wtorek, 01 czerwiec 2010 09:26

Polityka zagraniczna wg Grzegorza Napieralskiego

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

ECAG

Na pytania ECAG o wizję geopolitycznej roli Polski oraz założenia polskiej polityki zagranicznej odpowiada kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej urząd na Prezydenta RP Grzegorz Napieralski.

1. Jak wg Pana wygląda celowość istnienia NATO w warunkach postzimnowojennych?

NATO jest jedyną na świecie organizacją polityczno-wojskową, która poprzez elastyczność swojej doktryny gwarantuje efektywną współpracę państw, które połączyła powojenna rzeczywistość i dla których nadal nadrzędnym elementem łączącym są wspólne wartości, takie jak ochrona praw człowieka. Obejmujący 28 państw Sojusz Północnoatlantycki wymaga natomiast reform wewnętrznych i przyjęcia nowej doktryny. Prace nad nią, w których aktywnie uczestniczy prof. Adam Rotfeld, dobiegają końca.

2. Jakich reform wymaga Organizacja Narodów Zjednoczonych?

ONZ jest organizacją, której zreformowanie jest bardzo trudne. Do podjęcia reform trzeba konsensusu, który wymagał będzie dopasowania egzekutywy, jaką jest Rada Bezpieczeństwa funkcjonująca niezmiennie w składzie 5 mocarstw (Chiny, Francja, Rosja, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania) do realnego układu pomiędzy państwami na świecie. Trzeba, by państwa członkowskie Rady Bezpieczeństwa, będące beneficjentem porządku powojennego, udostępniły miejsce w tej "ławce" krajom, których znaczenie wzrosło w międzyczasie.  Chodzi zwłaszcza o Indie, Niemcy, Japonię i Brazylię. Różnorodne projekty reformy, składającej się ze 192 państw ONZ, przedstawiane są już od  kilkunastu lat.

3. Jak jest Pańska koncepcja zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polsce?

"Dywersyfikacja dostaw" - hasło powtarzane bardzo często przez prawicowych polityków jest pewnego rodzaju zaklęciem. Tak naprawdę nie ma mowy o pełnej dywersyfikacji, jeśli jest się krajem leżącym w bezpośrednim sąsiedztwie Federacji Rosyjskiej. Dlatego nie powinniśmy zmieniać sytuacji, w której Polska czerpie większość dostaw gazu i ropy naftowej z Federacji Rosyjskiej, powinniśmy jednak zagwarantować odpowiedni system prawny, w którym wstrzymanie dostaw oznacza potężne konsekwencje finansowe dla kraju, który je poddaje w wątpliwość. Oczywiście należy zwiększać wydobycie gazu ze złóż krajowych oraz kontynuować budowę gazoportu w Świnoujściu. Polska powinna sprawę bezpieczeństwa energetycznego uczynić jednym z priorytetów swego przewodnictwa w Unii Europejskiej, w drugiej połowie 2011 r.

4. Do którego kraju, jako Prezydent RP, uda się Pan z pierwszą wizytą zagraniczną i dlaczego?

Prezydent RP, który myśli o w kategoriach polskiej racji stanu, powinien złożyć pierwszą wizytę w Brukseli, udając się do niej przez Berlin i Paryż.

5. Jak Pan postrzega relacje między Unią Europejską a Federacją Rosyjską w kontekście globalnej rywalizacji mocarstw?

Stosunki między Unią Europejską i Federacją Rosyjską rozwijają się, jednak niewystarczająco szybko i intensywnie. Jest oczywista zależność gospodarcza obu organizmów, z przewagą po stronie Federacji Rosyjskiej. Natomiast chcielibyśmy, aby za symbiozą gospodarczą szły wymiana międzyludzka, czy kulturalna. Chciałbym również, aby to, co miałoby być europejskim jądrem współpracy rosyjsko-europejskiej, było w dużym stopniu finansowane przez Unię Europejską.  Dla Polski szczególnie istotne wydaje się zawarcie umowy o małym ruchu granicznym, która by objęła cały Obwód Kaliningradzki i równoważne nasze regiony.

6. Jak Pan postrzega relacje Polski z Ukrainą po wygranej Wiktora Janukowycza (państwem buforowym między Unią Europejską a Federacją Rosyjską)?

Nie chciałbym mówić o Ukrainie jako o państwie buforowym. Pierwsze kroki nowego rządu i nowego prezydenta pokazują, że przyjęto kurs pragmatyczny. Podejmowane są te decyzje, które są dla Ukrainy korzystne. Znamienne było to, iż pierwszą wizytę zagraniczną Janukowycz złożył w Brukseli. Należy zastanowić się, na ile proeuropejskie deklaracje Janukowycza zostaną napełnione treścią przez jego rząd. W tej sprawie trudno jest w tej chwili wydawać sad, dlatego, że oczekujemy na finał negocjacji umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE. Jeśli zakończą się szybko i z sukcesem, będę optymistą.

7. Jaka jest Pańska koncepcja rozwiązania kwestii spornych dotyczących tzw. terytoriów państw nieuznawanych (lub częściowo nieuznawanych), takich jak Abchazja, Osetia Południowa czy Kosowo?

Nie da się postawić na identycznym poziomie problemu Abchazji, Osetii Południowej i Kosowa. Niepodległość Kosowa respektuje większość państw europejskich (w tym Polska), choć m.in. ze względu na pozycję Rosji i Chin nie ma ono np. szans na wejście w bliskiej perspektywie w skład ONZ. Niezależność Abchazji i Osetii Płd. uznaje zaledwie kilka krajów, a pozostałe stoją na stanowisku integralności terytorialnej Gruzji. Inna sprawa, że pewne wątpliwości prawno-międzynarodowe związane z proklamacją niepodległości Kosowa władze rosyjskie dość zręcznie wykorzystują w swej polityce wobec regionu Kaukazu.

Bezwzględnie należy unikać jakichkolwiek rozwiązań militarnych oraz pamiętać o potrzebie stałej pomocy humanitarnej dla ofiar sporów i wojen terytorialnych, w tym uchodźców. Ponadto trzeba pamiętać o innych, tzw. zamrożonych konfliktach w Europie, jak choćby Górny Karabach i Naddniestrze.

Materiał został przesłany w odpowiedzi na pytania, które zostały wysłane do wszystkich kandydatów. Zasady publikacji znajdują się TUTAJ.

Czytany 4800 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04