piątek, 11 listopad 2016 10:32

Marcin Domagała: Wahnięcie Ameryki

dr Marcin Domagała

Zaskakujący dla liberalnych elit politycznych wybór na fotel amerykańskiego prezydenta miliardera Donalda Trumpa był niewątpliwie szokiem. O ile jednak tego rodzaju podejście i wyrazy niezadowolenia są całkowicie zrozumiałe na terenie Stanów Zjednoczonych, to żałosny skowyt liberalnych elit politycznych w wielu państwach europejskich, w tym w Polsce, jest z gruntu dość żenujący. Tymczasem wybór ten może zaważyć na geopolitycznej pozycji Ameryki w roli "światowego stróża". Obecnie może ją strącić z tego piedestału w nadzwyczaj prosty sposób nawet niewielki ośrodek siły.

Dział: Komentarze

Magda Melnyk

Wizyta Obamy wywarła ogromny wpływ na społeczeństwo kubańskie, nastroje podgrzał dodatkowo koncert the Rolling Stones, a tropikalny glamour roztoczył dla mieszkańców wyspy sam Karl Lagerfeld. Kiedy Zachód wabi Kubańczyków tym co ma najlepsze, Partia Komunistyczna otwarcie zaczyna obawiać się tych działań przyrównując je do kuszenia Szczurołapa, który z pomocą swego fletu wyprowadził z miasteczka Hameln wszystkie dzieci.

Dział: Komentarze
czwartek, 21 kwiecień 2016 07:22

Thierry Meyssan: Osierocenie Bliskiego Wschodu

Thierry Meyssan

W nadchodzących latach Bliski Wschód będzie musiał sam rozwiązywać swoje problemy. Stany Zjednoczone, które narzucają regionowi swoją wolę od drugiej wojny światowej oraz Rosja, która walczyła przeciwko dżihadystom w Syrii, nie zamierzają nadal odgrywać w nim wiodącej roli. Narody bliskowschodnie, które mocarstwa kolonialne w ciągu stuleci sprowadziły do roli dzieci i które rozgrywały je – jedne przeciwko drugim – odtąd będą musiały zachowywać się, jak dorosłe.

Dział: Komentarze

Bill Van Auken

CIA, działając w porozumieniu z głównymi sojusznikami Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, w tym z rządami Arabii Saudyjskiej, Turcji i Kataru, przygotowuje tzw. „Plan B”, zakładający dramatyczną intensyfikację zbrojenia popieranych przez Zachód „powstańców” zwalczających syryjski rząd prezydenta Baszara al-Asada.

Dział: Komentarze

Thierry Meyssan

Rokowania Genewa-3 w sprawie pokoju w Syrii rozpoczęły się po tym, jak opozycja prosaudyjska w końcu ugięła się pod żądaniami amerykańskiego Departamentu Stanu i zgodziła się wziąć w nich udział. Tymczasem, o ile w grudniu Waszyngton i Moskwa miały nadzieję na szybkie osiągnięcie pokoju i wspólnie doprowadziły do przyjęcia rezolucji 2254, Stany Zjednoczone od tamtej pory zdążyły się przekonać, że przywódcy, których wyselekcjonował Rijad, nie są zdolni do sprawowania rządów.

Dział: Komentarze

Andrea Muratore

W ogólnej koncepcji politycznej porywczego nowojorczyka można odnaleźć pewną myśl przewodnią: zamiast stosować w odniesieniu do jego postaci wygodne i mylące uproszczenia, jak na przykład to, zgodnie z którym ma być on po prostu „faszystą”, powinno się postrzegać go nie tyle jako niezależnego polityka, lecz raczej rzecznika najbardziej nieprzejednanego i radykalnego skrzydła Partii Republikańskiej, ultrakonserwatywnej frakcji od dłuższego czasu pozostającej poza uwagą analityków, którzy w swoich rozważaniach woleli ograniczyć się do spostrzeżeń na temat powrotu doktryny neokonserwatystów i zbagatelizowali umacniającą się pozycję nowego, ważnego aktora amerykańskiej sceny politycznej.

Dział: Analizy

prof. dr hab. Adam Gwiazda

Po nieudanych misjach „stabilizacyjnych” w Iraku i Afganistanie armia amerykańska przeżywa obecnie trudne chwile. Znacznemu pogorszeniu uległ jej wizerunek wśród Amerykanów, co przekłada się na ich niechęć do podejmowania pracy w tej w pełni już zawodowej armii. Niektórzy eksperci amerykańscy biją na alarm i zastanawiają się, kto będzie walczył w przyszłych wojnach? Czy będą to dobrze wyszkoleni i odpowiednio zmotywowani żołnierze amerykańscy, czy też najemnicy?

Dział: Komentarze

Thierry Meyssan

Czy wojskowi mogą wpływać na polityków, czy też powinni im się podporządkować nawet wówczas, gdy widzą ich błędy? Ten problem omówiony został niedawno w znanym artykule płka Jamesa Bakera, obecnego stratega Pentagonu. O tym, jak to generalicja ostrzegała Biały Dom przed operacjami CIA w Syrii i na Ukrainie opowiedział z kolei w swoim tekście Seymour Hersh. Przez kilka ostatnich miesięcy przedstawiciele amerykanskiego sektora wojskowo-przemysłowego, były dyrektor DIA [Defense Intelligence Agency; Agencja Wywiadu Obronnego], a następnie były szef sztabu generalnego, a dziś także były sekretarz obrony – krytykowali politykę prezydenta Barcka Obamy. Dlaczego?

Dział: Komentarze

Konstantin Kokoriew

Wizyta przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga w USA we wrześniu 2015 roku była godna uwagi, ponieważ chiński przywódca z trybuny Zgromadzenia Ogólnego ONZ ogłosił tzw. „nową” politykę zewnętrzną Chin, odzwierciedlającą, zgodnie z jego słowami, „politykę potężnego państwa o chińskiej specyfice”. Jednocześnie wybrzmiała także propozycja wobec głów państw i rządów dotycząca przejścia do międzynarodowych stosunków „nowego typu”, „u podstaw których powinny leżeć współpraca i obopólna wygrana”.

Dział: Komentarze

prof. dr hab. Adam Gwiazda

Zdobycie pod koniec września br. przez stosunkowo niewielki oddział Talibów dużego miasta Kunduz przypomniało społeczności międzynarodowej o trwającej od ponad 14 lat wojnie domowej w Afganistanie. Toczy się ona z różnym nasileniem od 7 października 2001 roku, kiedy wojska Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników podjęły interwencję zbrojną w tym kraju i stosunkowo szybko wyparły, rządzących wówczas Talibów ze stolicy Kabulu oraz terenów do niego przylegających. Nie zdawano sobie wtedy chyba sprawy ze złożoności „misji stabilizacyjnej” w tym kraju. Nie wykorzystano wówczas dużego poparcia Afgańczyków dla obecności obcych wojsk w ich kraju. W tym czasie Talibowie i ich oddziały znajdowały się w rozsypce, czego niestety nie potrafili wykorzystać dowódcy wojsk koalicyjnych. Na odwrót, wojska te, w tym szczególnie żołnierze amerykańscy, zaczęły popełniać wiele różnych błędów, zachowując się często jak typowi okupanci. Talibowie korzystali wtedy i nadal korzystają z poparcia głównie Pasztunów i do tej pory nie zostali całkowicie rozbici ani też politycznie zneutralizowani.

Dział: Analizy
Strona 1 z 14