środa, 07 wrzesień 2011 06:41

Chciałbym, aby Białorusini traktowali Parlament Europejski jak swój drugi dom...

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jbuzek


ECAG

Podążanie przez Białoruś ścieżką demokratycznych i rynkowych reform będzie nagradzane, natomiast kierowanie się w stronę przeciwną będzie miało poważne konsekwencje – mówi w wywiadzie dla ECAG były polski premier, a obecnie Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, prof. Jerzy Buzek. 

Jaki postęp w prowadzonych z Ukrainą negocjacjach w sprawie układu o stowarzyszeniu może dokonać się podczas polskiej prezydencji?

Wiem, ze Polska chciałaby znaczącego postępu w negocjacjach z Ukrainą dotyczących podpisania układu stowarzyszeniowego. Chciałaby również utworzyć strefę wolnego handlu z Ukrainą i Mołdawią, a także popchnąć do przodu proces liberalizacji systemu wizowego oraz pogłębić współpracę sektorową. Wierzę, że istnieje realna szansa, aby tak się stało. Zaplanowany na wrzesień szczyt Partnerstwa Wschodniego, na który do Warszawy mają przybyć prezydenci i premierzy 27 państw członkowskich UE oraz krajów partnerskich na pewno pomoże w realizacji tych planów. Polska jest do tych rozmów dobrze przygotowana. Być może, będziemy mogli mówić o czymś więcej niż tylko o postępie i przed końcem roku strony podpiszą układ stowarzyszeniowy.

Nie będzie jednak prawdziwej, bliskiej współpracy UE i Ukrainy, bez pełnego poszanowania przez ten kraj zasad praworządności i demokracji. Nasze kontakty będą zależeć od tego czy kierować się będziemy tymi samymi wartościami. W Parlamencie Europejskim z niepokojem przyjęliśmy aresztowanie Julii Tymoszenko. Wezwałem władze w Kijowie do przestrzegania zasad państwa prawa i powstrzymanie się od wytaczania procesów umotywowanych politycznie.

Jakie działania może podjąć Parlament Europejski, aby wesprzeć proces zmiany systemu politycznego na Białorusi?

W ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, Europa zaoferowała pogłębienie stosunków z Białorusią, dając w ten sposób nadzieję na pełne partnerstwo z tym krajem. Partnerstwo takie zależy jednak od obustronnego zobowiązania do przestrzegania wspólnych wartości, takich jak demokracja, praworządność, przestrzeganie praw człowieka i zasad gospodarki rynkowej. UE pokazała, że jest otwarta na partnerstwo z Białorusią również poprzez włączenie tego kraju w wielostronne działania podejmowane w ramach Partnerstwa Wschodniego. Białoruś odrzuciła jednak europejską propozycję i nadal stosuje represje wobec przedstawicieli demokratycznej opozycji. Mówimy jasno: wszyscy więźniowie polityczni musza dostać bezwarunkowo zwolnieni z więzień. Z tego żądania nie zrezygnujemy.

UE nie może tolerować przypadków łamania podstawowych praw człowieka i będzie nadal surowo potępiać działania reżimu Łukaszenki. Będzie jednak zdecydowanie popierać naród białoruski i jego aspiracje. Jestem przekonany, że Partnerstwo Wschodnie powinno w większym stopniu skoncentrować się na stosowaniu zasady "więcej za więcej" i "mniej za mniej", będącej alternatywą dla zestawu "kija i marchewki".   Podążanie ścieżką demokratycznych i rynkowych reform będzie nagradzane, natomiast kierowanie się w stronę przeciwną będzie miało poważne konsekwencje.

Na początku bieżącego roku wyszedłem z inicjatywą zorganizowania w Parlamencie Europejskim dnia białoruskiego, w którym uczestniczyli przedstawiciele demokratycznej opozycji, niezależnych mediów i społeczeństwa obywatelskiego. Była to okazja do wymiany poglądów i poznania ich opinii na temat tego, w jaki sposób UE może pomóc sprawie wolności i demokracji na Białorusi. Na pewno nadal będziemy wspierać głosy opozycji. Dopóki na Białorusi nie zapanuje demokracja i wolność, chciałbym, aby obywatele tego kraju traktowali Parlament Europejski jak swego rodzaju drugi dom.

Parlament Europejski przyjął liczne rezolucje, a ja wielokrotnie apelowałem o natychmiastowe i bezwarunkowe zwolnienie wszystkich niesłusznie przetrzymywanych więźniów politycznych. Ostatnio wezwałem władze Białorusi do uwolnienie obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego. Parlament Europejski chciałby również zwiększenia pomocy unijnej dla partii demokratycznej opozycji, organizacji społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów, np. za pośrednictwem europejskiego instrumentu na rzecz wspierania demokracji i praw człowieka na świecie. Uważam też, że Białorusi należy odebrać przywilej organizowania mistrzostw świata w hokeju na lodzie w 2014 r. oraz innych ważnych wydarzeń sportowych.

Czy i kiedy białoruscy posłowie dołączą do Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest?

Białoruś nie ma swoich przedstawicieli w Zgromadzeniu Parlamentarnym Euronest na skutek sfałszowania wyborów 19 grudnia, 2010 roku. Do dziś w więzieniach pozostaje kilku kandydatów na urząd prezydenta, jak również wielu innych więźniów politycznych. Białoruscy posłowie będą mogli dołączyć do Zgromadzenia jak tylko w ich kraju odbędą się wolne i uczciwe wybory.

Utworzenie dnia 3 maja br. Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest, stanowiącego parlamentarny wymiar Partnerstwa Wschodniego, jest wyrazem wagi, jaką Parlament Europejski przykłada do współpracy z partnerami wschodnimi. Inauguracja zgromadzenia musiała odbyć się bez udziału Białorusi, ale mam nadzieję, że nieobecność Białorusi jest jedynie tymczasowa.

Pozostawiliśmy w zgromadzeniu puste miejsca na znak naszej gotowości na przyjęcie przedstawicieli Białorusi w momencie, kiedy wybrani w sposób demokratyczny.

Jakie działania może podjąć Parlament Europejski, aby promować demokracje w krajach byłego Związku Radzieckiego, a w szczególności czy i do jakiego stopnia wysyłane będą misje obserwacji wyborów w celu monitorowania nadchodzących wyborów parlamentarnych i prezydenckich w Federacji Rosyjskiej?

Trwają konsultacje z Federacją Rosyjską w sprawie przestrzegania praw człowieka, ale jak dotąd ich wynik nie jest satysfakcjonujący dla Parlamentu Europejskiego. Parlament Europejski stara się jak tylko może wspierać obrońców praw człowieka. W 2009 r. przyznaliśmy Nagrodę im. Sacharowa rosyjskiej organizacji praw człowieka Memorial. Piętnujemy łamanie praw człowieka, monitorujemy stan demokracji i publicznie zabieramy głos w tej sprawie. Jednym z przypadków, który dokładnie śledzimy, jest sprawa Chodorkowski-Lebiediew. Kiedy w czerwcu zeszłego roku spotkałem się z prezydentem Miedwiediewem, osobiście poruszyłem sprawę prawnika Siergieja Magnitskiego oraz nierozwiązane sprawy zabójstwa dziennikarek Anny Politkowskiej, Natalii Estemirowej, Anastazji Barburowej i innych.

Parlament Europejski prowadzi dialog z rosyjską Dumą Państwową za pośrednictwem komisji współpracy parlamentarnej UE-Rosja. Komisja śledzi, w jakim stopniu osiągane są cele umowy o partnerstwie UE-Rosja, zarówno polityczne, jak i gospodarcze. Stanowi też forum dla dialogu z rosyjskimi przywódcami politycznymi oraz społeczeństwem obywatelskim.

Jesteśmy gotowi wysłać obserwatorów na wybory. Żywię głęboką nadzieję, że ta unijna misja obserwacji wyborów, w tym delegacja z Parlamentu Europejskiego, będzie miała możliwość swobodnego obserwowania grudniowych wyborów parlamentarnych. Podczas wyborów prezydenckich w 2008 r. nie było to możliwe. OBWE/ODIHR były zmuszone odwołać misje obserwacji wyborów z powodu nałożonych na nie nadmiernych restrykcji. Obecnie trwają rozmowy miedzy OBWE/ODIHR a Rosją. Docierające do nas sygnały są zachęcające.

Jednak ostatnia decyzja rosyjskich władz, aby odmówić liberalnej Partii Wolności Narodowej prawa do rejestracji, budzi poważne zastrzeżenia. Poddaje w wątpliwość bezstronność i pluralizm zbliżających się wyborów do rosyjskiej Dumy. Gorąco zachęcam władze rosyjskie, aby umożliwiły przeprowadzenie wolnych i bezstronnych wyborów. Przyniosą one korzyści narodowi rosyjskiemu i zostaną pozytywnie odebrane przez partnerów europejskich.

Jak ocenia Pan perspektywy rozwoju paneuropejskiego systemu partii politycznych?

Partie polityczne odgrywają kluczowa role w relacjach miedzy wyborcami a instytucjami państwa. W perspektywie długoterminowej pojawienie się partii paneuropejskich jest nieuniknione. Wyborcy nie zaakceptują bowiem wyborów europejskich, które traktowane będą jako wyłącznie element polityki krajowej.

Grupy polityczne w Parlamencie Europejskim określają tożsamość na podstawie, przekonań politycznych, a nie ze względu na narodowość.  Musimy przekształcić tę dynamikę polityczną w dynamikę wyborczą. Europejskie wybory nie powinny dotyczyć polityki krajowej, dyskusja powinna toczyć się wokół kwestii prawdziwie europejskich.

Czy partia europejska ma szanse odegrać jakąś role w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego?

Tak, myślę, że jest to możliwe pod warunkiem, iż partie będą prowadziły kampanie poruszając konkretne kwestie europejskie, takie jak to, czy emisję CO2 należy ograniczyć do 20% czy do 30% albo czy należy wprowadzić euroobligacje.

Kiedy różnice między partiami politycznymi a ich programami staną się wyraźniejsze, dla obywatela UE stanie się również jaśniejsze, na kogo i dlaczego powinien oddać swój głos.

Dziękujemy za rozmowę.

fot. www.buzek.pl

Czytany 3630 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04