czwartek, 14 kwiecień 2016 07:03

Thierry Meyssan: Czy prezydent Erdogan zdoła odebrać obywatelstwo pięciu milionom Turków?

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Thierry Meyssan

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w swoich wypowiedziach coraz bardziej oddala się od idei, które uważa się za wartości uniwersalne. Tymczasem Zachód bardzo ostrożnie krytykuje „autorytarne skłonności” Ankary, chociaż w rzeczywistości chodzi o dyktaturę opierającą się na ideologii etnicznej wyższości Turków i na „wartościach islamskich”.

Występ przed prawnikami w Białym Pałacu

Władze tureckie są mistrzami świata w dziedzinie skazywania na więzienie wyższych oficerów, prawników i dziennikarzy, dlatego wiele osób z niecierpliwością czekało na to, co powie prezydent Recep Tayyip Erdogan w swoim przemówieniu z okazji Dnia Praw 5 kwietnia 2016 r.

Występując przed prawnikami, R.T. Erdogan to chwalił ich, to łajał. Według niego, profesjonalne struktury powinny być pluralistyczne, jednakże cel ten może być osiągnięty dopiero po tym, gdy Rady Adwokackie będą uwolnione od „oddziałów partyzanckich”, czyli oczyszczone z przeciwników politycznych.

Wszystkie problemy kraju – jak powiedział prezydent – związane są z utratą „wartości islamskich” i zewnętrznym naciskiem, wskutek którego cierpią wszyscy.

Szydząc z Trybunału, który orzekł o niezgodności z prawem budowy Białego Pałacu [1] w parku narodowym, zaliczanym do zabytków historii, prezydent R.T. Erdogan potępił zagraniczne siły, które organizowały w 2013 r. demonstracje w parku Taksim Gezi i oświadczył, że ów gmach zbudowano w tym właśnie miejscu dla ratowania drzew, które zamierzano uprzednio wyciąć w związku z planowaną budową centrum handlowego. Naśmiewając się ze swoich przeciwników, turecki przywódca powiedział, że będąc burmistrzem Stambułu (w latach 1994–1998) posadził w tym mieście „nie miliony, a miliardy drzew” (sic!) [2], i dlatego nie chce mu się wysłuchiwać (w tym temacie) czyichkolwiek uwag.

Następnie prezydent podkreślił, że wrogowie narodu tureckiego nie złożyli broni. Manipulują dzisiaj partią polityczną powiązaną z terrorystami. Dlatego deputowani z ramienia tej „podłej” partii będą pozbawieni praw poselskich. Jednakże, samo wykluczenie ich z parlamentu nie wystarczy dla rozkwitu całego narodu. Rozkwit stanie się możliwym dopiero wówczas, gdy zostaną pozbawieni obywatelstwa ci wszyscy, którzy popierali tę partię, a tym samym i terroryzm.

Aby utrzymać swoją władzę, R.T. Erdogan musiał znacznie zafałszować wyniki wyborów z listopada 2015 r. Jednak wiele małych partii politycznych zdołało połączyć się w jedną Demokratyczną Partię Narodów (tur. Halklarin Demokratik Partisi, HDP), która otrzymała 5 mln głosów (czyli 10 % poparcia). Partie skupione w HDP zamierzają bronić praw wszystkich obywateli, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego, wyznania, płci i orientacji seksualnej.

Pozbawienie posłów praw poselskich, a pięciu milionów obywateli obywatelstwa – sprzeczne jest z normami prawa międzynarodowego i umowami międzynarodowymi. Jednakże, nie znalazł się ani jeden polityk na świecie, który by potępił tureckiego przywódcę, zamierzającego pozbawić w praktyce Kurdów i chrześcijan obywatelstwa. Dzieje się tak dlatego, że Unia Europejska, opętana nienawiścią do Syryjskiej Republiki Arabskiej, zawarła z Ankarą umowę o finansowaniu wojny przeciwko Syrii i o powstrzymywaniu napływu uchodźców, spowodowanego przez tę wojnę.

Spotkanie z policją w Białym Pałacu

Po dwóch dniach, 7 kwietnia, prezydent R.T. Erdogan spotkał się z wyższymi funkcjonariuszami krajowej policji. Po stwierdzeniach pochwalnych pod adresem sił porządkowych i potępieniu zła, wyrządzanego im przez „instytucje równoległe” (czyli przez zwolenników jego byłego kolegi Fethullaha Gulena), przypomniał on zebranym, że jego definicja „terroryzmu” jest prawidłowa i akceptowalna, lecz nie zadał sobie trudu, by wytłumaczyć im dlaczego, a przecież mianem „terrorystów” określa on tych, którzy opowiadają się przeciwko dominacji etnicznych Turków.

„Wszyscy, którzy biorą udział w tej bezsensownej rzezi i nie chcą nazywać terrorystów terrorystami – ponoszą odpowiedzialność za każdą kroplę rozlanej krwi” – powiedział R.T. Erdogan. Przypomniał, że gdyby nie rozpoczął zakrojonej na szeroką skalę operacji antyterrorystycznej po zamachu w Surus 20 lipca 2015 r., to cały kraj zostałby ogarnięty terroryzmem.

Jednak najważniejsze jest to, że nie można nie przyznać Turcji wielkości i szlachetności – i to takiej, jakiej nie ma na całym świecie, bo to przecież Turcja przytuliłа trzy miliony uchodźców. Jakim więc prawem Unia Europejska domaga się, by Ankara przestrzegała umowy z 18 marca 2016 roku, podczas gdy sama Bruksela nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań i nie likwiduje obowiązku wizowego dla obywateli tureckich?

Te słowa podbiły serca zgromadzonych. Nikt nie ośmielił się przypomnieć, że zamach w Surus nie tylko nie był dziełem HDP, ale na dodatek był skierowany przeciwko tej partii. Nikt nie ośmielił się zauważyć, że 3 mld euro wypłacone za zawrócenie 200 uchodźców (i do tego w trybie wymiany), to wprawdzie przesada, ale w żadnym razie nie uszczerbek dla Turcji.

Wnioski
• R.T. Erdogan nie ukrywa już swojego planu wywyższenia narodowościowego Turków kosztem mniejszości narodowych oraz odtworzenia XVII-wiecznego Imperium Osmańskiego.
• Kierując się poglądami rasistowskimi, R.T. Erdogan rozpoczął procedurę pozbawienia praw poselskich tych posłów, którzy reprezentują partie wchodzące w skład HDP. Zamierza on również pozbawić obywatelstwa 5 milionów obywateli głosujących na HDP.
•  Wykorzystując bierność Unii Europejskiej, Erdogan zamierza wykorzystać swoją przewagę i chce zawiesić umowę z 18 marca 2016 roku, dopóki UE nie zniesie wiz dla obywateli tureckich.

Tłumaczenie: Grzegorz Grabowski
Fot. shoebat.com
Źródło: http://www.voltairenet.org

_____________________________
[1] Biały Pałac – pałac prezydencki, zbudowany na rozkaz prezydenta Erdogana.
[2] Dla porównania – w rozległej i właściwie zalesionej Francji sadzi się corocznie ok. 80 milionów drzew. Ponadto, R.T. Erdogan oświadczył, że posadził „miliardy” drzew nie jako premier, ale jako burmistrz Stambułu.

Czytany 2191 razy