piątek, 18 marzec 2011 08:34

Założenia polskiej prezydencji w Radzie UE

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

polish_and_eu_flag  Bartosz Mroczkowski

Polska polityka zagraniczna przeżywa w ostatnich latach czas oświecenia i dzięki coraz bardziej docenianym w świecie polskim dyplomatom, bazuje ona na racjonalnej ocenie rzeczywistości. W stosunkach międzynarodowych planuje się koncepcje krótko, średnio i długo terminowe. Niewątpliwie polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej to plan krótko terminowy, bo od lipca do końca grudnia tego roku, ale polskie MSZ liczy na daleko idące korzyści. Ogromna szansa, która z zasady powinna wzmocnić państwo, a jednak jest się czego obawiać. geopolityka


16 marca 2011 roku minister mpraw zagranicznych Radosław Sikorski wygłosił w Sejmie memorandum na temat stanu polskiej polityki zagranicznej i jej najbliższych celach i koncepcjach, które planuje się zrealizować (w tym cele prezydencji). Słusznie zauważa, że Polska jest pożądanym elementem systemu międzynarodowego, ale w odniesieniu do kontynentu europejskiego. Przewartościowanie sił w stosunkach międzynarodowych następuje niezależnie od miejsca i czasu, a w tej idei świat odchodzi od europocentryzmu – „Inni zbroją się szybciej i szybciej się rozwijają”. Nakreślona koncepcja polityki przez szefa resortu jest nowoczesna i bardzo ambitna, stawia Polskę na poziomie państw „średniej” siły dyplomatycznej, a obowiązkiem utrzymania a nawet zwiększenia prestiżu jest pytanie – jak integrować mocarstwa by podejmowały decyzję za pomocą instytucji międzynarodowych?

Po pierwsze odnosi się to do kalkulacji pozycji czyli korelacji sił, po drugie wyznaczenie celu, a po trzecie jak go zrealizować „naszym obowiązkiem jest racjonalnie kalkulować”. Polska już nie musi się czuć zakompleksiona, jesteśmy w następnym etapie – walczymy o pozycję, a nie o honor. W tym znaczeniu bardzo ważne jest utrzymanie jak najlepszych relacji z sąsiadami, bo taki kraj postrzegany jest jako atrakcyjny i szanowany. Faktycznie polityka zagraniczna jest elementem końcowym układu sprawowania władzy. Jej możliwości oceniane są na podstawie siły gospodarki, siły militarnej oraz czynnikiem społecznym (np. ilością obywateli). MFW ocenia Polskę jako dwudziestą gospodarkę świata. Wyprzedziliśmy takie kraje jak Holandia czy Belgia, a w Europie jesteśmy na szóstym miejscu jeśli chodzi o potencjał. Polskie PKB to 1/3 PKB Rosji, ale już 2.5 razy większe od ukraińskiego. Od 2007 roku polskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne przekroczyły 27 mld dolarów. Jesteśmy uznani przez ONZ za kraj wysoko rozwinięty, oraz chwaleni za walkę z korupcją. Najlepiej wydajemy środki unijne – 1 euro na 5 od 2007 roku wpłynęło do Polski.

Według ministra Sikorskiego Polska jest liderem w układaniu stosunków ze wschodnimi sąsiadami, a to oznacza jej silną pozycję jeżeli chodzi o politykę wschodnią w UE.

„Polsce służyć, Europę tworzyć, świat rozumieć”

Głównymi założeniami polskiej prezydencji z pewnością będą:

• wspieranie akcesji Chorwacji i Turcji ze strukturami unijnymi;

dążenie do układu o wolnym handlu z Mołdową;

popieranie integracji Bałkanów z Unią Europejską;

debata nad synchronizacją systemów emerytalnych i polityki społecznej;

koordynacja polityki gospodarczej (nacisk na zahamowanie procesu dzielenia się Europy na dwie prędkości).

Podstawą przyjętą w Radzie Unii Europejskiej jest skoordynowany program trzech państw przejmujących po sobie kolejno prezydencję czyli Polska, Dania i Cypr. Jak słusznie zauważa prof. Iwiński ok. 70/80 % zadań planowanych przez dane państwo jest przerzucane na kolejne – stąd mała ilość zadań narzuconych przez polskie MSZ. W polityce zagranicznej trzeba też brać pod uwagę jej zmienną zależność, a więc przypuszczalnie kolejne cele będą narzucane w trakcie sprawowania prezydencji.

Albo się siedzi przy stole albo się jest w menu

Przyjęcie euro Sikorski uzależnia od oceny ekonomistów, podkreślając, że tym samym proces decyzyjny Polski w Unii Europejskiej mógłby być ważniejszy gdybyśmy należeli do krajów euro landu.

Na Bliskim Wschodzie w zasadzie Polska ma bardzo ograniczone możliwości, żeby nie powiedzieć żadne. Dyplomatycznie w memorandum Radosław Sikorski podkreślił, że Polska będzie wspierać proces demokratycznych zmian w państwach przeżywających trudne zmiany, jednocześnie odnosząc się do przykładu Libii jako wzmacniające polskie argumenty odnośnie bezpieczeństwa w Europie.
Strategicznym, mądrym i bardzo dobrze przemyślanym celem jest utrzymanie bardzo dobrych relacji z Niemcami. Przede wszystkim zwiększa to nasze możliwości w relacjach z Rosją, ale i dobre stosunki z zachodnim sąsiadem torują nam drogę do wysokich stanowisk w UE. Ważne w interesie Polski jest by Niemcy podejmowały decyzje metodami konsultacyjnymi (ich brak skutkował budową gazociągu północnego). W koncepcji Sikorskiego - Rosja rozwija się i otwiera na świat ale według innego kodu kulturowego jak Polska. W praktyce przekłada się to na odejście od stereotypów prowadzenia polityki zagranicznej i wykreowanie indywidualnego podejścia. Najpierw wykonanie pozytywnego gestu, a później działać na zasadzie wzajemności.

Relacje z Ukrainą są utrudnione ze względu na silne zmiany społeczne w tym kraju, włączając w to korupcjogenność, i „krzywy kręgosłup” instytucjonalny państwa – nieefektywne wydatkowanie publicznych pieniędzy, słabość armii ukraińskiej zmniejsza jej znaczenie jako państwa, a wręcz nakreśla jego upadek. Politycy pomarańczowej rewolucji nie spełnili oczekiwań społeczeństwa, dlatego też stracili poparcie. Zaznacza się jednak, że Ukraina to strategiczny partner Polski i Polska pomoże swojemu wschodniemu sąsiadowi wtedy tylko kiedy zostanie o to poproszona. Odnośnie Białorusi polska polityka zagraniczna wydaje się, że zawisła w powietrzu. Brak konkretnej strategii, a jedynie ograniczanie się do wspierania opozycji co i tak nie przynosiło skutków, bo jest ona podzielona i słaba. Tymczasem najbardziej logicznym rozwiązaniem jest koncepcja euro deputowanego Pawła Kowala, czyli inwestycja kapitału ludzkiego i monetarnego w społeczeństwo obywatelskie, w szczególności podczas prezydencji.

Rozwiązana musi być też kwestia niezrozumiałej polityki władz Litwy odnośnie Polaków tj. zamykanie polskich szkół, ciągły brak zgody na pisownie polskich nazwisk i nazw miast. Jednocześnie ważne jest by Litwa szła z Polską w polityce zagranicznej „ramię w ramię”, ponieważ spotykają się tutaj zbieżne interesy szczególnie jeżeli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne i inwestycje bezpośrednie Polski na Litwie. Łagodząc ton Sikorski stwierdził, że Polska pozytywnie patrzy na litewskie przewodnictwo w OBWE.

Stosunki z USA ocenione jako dojrzałe partnerstwo, z naciskiem na to, że amerykańskie interesy nie skupiają się już w Europie, ale w Azji Pacyfiku i na Bliskim Wschodzie. W tym kontekście trudno jest ocenić czy Stany Zjednoczone będą mogły pomóc Polsce gdy zajdzie taka potrzeba. Tutaj jednak niezależnie od procesu decyzyjnego Kongresu, Polska jako, że będzie przewodniczyć Unią Europejską w raz z Hermanem Van Rumpuy i Cathrine Ashton z pewnością będzie naciskać na zniesienie wiz dla Polaków.

Najważniejszym w kontekście całości zadań nałożonych na Polskę przez MSZ będzie polski wizerunek na arenie międzynarodowej. Dyplomacja publiczna to nowa inna forma stosunków międzynarodowych.

W jej działaniach uczestniczą szerokie grupy społeczeństw i dzieli się na wizerunek państwa oraz wizerunek narodu. „Są to wszystkie zagraniczne działania państwa, ukierunkowane na kształtowanie opinii publicznej w innych krajach. W odróżnieniu od dyplomacji pojmowanej w sposób tradycyjny dyplomacja publiczna nie obejmuje interakcji pomiędzy rządami poszczególnych państw, ale pomiędzy rządem jednego państwa a społeczeństwem drugiego” [1]. W takim rozumieniu nie możemy pozwolić sobie na dyplomatyczne wpadki, a taką mogą być wybory parlamentarne w Polsce na jesień tego roku. Sondaże nie przewidują zmian, ale sytuacja mogłaby się skomplikować gdyby nastąpiło przejęcie władzy przez inną partię polityczną. Dodatkowo z pewnością będzie miało to odniesienie do samej kampanii wyborczej, a trzeba pamiętać, że w tak delikatnym czasie wytykanie błędów prowadzenia polityki zagranicznej to wytykanie błędów Polski.

Inne komentarze ekspertów ECAG dotyczące polskiej prezydencji w Radzie UE zanjdują się TUTAJ.

_______________________________________
Źródło:
1. Agnieszka Warmińska, Dyplomacja a promocja Polski w Świecie, dokument s. 3-4

Czytany 7270 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04