środa, 09 grudzień 2009 10:27

Tomasz Teluk: Mitologia polityki klimatycznej

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
alt alt dr Tomasz Teluk
Teoria efektu cieplarnianego pojawiła się w latach 90-tych ubiegłego stulecia. Polega ona na założeniu, że gwałtowny rozwój przemysłu, zwiększa emisję gazów cieplarnianych, szczególnie dwutlenku węgla do atmosfery, co wpływa na globalny wzrost temperatur na Ziemi.
Rozwinięcie tej teorii mówi o przerażających konsekwencjach wzrostu globalnych temperatur: od topnienia lodowców, po zalanie wielu, bezpiecznych dotąd obszarów kuli ziemskiej. Wśród naukowców zajmujących się badaniem klimatu, mamy obecnie do czynienia z odchodzeniem od udowadnia tezy o efekcie cieplarnianym, na rzecz naukowego sceptycyzmu, za którym stoją dane uzyskiwane z pomiarów i weryfikacja przyjętych założeń. Warto o tym przypomnieć w kontekście Kopenhaskiego Szczytu Klimatycznego.
Teoria efektu cieplarnianego bazuje w dużej mierze na futurystycznych modelach komputerowych, które modelują przyszłe wolumeny emisji gazów cieplarnianych oraz prognozują w analogiczny sposób wzrost temperatur na ziemi.Mimo gigantycznych sum wydawanych na jej, do dziś nie osiągnięto naukowego konsensusu w tej sprawie.
Teoria ma tyle samo zwolenników, co przeciwników, kwestionujących przede wszystkim jej naukowy warsztat, niekompletność danych źródłowych oraz intencjonalność modelowania komputerowego, zgodnie z poglądami autorów badań. Teoria zmian klimatycznych jest niczym innym, lecz jedynie naukową hipotezą, nieudowodnioną i kwestionowaną. Dlatego błędem jest stawianie jej w jednym rzędzie z wiedzą naukową, jaką jest na przykład teoria względności czy zasada nieoznaczoności.
Od fascynacji hipotezą do naukowej neutralności
Senacka Komisja ds. Środowiska i Robót Publicznych Stanów Zjednoczonych na bieżąco monitoruje stosunek naukowców do omawianej hipotezy. Obecnie ponad 700 prominentnych badaczy z zakresu Nauk o Ziemi, jak np. laureat Nagrody Nobla z Fizyki prof. Ivar Giaever, odżegnuje się od popierania tezy o antropologicznym pochodzeniu okresowego ocieplania się klimatu Ziemi.
Według naukowców wymienionych w raporcie, obecny trend zmiany temperatur ulega odwróceniu i możemy spodziewać się ochłodzenia klimatu. Naukowcy rosyjscy odrzucają natomiast jakikolwiek związek emisji dwutlenku węgla ze zmianami klimatu. Z ankietowanych 51 tys. naukowców kanadyjskich aż 68 proc. odrzuca hipotezę efektu cieplarnianego, natomiast aż 90 proc. japońskiego sympozjum Związku Nauk Geologicznych, nie uznaje raportów IPCC (Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatu).
Jak wysoki jest poziom sceptycyzmu wśród naukowców, wystarczy zacytować kilka wypowiedzi. „Obecne pomiary nie dają podstaw do brania pod uwagę katastrofalnego ocieplenia” – mówi Dr Jarl R. Ahlbeck, chemik, autor ponad 200 prac naukowych i były członek Greenpeace. „Jestem przekonany, że obecny alarm wokół dwutlenku węgla jest błędem. (…) Strach przed wywołanym przez człowieka globalnym ociepleniem jest bezzasadny i nie bazuje na wiarygodnych metodach badawczych” – uważa utytułowany fizyk, prof. Will Hopper z Princeton Univeristy.
Z kolei już ponad 31 tys. naukowców amerykańskich podpisało petycję do rządu USA, aby nie angażował się we wszelkie działania zapoczątkowane Protokołem z Kioto, bowiem teza o efekcie cieplarnianym wywołanym ręką człowieka nie znajduje uzasadnienia naukowego.
Naturalna zmienność klimatu
Ocieplenie klimatu wiązane jest ze wzrostem spalania paliw kopalnych, przy równoczesnej gospodarce karczowania lasów. Stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wynosiło 275 ppm (cząstek na milion) przed 1800 rokiem, aktualnie zaś przekracza 355 ppm . Mimo wzrostu jego stężenia w atmosferze jedynym trendem, który można wysnuć z naukowych pomiarów jest stała zmienność warunków klimatycznych. Według US National Climatic Data Center (NCDC), średnia temperatura stycznia 2008 r., była niższa od średniej dla tego miesiąca w XX w. i był to największy spadek temperatury w historii. Jednocześnie powierzchnia pokrywy śnieżnej na Półkuli Północnej była największa od 42 lat. Zwiększa się także pokrywa lodów w Eurazji oraz zasięg lodu morskiego w Arktyce.
Zderzenia z faktami, nie wytrzymuje więc teza o globalnym ociepleniu i topnieniu lodowców wskutek wzrostu temperatur. A już zupełnie trudno znaleźć logiczny związek przyczynowo-skutkowy między działalnością człowieka a globalnym ociepleniem. Dwutlenek węgla wcale nie jest najważniejszym gazem cieplarnianym. Najważniejszym składnikiem efektu cieplarnianego jest para wodna, stanowiąca 99 proc. wszystkich gazów. Dwutlenek węgla, powstający w wyniku działalności człowieka, stanowi zaledwie 0,15 proc. ogólnego bilansu gazów cieplarnianych.
Najważniejszym czynnikiem, który decyduje o zmianach temperatur na Ziemi, jest aktywność Słońca, a nie działalność człowieka. Jedynym trendem, który można wysnuć z historycznych danych temperatur jest naprzemienne występowanie okresów zimnych i ciepłych. Według Dennis Avery z Hudson Institute, takie cykle występowały od okresu przed Narodzeniem Chrystusa po Średniowiecze. W XVIII w. skończyła się tzw. Mała Epoka Lodowcowa. Rozkwit Imperium Rzymskiego i Wieki Średnie były zaś okresami największych okresów ocieplenia, mimo, że nikt nie słyszał wówczas o rozwiniętym rolnictwie i przemyśle. Podobne dane przytacza Dr Roy Spencer . Do analogicznych wniosków możemy dojść analizując dane NDCD z ostatnich 200 lat. W zestawieniu odchyleń temperatur lądów i oceanów widać wyraźnie naprzemienne zachodzenie okresów cieplejszych i zimniejszych, przy czym odchylenia nie przekraczają zwykle 1 stopnia Celsjusza.
Polityka wobec zmian klimatu
Politykę wobec zmian klimatu powadzą wspólnie rządy krajów Unii Europejskiej – prekursora walki z globalnym ociepleniem, wraz z największymi przedsiębiorstwami energetycznymi, przy aplauzie ekologów i specjalnie utworzonych do tego celu rozmaitych „koalicji na rzecz klimatu”. Organizacje te posiadają gigantyczne budżety przeznaczane na public relations. Ogromne środki finansowe przeznaczane są na zdobywanie jak największego poparcia społecznego. Przekaz koalicjantów bazuje na dramatycznych przekazach, mających poruszyć emocje np., że „jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może powstrzymać globalne ocieplenie".
Polityka klimatyczna opiera się na niemającym naukowego uzasadnienia przekazie, że za zmiany klimatyczne odpowiada przede wszystkim dwutlenek węgla wytworzony w wyniku przemysłowej działalności człowieka. Obecnie forsuje się przekaz indywidualnej odpowiedzialności za klimat. Poczucie, że indywidualna aktywność może uratować świat przed zagładą, pozwala każdemu aktywiście wcielić się w rolę supermana zbawiającego świat przed katastrofą szykowaną przez „trucicieli” emitujących zbyt dużo CO2.
Sztandarowym przykładem „piarowskich sukcesów” może być działalność byłego wiceprezydenta USA Ala Gore’a. Firmowany przez Gore’a film „Niewygodna prawda” koncentrujący się na problemie globalnego ocieplenia, otrzymał najpierw dwa Oscary, a następnie sam polityk otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.  Problem w tym, że film zawierał mnóstwo przekłamań i poważnych błędów. Brytyjski Sąd Najwyższy zakazał rozpowszechniania filmu w szkołach bez wyraźnego sprostowania dziewięciu poważnych naukowych błędów. Sąd wymienił m.in. następujące filmowe fałszerstwa:
- Nieprawdziwą tezę, że poziom oceanów w najbliższym czasie podniesie się o 20 stóp w wyniku topnienia lodu Zachodniej Antarktyki i Grenlandii;
- Nieprawdziwe stwierdzenie, że zanik pokrywy śnieżnej na Kilimandżaro jest wynikiem globalnego ocieplenia – sąd uznał, że nie ma naukowych dowodów w tej sprawie;
- Nieprawdziwe stwierdzenie, że niedźwiedzie polarne przepływają coraz większe dystanse, nawet 60 mil, aby znaleźć lodową krę.
Sąd uznał, że brytyjska młodzież gimnazjalna nie może być wprowadzana w błąd. Tym samym widać jasno, że polityka wobec zmian klimatu, nie ma wiarygodnych podstaw naukowych, a opiera się na gigantycznych pieniądzach, przeznaczanych na reklamę, public relations, produkcję filmów i organizację rozmaitych szczytów i konferencji.
Autor jest dyrektorem Instytutu Globalizacji. Opublikował książkę „Mitologia efektu cieplarnianego”, nagrodzoną prestiżową nagrodą Templeton Freedom Award przez amerykańską ATLAS Economic Research Foundation. Całość artykułu już wkrótce w grudniowym numerze Miesięcznika "Stosunki Międzynarodowe" redagowanego przez Instytut Badań nad Strosunkami Międzynarodowymi.
Czytany 6293 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04