wtorek, 26 marzec 2013 08:51

Piotr Badura: 'Białoruś - Model państwa i gospodarki' - uwagi po lekturze

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Bialorus_small  Piotr Badura

O współczesnej Białorusi w wiodących polskich mediach mówi się i pisze zwykle w tonie czarnej propagandy. Cenny jest więc każdy głos, każda publikacja, pokazujące, że prawda jest odmienna. Z tego powodu książkę „Białoruś – Model państwa i gospodarki” uważam za bardzo wartościową. Nie byłoby jednak celowe pisanie o licznych pozytywach książki, bo Autorom przydatniejsze będą sugestie w sprawie ewentualnych korekt, ulepszeń i rozszerzeń. Tym więc się zajmę.

Moje uwagi po lekturze mają charakter jedynie wyrywkowy i dotyczą tylko kilku spraw, niekoniecznie najważniejszych. Analizowanie jednak całej książki wymagałoby chyba napisania drugiej, na co nie mogę sobie pozwolić, gdyż poza pracą społeczną muszę też prozaicznie dbać o byt. Mam jednak nadzieję, że autorzy dostaną uwagi także od wielu innych Czytelników a całość tych uwag złoży się na w miarę kompletną opinię.

1. Demografia

Aby polski Czytelnik wyniósł możliwie jak największą korzyść z książki poświęconej funkcjonowaniu białoruskiego państwa, wskazane byłoby wyraźnie akcentować w niej, co działa na Białorusi lepiej niż w Polsce, byśmy mogli ich doświadczenie wykorzystać. Wydaje się, że do obszarów, w których Białoruś radzi sobie ostatnio lepiej niż Polska, należy demografia.

Tematyka demograficzna jest wprawdzie dotykana w kilku miejscach książki, ale tylko bardzo ogólnie i w dodatku mowa jest głównie o wcześniejszych okresach, gdy problemy demograficzne Białorusi były podobne do polskich. Marcin Domagała pisze np.: „Białoruś boryka się także z dość niskim wskaźnikiem urodzin na 1000 mieszkańców, który wynosi 9,76.". Tymczasem w styczniu 2013 wskaźnik ten wynosi na Białorusi 12,8, podczas gdy w Polsce w 2011 i 2012 wynosił tylko 10,1.

Tabela I.

tab1-bial


Białoruś ma obecnie 9,46 mln mieszkańców a Polska 38,53 mln. Liczba ludności Białorusi stanowi więc około 24,6% liczby ludności Polski. W dużym przybliżeniu moglibyśmy więc spodziewać się, że liczba urodzeń na Białorusi też będzie stanowić około 24,6% liczby urodzeń w Polsce. Z tabeli I wynika, że w latach 2004–2005 tyle mniej więcej ona stanowiła. Potem nastąpił jednak niewielki wzrost tego wskaźnika, do ponad 26% Zdecydowana zmiana nastąpiła od 2011 roku, w którym wskaźnik skoczył do 28,1% a rok 2012 przyniósł dalszy jego wzrost, do 29,5% Nie jest zresztą powiedziane, że nie będzie on jeszcze wyższy, rzędu 30%, gdyż podana wstępnie przez GUS liczba urodzeń w Polsce może okazać się ostatecznie mniejsza (tak właśnie okazywało się w 2009, 2010 i 2011).

Warto w tym miejscu dodać, że znamy już liczbę urodzeń na Białorusi w styczniu 2013 r. Wynosi ona 10.266, co jest ogromnym wzrostem (o 17,5%) wobec stycznia 2012 r., w którym na Białorusi urodziło się 8.739 dzieci. Nie jest jeszcze znana polska liczba urodzeń w styczniu 2013 r., ale przy założeniu, że będzie ona mniej więcej taka jak w styczniu 2012 r., okaże się, że Białoruś będzie miała w styczniu 2013 r. około 32% polskich urodzeń. W 2010 r. około 26%, w 2011 r. około 28%, w 2012 r. około 30% i w styczniu 2013 około 32% r. – to jest już widoczna gołym okiem tendencja. Prowadzona przez Białoruś zdecydowanie prorodzinna polityka daje widoczne efekty.

Polska ma problem ze zbyt małą liczbą urodzeń. Rozwiązanie tego problemu na wzór np. Szwecji czy Francji może być trudne, bo są to państwa dużo zamożniejsze niż Polska i nas może nie być stać na wybrane przez te państwa rozwiązania. Białoruś nie jest dużo zamożniejsza niż Polska. Jeśli Białoruś stać na zastosowane przez nią sposoby rozwiązania kwestii demograficznej, to i Polskę powinno być stać na takie sposoby. Bardzo atrakcyjne mogłoby też być podjęcie w następnym, szerszym opracowaniu, tematyki bazy ideologicznej białoruskiej polityki demograficznej.

2. Urbanizacja

O urbanizacji w książce wspomina się na stronie 12, choć samo słowo „urbanizacja” pada tylko w przypisie. Marcin Domagała informuje, że na Białorusi w miastach mieszka blisko 75% ludności (1 stycznia 2013 r. było to już 76,3%) a w Polsce ok. 61%. Potem jeszcze Mateusz Piskorski na stronach 70–71 wspomina o agromiasteczkach i to już wszystko w temacie urbanizacji. Trochę szkoda, że tak mało, bo temat jest bardzo interesujący.

Tabela II.

tab2-bial

Samo tylko porównanie wskaźników 61% ludności miejskiej w Polsce i 76% na Białorusi nie daje pełnego obrazu. Białoruś ma dużo większą gęstość zaludnienia w miastach. Ilustruje to powyższa Tabela II. Mińsk ma więcej mieszkańców niż Warszawa a mniejszą powierzchnię (Mińsk – 308 km2, Warszawa – 517 km2). Homel i Gdynia mają tę samą powierzchnię – 135 km2, tylko że w Homlu mieszka ponad pół miliona ludzi a w Gdyni mniej niż ćwierć miliona.

Większa gęstość zaludnienia to niższe koszty budowy infrastruktury, wydajniejsza komunikacja publiczna, mniejsze koszty sprzątania ulic i chodników i zimowego ich utrzymania. Jeszcze bardziej niż w miastach jest to widoczne na białoruskiej wsi. Agromiasteczka miały z założenia mieć zabudowę skoncentrowaną na stosunkowo małym obszarze. Tak jest dużo taniej i można wtedy szybciej myśleć o kanalizacji, chodnikach, oświetleniu ulicznym etc. Wzrasta też wygoda, bo przedszkole, szkoła, sklep, dom kultury etc. są w odległości dojścia a nie dojazdu. W przyszłym, szerszym opracowaniu, warto urbanizację szerzej omówić.

3. Gospodarka

Gospodarka to temat rzeka. Białoruś, licząc na głowę, ma produkcję rolniczą dwa razy wyższą niż Polska. Także produkcję przemysłową ma wyższą. My mamy za to znaczną przewagę w usługach, do których należy np. marketing. Jeśli chodzi o reklamę mięsa i kiełbasy, to statystyczny Polak ma jej dużo więcej niż statystyczny Białorusin. Jeśli jednak chodzi o spożycie mięsa na głowę, to Białorusini mają je zdecydowanie większe niż my. Nie jestem pewien, czy Polacy nie zrezygnowaliby chętnie z reklam mięsa i kiełbasy w zamian za więcej tegoż mięsa i kiełbasy.

O gospodarce Białorusi piszę systematycznie na portalu Prawica.Net [1] więc nie będę tu przywoływał szczegółów. Odniosę się tylko do jednej sprawy, bo wydaje mi się, że w książce jest chyba błąd. Chodzi mi o tabelę umieszczoną przez Mariana Szołuchę na stronie 152. Autor odwołuje się w niej do „Raportu o rozwoju człowieka”, wydanego przez ONZ w 2004 r. Nie mam dostępu do tego raportu, a przedstawione w książce liczby budzą poważne wątpliwości. Marian Szołucha nie miał wpływu na wybór lat (1994 i 2003), bo takie lata były w raporcie. W tej sytuacji należało jednak odrzucić raport, jako nieprzydatny do oceny sytuacji na Białorusi.

Aleksandr Łukaszenka został wprawdzie prezydentem Białorusi w lipcu 2004 r., ale nie była to jeszcze wtedy prezydentura, dająca władzę wystarczającą do odwrócenia niekorzystnego dla Białorusi biegu wydarzeń. Moim zdaniem dopiero rok 1996 można przypisać do nowego etapu w dziejach niepodległej Białorusi. Za rok odniesienia należy więc brać 1995, a nie 1994. Ponadto okres do 2003 r. to w sporej części odrabianie strat poniesionych przez Białoruś na wcześniejszym etapie. Należało więc wybrać późniejszy rok końcowy. Gdy powstawała książka, znane już były dane za 2010 rok. Przy tym wszystkim jeszcze niektóre podane w tabeli liczby z lat 1994 i 2003 wydają się błędne.

Źródłem danych o PKB PSN (liczonym parytetem siły nabywczej) na głowę w poszczególnych latach może być strona Międzynarodowego Funduszu Walutowego [2] por. tabela III poniżej.

Tabela III.

tab3-bial

W tabeli, pod podanym adresem można wybrać 15 państw powstałych z rozpadu ZSRR i w paru krokach dojść do potrzebnych liczb. Znalazłem te liczby dla 1995 i 2010, policzyłem odpowiednie wskaźniki i umieściłem w tabeli razem z liczbami podanymi przez Mariana Szołuchę. Z takiej poszerzonej tabeli widać, że wnioski z lat 1995 i 2010 są skrajnie różne niż wnioski z podanych w książce liczb dla lat 1994 i 2003.

4. Zakończenie

Bez wątpienia najciekawsza byłaby dyskusja na temat ideologii, ale to jest zbyt szerokie zagadnienie, by załatwić je uwagami po lekturze. Ciekawa mogłaby też być dyskusja o tym, co wydarzyło się na Białorusi w grudniu 2010, a chyba mam inną ocenę niż przedstawiona w książce, ale to też jest zbyt szeroki temat. Może więc kiedy indziej zdarzy się jeszcze okazja do takich ciekawych dyskusji.

Pozdrawiam Autorów serdecznie – Piotr Badura.

Krótkie omówienie zawartości recenzowanej książki znajduje się TUTAJ.

Książka dostępna w księgarni internetowej Wyczerpane.pl

___________________________________
1. www.prawica.net/Badura
2.  http://www.imf.org/external/pubs/ft/weo/2011/02/weodata/weoselco.aspx?g=2001&sg=All+countries

Czytany 8953 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04