sobota, 09 luty 2013 11:04

Melkulangara Bhadrakumar: Wielka Gra w Zatoce Bengalskiej

Oceń ten artykuł
(1 głos)

chessworldgeopolityka  Melkulangara Bhadrakumar 

Według hinduskich ekspertów, w Wielkiej Grze rozgrywającej się na Oceanie Indyjskim głównymi graczami są Indie i Chiny, natomiast Stany Zjednoczone pełnią funkcję sędziego, bądź moderatora. Obecna sytuacja jest jednak bardzo podobna do tej, kiedy to kraje Azji Centralnej wmieszały się w wydarzenia, w czasie których światowe mocarstwa rywalizowały na tym obszarze. Faktem jest, że pięć krajów określanych jako państwa Azji Środkowej, czyli Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Turkmenistan, coraz częściej mieszają się w Wielką Grę, tocząc swoje małe gry w chowanego – mają przy tym nadzieję na polepszenie swojej sytuacji, co rzeczywiście ma coraz częściej miejsce.

Zatoka Bengalska nie będzie już taka sama. Chińska Krajowa Korporacja Naftowa (ang. CNPC) w styczniu ujawniła, że budowa ropociągu i gazociągu między Chinami a Myanmarem ma zakończyć się 30. maja, natomiast w czerwcu oba rurociągi mają być już w użyciu. Prace trwają już tylko po stronie chińskiej, podczas gdy w Myanmarze przebiegły one sprawnie i zostały szybko zakończone.

Zarówno ropociąg, jak i gazociąg będą miały ogromne znaczenie geopolityczne. Agencja informacyjna Xinhua trafnie określiła je jako „nowe chińskie kanały do przesyłania energii o znaczeniu strategicznym”. Ropociąg i gazociąg o rocznej przepustowości odpowiednio 22 mln ton ropy naftowej i 12 mld m3 gazu oraz o łącznej długości 1100 km połączą znajdujący się w Zatoce Bengalskiej port Kyaukpyu z chińską prowincją Yunnan.

Oczywistym jest fakt, że Chiny znajdują się obecnie w sytuacji umożliwiającej im wykorzystanie źródeł energii znajdujących się w Myanmarze i Bangladeszu. Stosują one model działania, znany już w Azji Centralnej, jak i w Afganistanie – Chiny finansują i budują szlaki transportowe prowadzące w głąb kraju, a następnie łączą je z rozpoczętymi inwestycjami w sąsiednich regionach.

Ropociąg i gazociąg, znajdujące się na terenie Myanmaru, mają dodatkowe znaczenie dla Pekinu. Mianowicie, pomogą Chinom częściowo uniezależnić się od transportów energii z Cieśniny Malakka. Około 80% chińskich zasobów energii jest obecnie transportowane właśnie przez Cieśninę Malakka, co ma bardzo duże znaczenie strategiczne w kontekście „przywracania równowagi” w Azji przez Stany Zjednoczone oraz w kontekście sporów morskich na Morzu Południowochińskim.

Pekin nie ukrywał swoich obaw o bezpieczeństwo energetyczne Chin, które jest narażone z powodu „przewężenia” w Cieśninie Malakka, będącej pod kontrolą Stanów Zjednoczonych. Znane są słowa Prezydent Hu Jintao, który kiedyś określił tę budzącą niepokój zależność jako „Dylemat Malakka”. Nowy ropociąg i gazociąg budowane na terenie Myanmaru mogłyby zmniejszyć tę zależność o około jedną trzecią.

To przedsięwzięcie ma także bardzo duże znaczenie gospodarcze. Nowe szlaki mogłyby skrócić drogę, którą transportowana jest ropa z Afryki i Arabii, o 1200 km. Wpłynęłoby to pozytywnie także na ambitne plany Pekinu mające na celu rozwój południowych regionów Chin.

Religijny partner

New Delhi z pewnością odniesie się do nieuchronnych zmian geopolitycznych, jakie zajdą w Cieśninie Bengalskiej. Głównym, strategicznym założeniem Indii było utrzymanie Zatoki Bengalskiej jako własnej „strefy wpływów”. Jednak w ciągu następnych sześciu miesięcy Zatoka Bengalska, w której ulokowane są bardzo czułe systemy bezpieczeństwa Indii, stopniowo zmieni się w drogę wodną dla licznych tankowców poruszających się między Myanmarem, Zatoką Perską a Afryką.

W tle tych rozważań miały ostatnio miejsce częstsze oficjalne wizyty hinduskich urzędników przybywających do Myanmaru. Przykładem jest Minister Obrony A.K. Antony, który niedawno rozpoczął oficjalną wizytę w Myanmarze. Wcześniej do tego kraju przybył Minister Spraw Zagranicznych Salman Khursheed.

Przełomowa wizyta premiera Manmohana Singha, który odwiedził Myanmar w zeszłym roku, dobitnie pokazała, jak ważne dla Indii są jej stosunki z tym krajem. Budując swoje relacje z Myanmarem, New Delhi odwołuje się do starożytnego buddyjskiego dziedzictwa. Chociaż Indie jako partner biznesowy Myanmaru nie są już tak ważne, jak kiedyś i zajmują zaledwie dziewiątą lub dziesiątą lokatę, mają nadzieję na polepszenie swojej sytuacji ze względu na fakt bycia kulturowym i religijnym partnerem tego kraju, z czym nie mogą rywalizować Stany Zjednoczone lub Chiny.

Według wspólnych założeń hinduskich ekspertów, w Wielkiej Grze rozgrywającej się na Oceanie Indyjskim głównymi graczami są Indie i Chiny, natomiast Stany Zjednoczone pełnią funkcję sędziego, bądź moderatora. Obecna sytuacja jest jednak bardzo podobna do tej, kiedy to kraje Azji Centralnej wmieszały się w wydarzenia, w czasie których światowe mocarstwa rywalizowały na tym obszarze. Faktem jest, że pięć krajów określanych jako państwa Azji Środkowej, czyli Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Turkmenistan, coraz częściej mieszają się w Wielką Grę, tocząc swoje małe gry w chowanego – mają przy tym nadzieję na polepszenie swojej sytuacji, co rzeczywiście ma coraz częściej miejsce.

Chodzi o to, że takie państwa jak Myanmar czy Sri Lanka potrafią już mistrzowsko prowadzić negocjacje z tymi wielkimi potęgami, tak aby wyniki rozmów miały pozytywny skutek dla nich. Dlatego też Rosja jest najnowszym wielkim graczem, który stanie się jednym z głównych partnerów Bangladeszu. Zakładając, że Stany Zjednoczone miały nadzieję na wykorzystanie zasobów znajdujących się na terenie Bangladeszu (korporacja sektora energetycznego ConocoPhillips bada tereny morskie Bangladeszu w obrębie Zatoki Bengalskiej), to Rosja z pewnością zagwarantuje im godziwą konkurencję. Podczas swojej wizyty w Moskwie (była to pierwsza wizyta przywódcy Bangladeszu w stolicy Federacji Rosyjskiej), premier Sheikh Hasina skupił się przede wszystkim na tematach związanych z energią i kupnem broni. Moskwa przeznaczy duże kwoty [1] na pokrycie kosztów eksportu broni oraz budowy pierwszego reaktora nuklearnego w Bangladeszu.

Przewaga Chin i Rosji

Rosja podkreśla swoją obecność w równym stopniu w Myanmarze, jak i w Bangladeszu. W czasie swojej niedawnej wizyty w Myanmarze, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, nawoływał do całkowitego zniesienia sankcji nałożonych na ten kraj. Nie będzie więc niespodzianką, gdy okaże się, że Rosja zaproponuje budowę elektrowni atomowej w Myanmarze lub zaoferuje sprzedaż broni temu krajowi. Co ciekawe, wizyta Ławrowa w Naypyidawie zbiegła się z wizytą amerykańskich urzędników do spraw energii atomowej, którzy przyjechali prowadzić negocjacje dotyczące obowiązujących zabezpieczeń. Dzięki nim możliwa jest kontrola miejsc, w których mogą powstać elektrownie atomowe.

W międzyczasie, nowy minister finansów Japonii Taro Aso, będąc członkiem nowego gabinetu premiera Shinzo Abe, który objął urząd pod koniec grudnia, także wybrał Myanmar jako jedno z pierwszych miejsc do odbycia wizyty zagranicznej. Tokio chce udzielić Naypyidawowi pożyczki w wysokości 50 mld jenów (574 mln USD). Planuje to uczynić do końca marca. Tokio planuje także dalszą realizację planów, mających na celu umorzenie długu Myanmaru.

Z pewnością coś przyciąga do Myanmaru, a czas, w którym Pekin zdołał wybudować ropociąg i gazociąg, nie powinien zaskakiwać. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Myanmarze wzrosły w zeszłym roku o 40% i wyniosły rekordową sumę 3,99 mld USD. Według prognoz Azjatyckiego Banku Rozwoju, produkt krajowy brutto Myanmaru może wzrosnąć w tym roku do poziomu 6,3%, po tym jak w roku 2012 przewidywano poziom 6%. „Myanmar może stać się kolejną wschodzącą gwiazdą Azji, zakładając, że umiejętnie wykorzysta swoje bogate zasoby” – ocenił w swojej prognozie Azjatycki Bank Rozwoju.

Prawie połowa inwestycji zagranicznych, realizowanych w Myanmarze od 2008 r., to przedsięwzięcia Chin. Mimo, że sytuacja się zmienia, Chiny mają wciąż ogromne wpływy w Naypyidawie. W 2011 r. Myanmar gwałtownie wstrzymał prace związane z budową tamy Myitsone i hydroelektrowni na rzece Irrwaddy. Projekt kosztował 3,6 mld USD i był realizowany wraz z China Power Investment Corporation. Uzasadnieniem wstrzymania prac był fakt, że budowa tamy była wbrew „woli narodu”. China Power uznała tę decyzję za „zaskakującą”, jednak Pekin nie czuje się mimo to zniechęcony. W tym samym czasie CNPC kontynuuje prace związane z budową ropo- i gazociągu.

Jak to wszystko łączy się ze sobą? Podobnie jak w Azji Centralnej, wielkokierunkowa Wielka Gra jest także zauważalna w Azji Południowej, która doświadcza takich zjawisk jak „przywracanie równowagi” przez Stany Zjednoczone, pewność siebie Chin, powrót Rosji jako światowego mocarstwa, dążenie Japonii do poprawienia stanu gospodarki, polityki związanej z bezpieczeństwem energetycznym, itd.

Bezpieczeństwo w regionie Oceanu Indyjskiego znacznie się zmieni wraz z postępem tych działań. Wiele zależy od „resetu” relacji USA-Rosja oraz od decyzji podejmowanych w najbliższym czasie przez rywalizujące ze sobą w Azji Stany Zjednoczone i Chiny. Jednak jakościową różnicą w tym wypadku będzie fakt, że z historycznego punktu widzenia, Stany Zjednoczone były “outsiderem” w regionie Azji Południowej w przeciwieństwie do Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ang. Association of South-East Asian Nations – ASEAN).

Z wyjątkiem Pakistanu, państwa Azji Południowej nie zawierały sojuszów z USA przeciwko Związkowi Radzieckiemu w czasie zimnej wojny. Najwyraźniej stosowana w ostatnich latach przez Stany Zjednoczone taktyka wywierania nacisku na Pakistan, Sri Lankę czy Bangladesz (czy nawet na Myanmar) nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Dlatego też mało prawdopodobnym wydaje się fakt współpracy któregokolwiek państwa Azji Południowej ze Stanami Zjednoczonymi, które wcielają w życie swoją strategię powstrzymania ekspansji przez Chiny (lub Rosję). Krótko mówiąc, Chiny i Rosja mają w tym wypadku przewagę, o ile są zainteresowane „zwrotem” ku Azji Południowej… Gdyby tylko Chiny i Rosja zdołały pogodzić swoje rozbieżne priorytety w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy, mogłyby stać się regionalnym „pomostem” łączącym kraje Azji Południowej.

Tłumaczenie: Paulina Radecka
Tekst pochodzi ze strony Strategic Culture Foundation.


__________________________________
1. http://www.itar-tass.com/en/c154/621744_print.html

Czytany 4412 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04