezbędną jej dalszą radykalizację. W ten sposób, pomimo formalnych zmian u steru rządów w III RP – kierunek pozostaje bez zmian, co najwyżej kolejny pijany szyper tej dziurawej barki bywa bardziej zdeterminowany.

John Wight

Po zestrzeleniu rosyjskiego odrzutowca operującego nad Syrią, bulwersująca rola Turcji w syryjskim konflikcie jeszcze wyraźniej wyszła na światło dzienne. Incydent ten stanowi także poważne oskarżenie intencji Zachodu w zakresie zwalczania ekstremizmu i terroryzmu.

Agnieszka Wojciechowska

Zewsząd słychać głosy, że rosyjskie wsparcie reżimu Assada jest wyraźnym prztyczkiem w nos zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i całego Zachodu. Jednak działania w sprawie Syrii to dla Rosji nie tylko kolejna rozgrywka polityczna z Zachodem, ale przede wszystkim znaczący interes strategiczny i geopolityczny.

Thierry Meyssan: Republika Francuska zakładniczką

poniedziałek, 23 listopad 2015 05:54

Thierry Meyssan

Wojna, która pojawiła się na ulicach Paryża, jest niezrozumiała dla Francuzów, którzy pozostają nieświadomi niejawnej działalności swojego rządu w świecie arabskim, jego nienaturalnych sojuszy z dyktaturami Zatoki Perskiej oraz jego czynnego udziału w międzynarodowym terroryzmie. Ta polityka zagraniczna nigdy nie była przedmiotem debaty parlamentarnej, a wielkie media z rzadka tylko ośmielały się nią interesować.

Rafał Ciastoń

13 listopada br. doszło w Paryżu do serii ataków terrorystycznych, zorganizowanych przez Państwo Islamskie (IS), w których zginęło 129 osób, a kilkaset zostało rannych. Zamach ten może stanowić punkt zwrotny w trwającej już niemal półtora roku „wojnie z kalifatem”. O tym, czy tak się jednak stanie, zdecyduje postawa państw zachodnich wobec kwestii syryjskiej.

Tomasz Jankowski

W kontekście ostatnich zamachów w Paryżu można domniemywać, że debata wokół Państwa Islamskiego, destabilizacji Bliskiego Wschodu i współpracy świata w „wojnie z terroryzmem” bardzo szybko rozgorzeje, a rozhisteryzowane społeczeństwa europejskie łatwo ulegną generalizacjom i stereotypom dotyczącym zbiorów, takich jak „Arabowie”, „muzułmanie” czy nawet „uchodźcy” bądź „imigranci”. Niniejszy tekst oprócz krótkiego rysu historyczno-ideologicznego, jest próbą odpowiedzi na pytanie o przyszłość Państwa Islamskiego, jego możliwe ścieżki rozwoju oraz o to, kto ponosi największe ryzyko w wypadku sukcesu fundamentalistów.

Strona 8 z 97