wtorek, 23 październik 2012 03:55

Rafał Zgorzelski: Dwa uderzenia w były libijski reżim?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Moussa_i


  dr Rafał Zgorzelski

W minioną sobotę libijskie władze poinformowały o aresztowaniu w mieście Tarhuna byłego rzecznika reżimu Muammara Kaddafiego, Moussy Ibrahima. Ibrahim, z wykształcenia politolog (absolwent University of Exeter) z „rozgrzebanym doktoratem” (w University of London), był twarzą dyktatury Kaddafiego od marca 2011 roku aż do jej upadku.

Bronił w mediach Kaddafiego i związanych z nim środowisk. Podczas walk o Trypolis Ibrahim wzywał strony konfliktu do zawieszenia zmagań zbrojnych i przystąpienia do narodowych negocjacji oskarżając o sprawstwo domowej wojny Zachód i NATO. Zapewniał równocześnie, że sytuacja jest pod pełną kontrolą, a władza Kaddafiego nie jest zagrożona, ponieważ wierne dyktatorowi siły zbrojne są w stanie bez większych problemów powstrzymać rebeliantów.

Ibrahim, posługujący się nienaganną angielszczyzną (15 lat spędził w Wielkiej Brytanii), zawsze elegancko ubrany, pewny siebie był autentyczną podporą reżimu, trzymając fason do ostatnich dni jego funkcjonowania. Urodzony w 1974 r. w plemieniu Qadhadhafa Kaddafiego miał otwarte drzwi na salony i zrobiłby zapewne, gdyby nie upadek dyktatora, u boku swego mentora szaloną karierę. Na uwagę zasługuje to, że w swoich wystąpieniach, w których optował za utrzymaniem Kaddafiego, Moussa Ibrahim posługiwał się językiem demokracji. Pokazuje to, jak wielu utalentowanych mieszkańców Bliskiego Wschodu potrafi dobrze wykorzystywać czas spędzony na Zachodzie i zaszczepiać pewne wzorce na gruncie dyplomacji.

Informacja o aresztowaniu Ibrahima oraz jego rzekomym przewiezieniu do Trypolisu w celu poddania przesłuchaniom rozgrzała do czerwoności wszystkich zainteresowanych problematyką Arabskiej Wiosny i jej konsekwencjami. Nadmienić jedynie należy, że wirtualnie Moussa Ibrahim był już aresztowany co najmniej kilkukrotnie. O ile początkowo tezę o aresztowaniu Ibrahima dystrybuowały kręgi zbliżone do rządowych na czele z wicepremierem Libii Mustafą Abu Szagurem, o tyle ten sam polityk wycofuje się dziś z potwierdzenia informacji o schwytaniu byłego rzecznika Kaddafiego.

Mustafa Abu Szagur przeprosił również opinię publiczną za podanie niesprawdzonej informacji o rzekomej śmierci najmłodszego syna Kaddafiego, Chamisa.

Chamis Kaddafi był już tyle mniej więcej razy uśmiercany, co Moussa Ibrahim aresztowany. Wszystkie te informacje okazywały się zwykłym blefem. Tym razem Chamis Kaddafi miał zostać zabity w sobotę podczas walk między wojskiem a milicją antyrządową w Bani Walid, w południowo – wschodniej Libii, która jest uznawana za ostatni bastion zaciekłych „kaddafistów”. W tym samym Bani Walid miał zresztą zginąć również Moussa Ibrahim. Dziś podekscytowany wcześniejszymi, niesprawdzonymi informacjami, wicepremier Libii przeprasza za odtrąbienie dwóch dużych sukcesów dawnych rebeliantów. 

Najmłodszy syn Kaddafiego (rocznik 1983), dawny szef Brygady Chamisa, uznawanej za najlepiej wyszkoloną i wyposażoną jednostkę libijskiej armii, ginął, o czym wyżej, już kilkukrotnie. Ta ciekawa postać – słuchacz Akademii im. M. Frunzego w Moskwie i Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej oraz student IE Business School w Madrycie umierała już w dniu 22 marca 2011 roku, następnie w dniu 5 sierpnia 2011 roku pod bombami samolotów NATO, w dniu 22 sierpnia 2011 roku podczas walk w Trypolisie, a potem w dniu 29 sierpnia 2011 roku w czasie walk w okolicach Tarhuny z ostrzału brytyjskiego Apache.

Wszystkie te informacje, o aresztowaniu rzecznika byłego dyktatora Libii oraz zabiciu jego najmłodszego syna, pojawiają się w mediach w przeddzień bądź rocznicę śmierci Muammara Kaddafiego. Nie jest to zapewne sprawą przypadku.

W ciągu roku od tego wydarzenia, które obiegło lotem ptaka cały świat, nie udało się ostatecznie aresztować wielu ważnych osobistości z otoczenia byłego dyktatora ani dobitnie potwierdzić dwóch kolejnych kaczek dziennikarskich. Pokazuje to też, że nadal dysponują oni sporymi wpływami oraz gronem orędowników, którzy udzielają im strawy i schronienia, a także, iż nie są w ciemnie bici oraz opanowali dobrze nauki wyniesione z zachodnich szkół. Być może ostatecznie uda się schwytać bądź zabić, którąś z wymienianych osób, jednakże wydaje się, iż podawanie tego rodzaju informacji w rocznicę śmierci dyktatora ma charakter taniej sensacji, której celem jest elektryzowanie świata.

Fot. http://www.trust.org

Pobierz bezpłatną książkę: Kornel Sawiński, Libia 2011, Warszawa 2012.


Czytany 3785 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04