poniedziałek, 18 czerwiec 2012 09:49

Mariusz Ruszel: Trendy w energetyce jądrowej w Europie

Oceń ten artykuł
(1 głos)

nuclear  dr Mariusz Ruszel

Trzęsienie ziemi w Japonii u wybrzeży Honsiu o sile prawie 9 stopni w skali Richtera, które miało miejsce 11 marca 2011 r., doprowadziło do uszkodzenia elektrowni jądrowej w Fukushimie. Bezpośrednie skutki katastrofy odczuła Japonia, zaś pośrednio energetyka jądrowa. Zasadnym jest zatem postawienie pytania czy energetyka jądrowa stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli?

Unia Europejska przyjmując założenia „Pakietu energetyczno-klimatycznego”, które weszły w życie w formie dyrektyw 23 kwietnia 2009 r., wskazała jednoznacznie kierunek działań. Przede wszystkim w myśl „Strategii 3x20” UE dąży do poprawy efektywności energetycznej, wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii oraz redukcji dwutlenku węgla. Wszystkie cele chce poprawić o 20% do 2020 r. w stosunku do 1990 r. W grudniu 2011 r. Komisja Europejska ogłosiła „The Energy Roadmap 2050”, w której wskazała, że energetyka jądrowa będzie miała istotny wkład w budowę europejskich gospodarek niskoemisyjnych. W ostatnim czasie pojawiły się także trendy wskazujące, że cele energetyczno-klimatyczne powinny zostać podniesione powyżej 20%, co nie do końca odpowiada specyfice poszczególnych gospodarek europejskich i nie do końca może zwiększyć ich konkurencyjność. Niemniej założenia polityki energetyczno-klimatycznej UE preferują produkcję energii w sposób jak najbardziej przyjazny dla środowiska naturalnego. Oznacza to, że polityka ta wspiera energetykę gazową, jądrową oraz odnawialną. W związku z tym wytwarza się określona grupa beneficjentów wśród podmiotów UE oraz spoza niej. Aktorami tymi są określone państwa członkowskie, korporacje energetyczne oraz grupy interesów. Jeszcze w 2009 r. wydawało się, że energetyka jądrowa będzie się bardzo dynamicznie rozwijać, co szczególnie cieszyło Francję będącą głównym orędownikiem budowy elektrowni jądrowych w Europie. Niemniej wydarzenia w oddalonej tysiące kilometrów Japonii mają znaczące skutki polityczne i społeczne dla całej Unii Europejskiej. Obserwując sytuację w państwach członkowskich oraz debatę w Brukseli można dojść do kilku wniosków.

Po pierwsze, Niemcy mające ogromny wpływ na procesy decyzyjne w UE, postanowiły zrezygnować z energetyki jądrowej do 2022 r. Wśród zasadniczych powodów wymienia się zagrożenia ekologiczne, który uwidoczniły się po katastrofie w Japonii. Niemniej warto zauważyć, że kraj ten dzięki Gazociągowi Północnemu ma znaczne nadwyżki gazu ziemnego, którego pełna przepustowość nie została jeszcze zakontraktowana. Ponadto przemysł niemiecki czerpie więcej korzyści z rozwoju odnawialnych źródeł energii w Europie, gdyż produkuje i dostarcza instalacje i podzespoły do wielu tego typu urządzeń. Decyzja Berlina na szczeblu politycznym przekłada się również na szczebel korporacyjny, gdyż niemieckie firmy tj. E.ON i RWE wycofały się z joint-venture Horizon, które miało zbudować dwie elektrownie jądrowe w Wielkiej Brytanii. Ponadto decyzja polityczna ma przełożenie na szczeblu organizacji pozarządowych, które lobbują na rzecz zmian decyzji politycznych w innych państwach, czego przykładem jest działalność niemieckich ekologów skierowana przeciwko polskim planom budowy elektrowni jądrowej. 13 stycznia 2009 r. Rada Ministrów RP podjęła uchwałę dotyczącą rozpoczęcia prac związanych z realizacją programu polskiej energetyki jądrowej. Głównym inwestorem jest Grupa Kapitałowa Polska Grupa Energetyczna, która w aktualizacji strategii na lata 2012-2035 podała, że pierwsza elektrownia jądrowa o mocy około 3000 MW ma zostać oddana do użytku w 2025 r. W sierpniu 2011 r. opublikowany został sondaż TNS OBOP, z którego wynika, że 51% Polaków jest przeciwnych budowie elektrowni jądrowej, 35% jest zwolennikami, zaś 14% nie ma zdania.

Po drugie, oprócz Niemiec niektóre państwa europejskie ogłosiły, że rezygnują z elektrowni jądrowych. Belgia chce od 2015 r. rozpocząć proces „wycofywania się ” z energetyki jądrowej. Włosi także dołączyli do tej grupy państw. Zagraniczni inwestorzy zrezygnowali z planów budowy elektrowni jądrowych w Rumunii i Bułgarii. Szwajcaria zdecydowała się, by do 2034 r. wyłączyć elektrownie jądrowe. Wreszcie Japonia dotknięta skutkami katastrofy zdecydowała się po ponad 40 latach pozyskiwania energii jądrowej całkowicie z niej zrezygnować i w maju 2012 r. zakończyła wyłączanie ostatniego z 54 reaktorów, które jeszcze przed katastrofą z 2011 r. dostarczały jedną trzecią energii elektrycznej [1].  Decydujące mogą okazać się działania Francji, której nowy prezydent Francois Hollande zapowiedział ograniczenie energii produkowanej z energetyki jądrowej do 50%. Podjęcie takich działań przez Francję może okazać się decydujące dla przyszłości energetyki jądrowej w Europie.

Po trzecie, katastrofa pokazała, że trzeba nieustannie podnosić normy związane z bezpieczeństwem elektrowni jądrowych, co z punktu widzenia korporacji energetycznych oznacza zarówno większe koszty, jak i wyższą niepewność inwestycyjną. Niemniej z punktu widzenia bezpieczeństwa instalacji doprowadzi to do zwiększenia odporności na różnorodne zagrożenia, takie jak: katastrofy naturalne lub zamachy terrorystyczne. Tragedia w Japonii spowodowała również, że na całym świecie w elektrowniach jądrowych przeprowadzono tzw. testy odpornościowe. Oznacza to, że pod względem technicznym i technologicznym przemysł energetyki jądrowej wzmocnił się po wydarzeniach w Japonii. Systemy bezpieczeństwa przewidują obecnie różnorodne i ekstremalne sytuacje kryzysowe, z którymi mają skutecznie sobie poradzić.

Po czwarte, nieustanny rozwój nowych technologii oraz nowych form pozyskiwania energii, coraz większe nasycenie Europy gazem ziemnym i prognozowane wydobycie gazu łupkowego może oznaczać, że surowce energetyczne i energię będzie trudniej sprzedać niż wyprodukować. Nie można wykluczyć sytuacji, że europejskie przedsiębiorstwa energetyczne z branży energetyki jądrowej będą dążyć przede wszystkim do uzyskiwania kontraktów w innych rejonach świata. Już teraz można zaobserwować wzmożoną aktywność tych podmiotów wobec Chińskiej Republiki Ludowej, Indii, Stanów Zjednoczonych, Republiki Południowej Afryki, Arabii Saudyjskiej, Jordanii. Można sądzić, że poza Europą będzie powstawać znacznie więcej elektrowni jądrowych niż na Starym Kontynencie i, że  trend ten będzie narastać.

Po piąte, katastrofa w Japonii ukazana na ekranach telewizorów na całym świecie zwiększyła w znaczący sposób poczucie zagrożenia i strachu. Z jednej strony daje to silne argumenty ekologom oraz przeciwnikom elektrowni jądrowych, z drugiej zaś sprawia, że w obawie o swoje zdrowie i życie obywatele rozpatrują instalacje jądrowe w kategoriach potencjalnych zagrożeń. Argumenty producentów związane z podnoszeniem norm bezpieczeństwa mogą okazać się niewystarczające. Eurobarometr miał w 2011 r. opublikować badania związane z nastrojami społecznymi dotyczącymi energetyki jądrowej, lecz publikacja tych badań została przełożona na przełom 2012 i 2013 r. Trzeba mieć na uwadze, że partie rządzące będą dążyć do jej utrzymania, a więc niewiele krajów będzie decydować się na podejmowanie decyzji sprzecznych z opinią publiczną. Nastawienie społeczeństw europejskich do energetyki jądrowej będzie miało ważniejszy wpływ na jej przyszłość niż kolejne dokumenty strategiczne opracowywane w kuluarach brukselskich instytucji. O dynamice rozwoju energetyki jądrowej w Europie mogą zadecydować nie najnowsze rozwiązania technologiczne, lecz nastroje społeczne. Oznacza to, że flirt ze społeczeństwem będą podejmować zwolennicy i przeciwnicy energetyki jądrowej. Istotne jest, aby społeczeństwom przedstawiane były fakty, a decyzje polityczne za lub przeciw energetyce jądrowej powinny być poparte niepodważalnymi analizami.

Tekst jest Stanowiskiem Pułaskiego altz dnia 6 czerwca 2012 r.

_______________________________________________
[1] Japonia najprawdopodobniej uruchomi niektóre reaktory już przed szczytem zapotrzebowania, który będzie w lipcu 2012 r. (po przeprowadzonych testach bezpieczeństwa), pomimo że sprzeciwia się temu społeczeństwo.

Czytany 4991 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04