prof. dr hab. Longin Pastusiak

Ogromna fala uchodźców i przemieszczanie się dziesiątków milionów ludzi poszukujących schronienia jest świadectwem niestabilności współczesnego świata. W 2015 r. do Europy przybyło drogą morską prawie milion uchodźców i imigrantów. Ponad 3,5 tysiąca zginęło w morzu. Demokracje Zachodu nie zdały egzaminu ze współpracy przy wygaszaniu źródeł problemu.

Dział: Komentarze

prof. dr hab. Adam Gwiazda

Zdobycie pod koniec września br. przez stosunkowo niewielki oddział Talibów dużego miasta Kunduz przypomniało społeczności międzynarodowej o trwającej od ponad 14 lat wojnie domowej w Afganistanie. Toczy się ona z różnym nasileniem od 7 października 2001 roku, kiedy wojska Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników podjęły interwencję zbrojną w tym kraju i stosunkowo szybko wyparły, rządzących wówczas Talibów ze stolicy Kabulu oraz terenów do niego przylegających. Nie zdawano sobie wtedy chyba sprawy ze złożoności „misji stabilizacyjnej” w tym kraju. Nie wykorzystano wówczas dużego poparcia Afgańczyków dla obecności obcych wojsk w ich kraju. W tym czasie Talibowie i ich oddziały znajdowały się w rozsypce, czego niestety nie potrafili wykorzystać dowódcy wojsk koalicyjnych. Na odwrót, wojska te, w tym szczególnie żołnierze amerykańscy, zaczęły popełniać wiele różnych błędów, zachowując się często jak typowi okupanci. Talibowie korzystali wtedy i nadal korzystają z poparcia głównie Pasztunów i do tej pory nie zostali całkowicie rozbici ani też politycznie zneutralizowani.

Dział: Analizy
poniedziałek, 14 wrzesień 2015 05:17

Maxim Kałasznikow: Syria – rosyjski drugi Afganistan?

Maxim Kałasznikow

Wydaje się, że szaleństwo ogarnęło rosyjskie kierownictwo. Politycy uwierzyli w propagandę. Według danych, jakie do nas trafiają, rozpoczęto aktywny przerzut „urlopowiczów” – kontraktorów z Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej do Syrii. Front obrony republik został osłabiony. Zamiast tego Rosyjska Federacja gotowa jest wdepnąć w drugą wojnę. Mając „czarną dziurę” w gospodarce, szykuje sobie syryjski Afganistan nr 2. Jest to szaleństwo…

Dział: Komentarze

Jakub Gajda

Zamieszkane przez Beludżów pogranicze Afganistanu, Iranu i Pakistanu to z pewnością jedno z mniej bacznie obserwowanych ognisk zapalnych we współczesnym świecie islamu. Jest to jednak bardzo newralgiczny region, zwłaszcza w obecnej dobie zintensyfikowanej rywalizacji ideologicznej i politycznej pomiędzy władzami państw sunnickich, a szyitami z Iranem na czele. Obok kwestii narodowościowych, politycznych i religijnych, na napiętą rzeczywistość regionu silne piętno odciskają sprawy gospodarcze oraz kwestia wykorzystania bogactw naturalnych, których znaczące zasoby znajdują się zarówno w Beludżystanie irańskim, pakistańskim, jak i afgańskim [1].

Dział: Analizy

Konrad Rękas

Przez media III RP przemknęła niedawno informacja o konflikcie między władzami w Aszchabadzie a Gazpromem. „Czy rosyjska spółka jest niewypłacalna?” – krzyknęły triumfalnie tytuły, dowodzące jak zwykle, że Rosja jest równocześnie śmiertelnie groźna i zarazem całkowicie bezradna – po czym znowu Azja Środkowa przestała kogokolwiek w Polsce obchodzić. Tymczasem najsłabsze ogniwo podbrzusza Eurazji, prowadzone chwiejną ręką Gurbanguły Berdimuchammedowa – Turkmenistan – ma wszelkie dane, by stać się kolejnym polem starcia Wschód-Zachód.

Dział: Komentarze

dr płk Eugeniusz Januła

Francuski król Ludwik Filip nie należy absolutnie do wielkich monarchów tego kraju. Historycy oceniają go dość jednoznacznie jako drobnego intryganta i miernego polityka. Zrobił jednak w ciągu swego panowania przynajmniej jedną dobrą rzecz. Mianowicie powołał Legię Cudzoziemską… Rzeczywiście zarówno w latach 1830’, tj. wtedy, kiedy została powołana, jak i obecnie – Legia okazała się bardzo skutecznym instrumentem polityki.

Dział: Komentarze

Jakub Gajda

Beludżowie, jako grupa etniczna o silnych aspiracjach narodowych, pozostają podzieleni przez granice trzech państw: Afganistanu, Iranu i Pakistanu. Bez względu na przynależność państwową danej części ziem Beludżystanu, cały region uznawany jest za jeden z najbardziej niestabilnych w tej części świata. To tutaj toczy się polityczno-gospodarcza gra, w którą zaangażowane są również państwa spoza wymienionej trójki. Tereny Beludżystanu są przy tym narażone na napięcia związane z narastającą w świecie islamu rywalizacją sunnicko-szyicką.

Dział: Analizy

dr Mateusz Piskorski

Obecność Polski w NATO uzasadniana jest w sposób dogmatyczny, przy użyciu niezbędnego dla dalszego funkcjonowania tego sojuszu przekonania o nieustającym zagrożeniu zewnętrznym. Tymczasem historia ostatnich dwudziestu czterech lat tej organizacji dowodzi, że ani razu nie doszło do zagrożenia bezpieczeństwa narodowego żadnego z krajów członkowskich, ani do uzasadnionej potrzeby skorzystania z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Dział: Analizy
czwartek, 12 marzec 2015 07:18

Leonid Sawin: Wojna hybrydowa

Leonid Sawin

Ostatnio, dowódca wojsk amerykańskich w Europie, generał Ben Hodges powiedział, że za kilka lat Rosja będzie w stanie jednocześnie przeprowadzić trzy operacje bez dodatkowej mobilizacji. Jedno z tych działań to konflikt zbrojny na Ukrainie, który jest postrzegany przez NATO (oraz prezentowany w mediach) jako wojna Rosji z Kijowem, podczas której wysyła do Donbasu zaawansowaną wojskową technologię i specjalistów oraz wspiera rebeliantów.

Dział: Analizy

Jakub Gajda

Uwaga całego świata, również w kontekście tzw. zderzenia cywilizacji, została w ostatnich latach odwrócona od Afganistanu, gdyż w świecie islamu wyrosło nowe zagrożenie, uważane obecnie za zdecydowanie poważniejsze dla Zachodu: Państwo Islamskie i jego kalifat. Istnienie i działania tego tworu, nieakceptowanego przez rządy mocarstw i innych muzułmańskich państw regionu (przynajmniej oficjalnie) mają bardzo istotne znaczenie także dla przyszłości Afganistanu.

Dział: Analizy
Strona 1 z 10