wtorek, 25 sierpień 2009 12:50

Leszek Miller: Niechciane zwycięstwo

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

alt

Leszek Miller

Muzeum II Wojny Światowej zamówiło badania o stosunku naszego społeczeństwa do tej wojny. Dyrektor placówki obwieścił, że dowodzą one, iż świadomość Polaków została ukształtowana już przez wolną Polskę. „Pozbyliśmy się większości naleciałości PRL” – tryumfalnie ogłosił pan Machcewicz.

Dodał, że przez ostatnie 20 lat Polacy przyjęli prawdziwy obraz wojny. Prawdziwy obraz ma polegać na wymazaniu udziału w zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami symbolizowanym m.in. przez udział polskich żołnierzy w zdobyciu Berlina. 2 maja 1945 roku żołnierze z 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki zatknęli biało-czerwone sztandary na Siegessäule, 67 metrowej kolumnie zwycięstwa w sercu faszystowskich Niemiec. Biel i czerwień powiewały też nad Bramą Brandenburską. Sęk w tym, że obok czerwonych sztandarów radzieckich. To wystarczy, żeby uznać te wydarzenia za niesłuszne.

Niezależnie od starań macherów od nowej polityki historycznej Polska nie ma równie doniosłego znaku zwycięstwa w II Wojnie Światowej, jak własny sztandar wzniesiony nad kapitulującym Berlinem. Może o tym zapomnieć. Ale ludzie, którzy prą do tego zasługują tylko na wzgardę.

Czytany 6392 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 10 marzec 2016 20:25