wtorek, 29 kwiecień 2014 06:05

Tomasz Skowronek: Nowy dostawca gazu dla Unii Europejskiej?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

gas-bolgeopolityka  Tomasz Skowronek

Międzynarodowy kryzys, który wybuchł między Moskwą a Kijowem, coraz bardziej niepokoi europejskie państwa, które widzą w tym procesie groźbę powrotu Zimnej wojny a także niepewność dostaw rosyjskiego gazu. Część z nich coraz bardziej zastanawia się, jak uniezależnić się od wielkiego wschodniego sąsiada. Krajem, który teoretycznie mógłby zastąpić Rosję w dostawach tego nośnika energii, mogłaby być... Boliwia.

To niewielkie, jak na latynoskie warunki, państwo, jest największym dostawcą gazu w Ameryce Łacińskiej. Złoża tego surowca, ktore zostały odszukane przez zagraniczne korporacja w latach 1997–2005, to największe i zasadniczo jedyne bogactwo naturalne tego najbiedniejszego kraju w Ameryce Południowej. W 2011 r. francuski koncern energetyczny Total odkrył w Boliwii największe złoża tego nośnika energii od 10 lat. Odkrycia dokonano w obszarze Aquio na południowym wschodzie kraju.

Boliwia zajmuje trzecie miejsce w Ameryce Łacińskiej po Wenezueli oraz Trynidadzie i Tobago pod względem posiadanych rezerw gazu ziemnego. W 1994 r. sektor gazowy został sprywatyzowany, ale w 2005 r., niedługo po wybuchu tzw. „Boliwijskiego konfliktu gazowego” w latach 2003-2005, złoża zostały znacjonalizowane. W czasie wspomnianego konfliktu rozgniewana ludność wyszła na ulice z żądaniami nacjonalizacji przemysłu gazowego. Wydarzenia te doprowadziły do dymisji dwóch prezydentów i ugruntowały drogę do prezydentury indiańskiemu liderowi Evo Moralesowi. W 2006 r. szef państwa podpisał dekret zatwierdzający nacjonalizację. Nowe prawo nakazywało dodatkowo zagranicznym koncernom oddanie Boliwii jej zasobów lub podpisanie nowych kontraktów wydobywczych. Wskutek tego zyski zagranicznych korporacji (głównie hiszpańskiego Reaspolu, brazylijski Petrobrasa, amerykański Exxona, francuski Totala i brytyjskiego BC Group) uległy znacznej redukcji.

Bogate złoża gazu ziemnego zapewniają Boliwii stały dochód i bezpieczeństwo narodowe. Gaz naturalny, stanowi nieco ponad 6% PKB Boliwii, 30% dochodów budżetowych i 45% całego eksportu. Głównymi klientami boliwijskiego gazu są dwa latynoskie kolosy: Brazylia i Argentyna. Do tego pierwszego państwa biegnie rurociąg GASBOL, który funkcjonuje dopiero od 1999 r. Znacznie dłużej La Paz dostarcza gaz do Buenos Aires – już w 1972 r. zainaugurowano działalność rurociągu Yabog. Boliwijski gaz, niczym prawie jak rosyjski dla Europy, pozostaje jednym z ważniejszych źródeł pozyskiwania energii dla wspomnianych krajów.

Eksperci jednak coraz częściej ostrzegają, że w przyszłości ta sytuacja może ulec zmianie. Brazylia odkryła złoża ropy naftowej i gazu na swoim terenie, natomiast Argentyńczycy, podobnie jak Polska, liczą na gaz łupkowy, który znajduje się w południowo-zachodniej części ich państwa. W tym wypadku Boliwia musiałaby znaleźć nowe rynki zbytu. Zatem kryzys na Ukrainie może stać się dla Boliwijczyków niczym wygrana na loterii.

10 kwietnia wiceprezydent Boliwii Álvaro García Linera odwiedził Republikę Czeską. W czasie spotkania ze studentami w Uniwersytecie Ekonomicznym w Pradze wyraził chęć przywrócenia stosunków gospodarczych pomiędzy obydwoma państwami. Jego wizyta w tym kontekście była symptomatyczna...

Sprawa dostaw gazu z Boliwii nie jest jednak taka prosta. Problem polega na tym, że Boliwijczycy nie mają jak dostarczać gazu Europejczykom. Po pierwsze Boliwia nie posiada dostępu do morza, zaś sentymenty w tym względzie pozostają nadal bardzo silne. Co prawda może skorzystać z chilijskiego portu Arica, co jednak nie zmienia faktu, że La Paz wciąż nie ma odpowiedniej infrastruktury. Ponadto relacje z Chile nie są w ostatnim czasie najlepsze. Po tym jak w 2013 r. władze w La Paz złożyły pozew przeciwko Santiago do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie starego sporu terytorialnego. Przypomnijmy, że w wyniku wojny o Pacyfik (1879–1883) Boliwia straciła dostęp do oceanu. Pojawiła się jeszcze idea, aby Boliwia uzyskała dostęp do wybrzeża atlantyckiego dzięki Urugwajowi. W zamian za korzystanie z urugwajskich portów, La Paz miał dostarczać gaz Montevideo. Niestety rozmowy na ten temat stanęły w martwym punkcie.

Powyższa sytuacja nie zmienia faktu, że Boliwia będzie musiała jednak szukać nowych odbiorców dla swojego gazu. Nawet jeśli hipotetycznie założymy, że Boliwijczycy byliby w stanie eksportować gaz do Europy, to bardzo mało prawdopodobne jest, aby europejskie kraje miałyby zrezygnować, bądź znacznie ograniczyć dostawy błękitnego surowca z Rosji. Państwa takie jak Finlandia, Estonia czy Łotwa są uzależnione całościowo od rosyjskich dostaw i ta sytuacja z całą pewnością będzie trwała jeszcze bardzo długo.

W geopolityce układy sił są cecha zmienną. Oznacza to, że czasami należy oczekiwać tego, co nieoczekiwane. Historia bywa tutaj dobrą nauczycielką. Jednak w najbliższej przyszłości Boliwia powinna pomyśleć nad budową gazociągów do takich krajów jak Urugwaj, Chile czy Paragwaj. Bardzo obiecująca mogłaby być współpraca z Chile. Gdyby w tym właśnie kraju powstał gazoport, to właśnie dzięki niemu można byłoby np. eksportować gaz do państwa Ameryki Środkowej, Meksyku a być może nawet do Stanów Zjednoczonych. Oczywiście gdyby te państwa były zainteresowane boliwijskim skarbem narodowym...

Na koniec warto wspomnieć, że rok temu, z boliwijskich państwowych zakładów wydobywających i przetwarzających lit, wyszła pierwsza partia tego metalu, który jest wykorzystywany m.in. do produkcji baterii. Szacuje się, że Boliwia posiada największe złoża tego pierwiastka na świecie. Głównym partnerem boliwijskiego rządu stała się w tym względzie japońska Toyota, która stworzyła pierwszą kopalnię, a zarazem zakład przemysłowy obrabiający rudę litu.

Lit jest rzadkim i niezbędnym metalem producentów nowoczesnych urządzeń elektronicznych. Z roku na rok staje się coraz cenniejszy. Cenniejszy nawet od złota. Istnieje spora szansa, że metal ów stanie się nowym bogactwem Boliwii. Dzięki właśnie niemu sytuacja w tym najbiedniejszym państwie latynoamerykańskim może wreszcie ulec poprawie...

Fot. en.mercopress.com

Czytany 2546 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04