oil_dropThierry Meyssan

W swoim orędziu o stanie państwie z 23 stycznia 1980 r. prezydent J. Carter sformułował doktrynę nazwaną jego nazwiskiem: Stany Zjednoczone przyjmują, że zasoby naturalne w regionie Zatoki Perskiej są niezbędne amerykańskiej gospodarce oraz, że stanowią ich własność. Wobec tego, wszelka próba podważenia tego aksjomatu będzie traktowana jako „atak na żywotne interesy Stanów Zjednoczonych Ameryki i taki atak będzie odparty z użyciem wszelkich możliwych środków, w tym siły militarnej”. Z czasem Waszyngton wyposażył się w odpowiednie narzędzie do prowadzenia tej polityki, CentCom (Centralne Dowództwo USA), i rozszerzył swoją strefę aż do Półwyspu Somalijskiego.

 

Dział: Analizy

chess_strategygeopolityka  Tomasz Otłowski

Dzięki spektakularnym sukcesom militarnym, odniesionym w ostatnich miesiącach w Iraku i Syrii, oraz żywej propagandzie i brutalnym przekazom medialnym, islamskie ugrupowanie ekstremistyczne o nazwie „Państwo Islamskie” (Ad-Dau’la al-Islami’ya, IS) stało się na Zachodzie głównym bohaterem publicznej debaty o zagrożeniu ze strony radykalnego islamu sunnickiego. W tym sensie IS zdecydowanie zdeklasowało nawet Al-Kaidę, czyli dotychczasowego islamistycznego „wroga nr 1” Zachodu. W roku, w którym przypada 13. rocznica zamachów na Stany Zjednoczone, nabiera to szczególnie symbolicznego kontekstu.

Dział: Analizy

islam_money  Paweł Godlewski

Pod koniec września 2014 r. „koalicja chętnych” pod wodzą Stanów Zjednoczonych rozpoczęła uderzenia powietrzno-rakietowe na pozycje Państwa Islamskiego (Islamic State, IS) na terenie Syrii, rozszerzając w ten sposób zasięg dotychczasowych działań militarnych przeciwko Kalifatowi. Jednymi z ważniejszych celów w Syrii były rafinerie oraz instalacje wydobywcze na złożach naftowych, kontrolowane przez IS. Nie był to przypadek, bo to właśnie dzięki wydobyciu, przerobie i sprzedaży ropy naftowej IS stworzyło imperium finansowe, które jest w stanie utrzymać armię i administrować na zajętych terenach. Analiza potencjału finansowego Państwa Islamskiego pokazuje, jak przemyślane są działania tej organizacji oraz jak trudno będzie ją powstrzymać i pokonać.

Dział: Analizy
poniedziałek, 13 październik 2014 06:04

Leonid Sawin: Lobbing, jako najwyższa forma korupcji

lobby_kasa  Leonid Sawin

Lobbyści – to swego rodzaju narzędzie „miękkiej siły". Jeśli to konieczne, pojawia się także „twarda siła" w postaci armii, prywatnych firm wojskowych i służb bezpieczeństwa, które eliminują nieustępliwe rządy i prezydentów. John Perkins w swojej książce „Wyznania ekonomisty od brudnej roboty" doskonale opisał, w jaki sposób pracują tacy lobbyści. Nazywa ich „gospodarczymi zabójcami", których wspierają tak zwani „szakale" – ludzie ze służb specjalnych i najemnicy, w których gestii leży „ostateczna decyzja".

Dział: Komentarze

gas-flame9786  Thierry Meyssan

Każdy popiera antyterrorystyczny dyskurs Waszyngtonu i jego sojuszników znad Zatoki Perskiej. Jednocześnie, każdy rozumie, że stanowi on zaledwie oratorskie usprawiedliwienie wojny prowadzonej dla innych celów. Stany Zjednoczone deklarują, że chcą zniszczyć Państwo Islamskie, które same powołały do istnienia jako narzędzie przeprowadzenia czystki etnicznej w regionie, niezbędnej z punktu widzenia planu stworzenia „Wielkiego Bliskiego Wschodu”.

Dział: Analizy
czwartek, 25 wrzesień 2014 06:04

Thierry Meyssan: Kto tworzy Państwo Islamskie?

islamic-state  Thierry Meyssan

Podczas gdy zachodnia opinia publiczna karmiona jest informacjami o składzie domniemanej koalicji międzynarodowej do walki z „Państwem Islamskim”, sama organizacja dyskretnie się przeobraża. Funkcje jej głównych oficerów pełnią już nie Arabowie, lecz Gruzini i Chińczycy. Przemiana ta pokazuje, że w ostatecznym rozrachunku NATO ma zamiar wykorzystać „Państwo Islamskie” przeciwko Rosji i Chinom. W związku z tym oba te kraje powinny już teraz podjąć działania przeciwko dżihadystom, nim ci wrócą do swoich domów i zaczną siać zamęt w rodzinnych stronach.

Dział: Komentarze

IS_tankgeopolityka  prof. Alfredo Jalife-Rahme

Daleki od chęci bycia tylko związkiem z Lewantu na usługach zachodnich ambicji, „kalifat” XXI wieku przejmuje cele globalnego imperializmu. Dla Waszyngtonu ten islamski emirat jest bronią masowej zagłady dla państw wschodzących: Rosji, Indii i Chin. Jakie mogą być jego prawdopodobne zastosowania poza Syrią i Irakiem?

Dział: Komentarze

Kurdowie  Jakub Gajda

Wydarzenia ostatnich kilku miesięcy w Iraku: ofensywa fundamentalistów z Państwa Islamskiego (IS) i pilna potrzeba zmian we władzach irackich (głównie w postaci większego zaangażowania sunnitów w politykę) – to dwa sprzeczne ze sobą procesy mające na celu, obok przeprowadzenia zmian w Iraku, również osłabienie regionalnej pozycji Iranu. Kluczowym czynnikiem jest przy tym wzrastająca samodzielność irackiego Kurdystanu. Wyodrębnienie się tego regionu z terytorium irackiego może przynieść ze sobą znacznie szersze implikacje regionalne, nie tylko dla Iranu, lecz również Turcji, Syrii oraz innych państw Bliskiego Wschodu.

Dział: Analizy
piątek, 08 sierpień 2014 06:08

Tomasz Otłowski: Początek Armagedonu?

ISIL_irak  Tomasz Otłowski

Nie powinniśmy lekceważyć poczynań Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu. Organizacja ta może wywołać w regionie zamieszanie znacznie większe niż to, którego jesteśmy świadkami.

Dział: Komentarze

flame007 

Thierry Meyssan

Po trzech latach wojny przeciwko Syrii, „Zachód” z pełnym rozmysłem rozszerzył wojenną ofensywę na Irak, a potem na Palestynę. Za taką strategią stoją znaczące korzyści gospodarcze, aczkolwiek ukryte pod pozornymi sprzecznościami politycznymi pomiędzy partiami religijnymi i świeckimi. Choć rozliczne grupy w regionie Lewantu nieraz zmieniały swoją afiliację, to złoża gazu trwają niezmienione.

Dział: Analizy
Strona 3 z 10