środa, 21 grudzień 2016 08:50

Konrad Rękas: Chiński syndrom

Konrad Rękas

Zachwycający się domniemanym zwrotem geopolitycznym Stanów Zjednoczonych pod antychińskim sztandarem wzniesionym przez Donalda Trumpa – zachowują się trochę, jak ci polscy przedwojenni politycy, których cieszyło, że najpierw III Rzesza napadła na Czechosłowację, a nie na II RP.

Dział: Komentarze
piątek, 11 listopad 2016 10:32

Marcin Domagała: Wahnięcie Ameryki

dr Marcin Domagała

Zaskakujący dla liberalnych elit politycznych wybór na fotel amerykańskiego prezydenta miliardera Donalda Trumpa był niewątpliwie szokiem. O ile jednak tego rodzaju podejście i wyrazy niezadowolenia są całkowicie zrozumiałe na terenie Stanów Zjednoczonych, to żałosny skowyt liberalnych elit politycznych w wielu państwach europejskich, w tym w Polsce, jest z gruntu dość żenujący. Tymczasem wybór ten może zaważyć na geopolitycznej pozycji Ameryki w roli "światowego stróża". Obecnie może ją strącić z tego piedestału w nadzwyczaj prosty sposób nawet niewielki ośrodek siły.

Dział: Komentarze

Jarosław Narymunt Rożyński

Najbliższe wybory prezydenckie w USA odbędą się 8 listopada 2016 roku. Obecnie dwoje głównych kandydatów, to Donald Trump (Republikanie) i Hillary Clinton (Demokraci). W obu przypadkach powinniśmy zadać sobie fundamentalne pytanie, co oznacza dla Polski wybór nowego prezydenta USA. Nieskrywana sympatia wielu polskich środowisk dla Donalda Trumpa wynika prawdopodobnie z niewiedzy na temat poglądów, które on głosi w temacie polityki bezpieczeństwa i relacji na linii USA-Rosja.

Dział: Analizy

Andrea Muratore

W ogólnej koncepcji politycznej porywczego nowojorczyka można odnaleźć pewną myśl przewodnią: zamiast stosować w odniesieniu do jego postaci wygodne i mylące uproszczenia, jak na przykład to, zgodnie z którym ma być on po prostu „faszystą”, powinno się postrzegać go nie tyle jako niezależnego polityka, lecz raczej rzecznika najbardziej nieprzejednanego i radykalnego skrzydła Partii Republikańskiej, ultrakonserwatywnej frakcji od dłuższego czasu pozostającej poza uwagą analityków, którzy w swoich rozważaniach woleli ograniczyć się do spostrzeżeń na temat powrotu doktryny neokonserwatystów i zbagatelizowali umacniającą się pozycję nowego, ważnego aktora amerykańskiej sceny politycznej.

Dział: Analizy