środa, 27 październik 2010 17:41

Piotr A. Maciążek: Gruzja: system kanclerski?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

alt

Piotr A. Maciążek

Pod koniec września parlament Gruzji przyjął w pierwszym czytaniu projekt poprawek do obowiązującej ustawy zasadniczej. Przed ostatecznymi zmianami konstytucji swoją opinię na ten temat miała wyrazić także Komisja Wenecka, która jest organem doradczym Rady Europy. Ostatecznie 15 października zaopiniowana nowelizacja weszła w życie. Jakie zmiany spowoduje?

Choć ustrojowy środek ciężkości Gruzji przesunie się z systemu prezydenckiego na parlamentarno-gabinetowy to jednak ogrom dysproporcji pomiędzy poszczególnymi członami władzy wykonawczej jest doskonale widoczny. Konsekwencją nadchodzących zmian będzie raczej zbliżenie rozwiązań gruzińskich do modelu niemieckiego, kanclerskiego aniżeli klasycznej formy rządów parlamentarno- gabinetowych.

Do dyspozycji „Miszy”, który z pewnością zostanie premierem po ukończeniu drugiej kadencji prezydenckiej pozostaną liczne prerogatywy. Jedną z najistotniejszych jest osobisty dobór gubernatorów przez premiera. To niebywale istotne uprawnienie, konstytucja gruzińska nie posiada bowiem zapisów odnoszących się do władz samorządowych. Obóz Saakaszwilego uzyskał bardzo dobre wyniki w ostatnich wyborach lokalnych w Tbilisi, przychylni gubernatorzy na prowincji z pewnością spotęgują ten trend poza stolicą. W centralizacyjny nurt znowelizowanej konstytucji wpisują się także kolejne uprawnienie szefa rządu - nominacje dowódców wojskowych, ambasadorów a także personalny dobór rady ministrów. Dotąd rozwiązanie jakie obowiązywało w gruzińskiej konstytucji przypominało polskie wzory ustrojowe przed rokiem 1997 (tzw. Mała Konstytucja roku 1992). W obu przypadkach istniały tzw. resorty prezydenckie, czyli ministerialne teki które obsadzała głowa państwa. Z reguły były to kluczowe resorty siłowe.

Oddanie kontroli nad Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych w ręce premiera marginalizuje de facto urząd prezydencki. Na tym jednak nie koniec, głowa państwa w warunkach nowej konstytucji wyraźnie się dewaluuje. Od 2013 roku prezydent zostanie zakneblowany w kraju (brak inicjatywy ustawodawczej) oraz za granicą (będzie zawierał układy międzynarodowe za zgodą rządu).

Poprawki konstytucyjne spowodują, że środek ciężkości przesunie się dysproporcjonalnie w kierunku premiera, co w swojej opinii doradczej zasygnalizowała także Komisja Wenecka. „Zaktualizowana” konstytucja ma wejść w życie zaraz po nadchodzących wyborach prezydenckich, w których nie może wziąć już udziału prezydent Saakaszwili. Taka sytuacja w warunkach gruzińskich nie pozostawia złudzeń. Czy popularny w społeczeństwie „Misza” zmodernizuje kraj i wyrwie go z rosyjskiej strefy wpływów za pomocą modelu „patriotycznej dyktatury”?

Czytany 5726 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04