czwartek, 06 maj 2010 08:13

Paweł Lickiewicz: Imperium Rosyjskie kontratakuje

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
alt Paweł Lickiewicz
Federacja Rosyjska odnosi serię politycznych zwycięstw na arenie międzynarodowej. Najważniejszymi osiągnięciami są zahamowanie procesu rozszerzania NATO o kraje Wspólnoty Niepodległych Państw oraz odzyskanie wpływów na Ukrainie. Rosja ponadto potwierdziła, że jest w dalszym ciągu najsilniejszym graczem na terenie Azji Centralnej.    
Po rozwiązaniu Związku Radzieckiego w 1991 roku pozycja Federacji Rosyjskiej na arenie międzynarodowej uległa wyraźnemu osłabieniu. Związane było to z utożsamianiem rozpadu bloku wschodniego ze zwycięstwem Zachodu w zimnej wojnie. Mimo że nowa Rosja stała się, według prawa międzynarodowego, spadkobiercą ZSRR i w związku z tym otrzymała nie tylko terytorium dawnej Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, lecz także armię z nuklearnym arsenałem, placówki dyplomatyczne, miejsce w organizacjach międzynarodowych - np. stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych (RB ONZ), to nie zachowała pozycji supermocarstwa. Wpłynęła na to utrata gospodarczych oraz militarnych sojuszy (rozwiązanie Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej oraz Układu Warszawskiego), jak i głęboki kryzys ekonomiczny państwa związany z przechodzeniem od gospodarki centralnie planowanej do gospodarki rynkowej. Prace nad zmianą wizerunku oraz pozycji międzynarodowej Federacji Rosyjskiej zbiegły się w czasie ze zmianą prezydenta w 2000 roku, kiedy - po rezygnacji ze stanowiska Borysa Jelcyna - p.o. prezydenta został dotychczasowy premier Władimir Putin.

Mimo że proces wzmacniania pozycji Rosji rozpoczął się właśnie w 2000 roku, to owoce wzmożonej pracy nad tym widać było po latach, zaś wymierne efekty były zauważalne za prezydentury następcy Putina - Dmitrija Miedwiediewa. Wcześniej Rosja pozostawała w cieniu Zachodu i próbowała znaleźć swoje miejsce w jednobiegunowym świecie. Przychodziło to Moskwie z trudem i wiązało się z wieloma porażkami w rywalizacji z USA. Główną areną tej rywalizacji stał się obszar Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), inicjatywy rosyjskiej mającej na celu ratować pozostałości dawnego imperium. WNP nie stała się jednak następcą ZSRR, była natomiast areną walki o wpływy, na której Rosja ponosiła dotkliwe straty.

Porażki polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej w okresie prezydentury Władimira Putina
Za największe porażki należy uznać tzw. kolorowe rewolucje: obalenie rządów Eduarda Szewardnadzego oraz dojście do władzy prozachodniego Michaiła Saakaszwilego (Gruzja, rewolucja róż w 2003 r.), dojście do władzy Wiktora Juszczenki (Ukraina, pomarańczowa rewolucja w 2004 r.). W 2003 roku nastąpiło również wywrócenie „planu Kozaka", regulującego, z korzyścią dla Rosji, status separatystycznej republiki Naddniestrza w Mołdawii. Dodatkowo rusza program unijny Polityki Sąsiedztwa, w ramach którego Unia Europejska zwiększa swoją aktywność na terenie WNP. Według elit rosyjskich ingerencja gospodarcza czy militarna w krajach WNP jest nie do zaakceptowania, gdyż uważane są one za wyłączną strefę wpływów Moskwy.

Do kolejnych porażek należy słabość procesów integracyjnych w bliskiej zagranicy (przestrzeni postradzieckiej), czego znamiennym przykładem jest załamanie rosyjsko-białoruskiego procesu integracyjnego. Ponadto Rosja nie zapobiegła powstaniu niepodległego Kosowa oraz rozszerzeniu NATO na wschód.

Rozszerzanie wpływów Zachodu na terytorium WNP oraz nieuznawanie uprzywilejowanej pozycji Rosji doprowadziło do zaostrzenia polityki rosyjskiej i zdecydowanej werbalizacji jej interesów. Prócz zaostrzenia retoryki, Rosja wykonała zdecydowane kroki w obronie swojej pozycji międzynarodowej. Momentem przełomowym był szczyt NATO w Bukareszcie, na któym ustalono, że do końca 2008 roku podjęta zostanie decyzja o zaproszeniu Gruzji i Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Kontratak Federacji Rosyjskiej
Pierwszym krokiem do uniemożliwienia kolejnego rozszerzenia NATO była wojna w Gruzji. Doprowadzenie do ogłoszenia niepodległości separatystycznych terenów gruzińskich - Abchazji i Osetii Południowej, przekreśla szanse Gruzinów na przyłączenie do Sojuszu. Dodatkowo wojna osłabiła reżim Michaiła Saakaszwilego, który najprawdopodobniej utraci pozycję prezydenta w kolejnych wyborach.

Kwestia rozszerzenia NATO o Gruzję zawsze była związana bezpośrednio z akcesją Ukrainy, toteż działania rosyjskie wkrótce wyeliminowały również taką możliwość. Wybór Wiktora Janukowycza na prezydenta Ukrainy jest zdecydowanie po myśli Moskwie, która nie będzie musiała borykać się z prozachodnim poprzednikiem Wiktorem Juszczenką. Janukowycz nigdy nie ukrywał, że nie widzi przyszłości Ukrainy w NATO, co jest zgodne z przekonaniami większości ukraińskiego społeczeństwa. Rosja jednak poszła o krok dalej i odsunęła możliwość ukraińskiej akcesji na długie dziesięciolecia. Parlamenty Rosji i Ukrainy 27 kwietnia 2001 roku ratyfikowały umowę międzynarodową, która umożliwia stacjonowanie rosyjskiej Flocie Czarnomorskiej w Sewastopolu do 2042 roku. Mimo oficjalnego stanowiska Brukseli, która nie łączy kwestii stacjonowania floty na Krymie, ratyfikowanie umowy całkowicie wyklucza na wiele lat rozszerzenie NATO o Ukrainę.

Rosja, realizując swoje żywotne interesy związane z utrzymywaniem stref wpływu, pokazała, że jest w dalszym ciągu głównym rozgrywającym w Azji Centralnej. Pomimo zaangażowania w regionie Stanów Zjednoczonych oraz Chin, podczas ostatnich niepokojów w Kirgistanie (07.04.2010), które doprowadziły do obalenia prezydenta Kurmanbeka Bakijewa oraz jego rządu, to Rosja była głównym rozgrywającym. Nowo utworzony gabinet tymczasowy Rozy Otumbajewy szukał przede wszystkim poparcia w Moskwie, a nie w innych stolicach. Rosja, mimo że nie brała bezpośredniego udziału w obaleniu reżimu Bakijewa, z aprobatą obserwowała przejmowanie władzy przez opozycję, którą wsparła wkrótce pakietem pomocy humanitarnej w wysokości 20 mln dolarów.

Zmiana rządu w Kirgistanie jest nie na rękę USA, które wynegocjowały z byłym prezydentem Bakijewem możliwość posiadania bazy wojskowej w mieście Manas, która jest kluczowa dla prowadzonych przez Waszyngton działań militarnych w pobliskim Afganistanie. Mimo to Amerykanie pozostali całkowicie bierni w czasie wydarzeń kwietniowych, co może świadczyć o ich słabości, bądź o niezrozumieniu procesów zachodzących w regionie.

Sukcesy Rosji na arenie międzynarodowej nie świadczą o początku tworzenia się nowego supermocarstwa. Skuteczności rosyjskiej polityki zagranicznej w osiąganiu celów geopolitycznych są dowodem na koniec świata jednobiegunowego i absolutnej dominacji USA. Dopełnieniem tego obrazu jest dynamiczny rozwój projektów energetycznych, jako kluczowych dla rosyjskiej gospodarki i budżetu państwa. Budowa gazociągu Nord Stream już się rozpoczęła, a projekt South Stream wydaje się bardziej zaawansowany, niż lansowany przez USA i Unie Europejską Nabucco.
 
Artykuł ukazał się na stronach alt Publikacja za zgodą wydawcy.
Czytany 6932 razy Ostatnio zmieniany piątek, 11 marzec 2016 14:39