czwartek, 05 listopad 2015 07:08

Leonid Sawin: Transformacja przewrotów państwowych

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Leonid Sawin

Patrząc na modele transformacji państwowych przewrotów i konfliktów zbrojnych należy przede wszystkim zwrócić uwagę na zmiany ogólnych trendów, które rozpoczęły się z końcem zimnej wojny i upadkiem Związku Radzieckiego. To spowodowało trzecią falę globalizacji, w tym poruszenie aspektów ekonomicznych, społecznych, politycznych i technologicznych, które były ze sobą powiązane.

Przykładowo model wojny sieciowej, zaproponowany w 1998 roku przez społeczność wojskową Stanów Zjednoczonych (wiceadmirałów Arthura Sibrovsky’ego i Johna Garstki) i traktowany jako podstawa do modernizacji sił zbrojnych, jest związany z przejściem do nowego typu gospodarki. Podobnie, pojęcie wojny sieciowej, stworzone przez Johna Rontfelda i Davida Arkilla w 1993 roku, było związane z globalnym rozprzestrzenianiem się nowych rodzajów komunikacji, w tym Internetu, i podważało państwowy monopol na kontrolę informacji.

Można przytoczyć wiele przykładów pokazujących zmieniający się charakter polityki i konfliktów. W szczególności teorię układów działania Ronalda Benediktera, która służy jako forma kontekstowej analizy polityki. W tym przypadku jest ważne, że autor odnosi się do tematu kolorowych rewolucji oraz jest współautorem dwóch sprawozdań Pentagonu i dowództwa USA. R. Benedikter uważa, że nadchodzą obecnie globalne zmiany systemowe w siedmiu wymiarach, które są związane z trzema końcami pewnych epok, a mianowicie:

1. „Nowym Porządkiem Świata” (nastąpiła zmiana w hegemonicznej polityce USA, która z unipolarnej stała się multipolarna, za sprawą Rosji, Chin, Indii i innych państw.);

2. neoliberalizmem (w gospodarce, którego emanacją był światowy kryzys finansowy z 2008 roku);

3. postmodernizmem (w kulturze).

Z tymi trzema końcami bezpośrednio związane są:

4. globalne odrodzenie religii który to proces nabiera kontekstu politycznego);

5. technologia;

6. demografia, która przejawia się w płynnej globalnej migracji.

Wynikiem jest 7 punkt – zmiany w strukturach porządku w całym systemie społecznym.

Coś podobnego opisywał Jean Baudrillard, kiedy mówił o wirusowych procesach w polityce międzynarodowej, które nie mogą być zatrzymane, oraz o ich konsekwencjach, które będą automatycznie prowadzić do powstawania nowych procesów.

Należy również zauważyć, że pierwsze kolorowe rewolucje miały miejsce na terytoriach rozpadających się imperiów (przez kryterium wieloetniczności i multi-religijności) – mowa tu szczególnie o Jugosławii oraz podziale ZSRR. W zachodnim politycznym dyskursie naukowym, wszystkie te stany miały status państw tranzytowych (przejściowych). Jednak jeśli były przejściowe to dokąd prowadziły? Oczywiście do demokracji w stylu zachodnim, a pierwsza kolorowa rewolucja miała właśnie taki program ideologiczny, który podkreślał potrzebę wczesnej demokratyzacji.

Należy również zwrócić uwagę na geopolityczne aspekty pierwszych i ostatnich kolorowych rewolucji (w tym nieudanych ich prób, na przykład na Białorusi i w Azerbejdżanie) – prawie wszystkie z nich miały miejsce w krajach należących do UE oraz państw Partnerstwa Wschodniego i Zachodniego. Obszar Partnerstwa Wschodniego obejmuje Ukrainę (Pomarańczowa Rewolucja w 2004 roku i EuroMajdan w latach 2013–2014.), Mołdawię (rewolucja na Twitterze w 2009 roku), Białoruś, Armenię, Azerbejdżan i Gruzję (Rewolucja Róż w 2003 roku). Partnerstwo Południowe obejmuje Bliski Wschód i Afrykę Północną. Miały tam miejsce zamachy i niepokoje społeczne, konflikty zbrojne, w takich państwach, jak Tunezja, Libia, Egipt, Liban i Syria. Charakterystyczne są tutaj dwa aspekty:

1. obydwa partnerstwa powstają w trakcie kolorowych rewolucji w krajach docelowych;

2. w mniejszym lub większym stopniu kraje te są albo planują być krajem tranzytowym dla surowców energetycznych (na Ukrainie – gazociąg „Przyjaźń", w Gruzji – rurociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan, w Syrii – plan strategiczny „czterech mórz” i podpisanie stosownych umów z Irakiem i Iranem).

Jest prawdopodobne, że w najbliższym czasie próby destabilizacji sytuacji odbędą się w Azerbejdżanie, Turcji (w związku z ogłoszonym planem stworzenia alternatywnego rurociągu przesyłu gazu z Rosji), a potem także w Turkmenistanie, którego obecnie Zachód aktywnie nie rusza, ale ma wobec niego zastrzeżenia w takich sprawach, jak wolność słowa, dostęp do Internetu itd.

Należy zwrócić uwagę na tzw. „dylemat Prometeusza" w rozwiązywaniu konfliktów, gdy trzecie państwo ingeruje w konflikt między dwoma innymi, lecz nie w celu poprawy sytuacji, ale wprowadzenia nowego elementu, który oznacza próbę realizacji własnych interesów na innych obszarach. Przykładami są działania organizacji pozarządowych i międzynarodowych, w szczególności Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (biuro w Szwajcarii) i OBWE. Te dwie struktury aktywnie ingerują w wydarzenia na Północnym Kaukazie, w tym próbują wdrożyć nowe prawo karne, które wpłynie negatywnie na stan rosyjskiego państwa. Misja humanitarna OBWE w Rosji jest zakończona (tak samo jak na Białorusi) i nie widać tego żadnych negatywnych skutków, ponieważ wszystkie spory można rozwiązać drogą wzajemnych relacji. Jednak w wielu krajach poradzieckich misje te są zapamiętywane i mogą prowadzić do poważnych następstw. Oprócz krytyki w dziedzinie przestrzegania praw człowieka, OBWE zainicjowało utworzenie instytucji edukacyjnych, związanych z siłami bezpieczeństwa – szkolenie funkcjonariuszy straży granicznej w Tadżykistanie, w Kazachstanie próbowano otworzyć akademię policyjną. Doświadczenie Ameryki Łacińskiej pokazuje, że takie projekty mają na celu przygotowanie elit wojskowych, które w odpowiednim momencie mogą obalić obecny rząd. W zamachu na prezydenta Ekwadoru Rafaela Correi wzięły udział osoby szkolone w Szkole Ameryk pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. W Wenezueli wystąpiła podobna sytuacja.

Jeśli podejść do tego tematu z punktu widzenia etymologii, to w ostatnich zmianach trudno dostrzec rewolucyjny składnik. Każda rewolucja, przeprowadzona nieważne jakimi siłami, zawsze jest projektem politycznym – tak, jak np. rewolucja październikowa z 1917 roku lub długoterminowy projekt Rewolucji Boliwariańskiej w Ameryce Łacińskiej. To, co stało się w Tunezji, Egipcie, Libii, Syrii i Ukrainie należy poprawnie zidentyfikować jako bunt społeczny z silnym elementem emocjonalnym, ponieważ nie ma spójnej strategii opozycji we wszystkich tych krajach.

Należy wreszcie zwrócić uwagę na fakt, że to aspekty technologiczne zmieniają charakter konfliktów. Po pierwsze, liczba terminów – konflikt asymetryczny, wojna hybrydowa itd., które mają swoje własne cechy związane z wymiarem taktycznym, strategicznym i instytucjonalnym.

Po drugie, trzeba zwrócić uwagę na to, w jaki sposób technologia może zmienić naturę człowieka – tzn. naturę działacza i wojownika. Najnowsze bio- i nanotechnologie mogą kontrolować antropologię i utworzyć z szarej masy ludzi skuteczną grupę żołnierzy. Francis Ford Fukuyama z radością opisuje podobny punkt widzenia w swojej pracy „Nasza przyszłość po człowieczeństwie", a Christopher Coker rozważał ten temat w ramach konfliktu zbrojnego w książce „The Future of War", przedstawiając idealnego wojownika jako rodzaj interfejsu człowiek-maszyna, napędzanego przez nowoczesne środki farmaceutyczne. Wydaje się, że takie badania już się rozpoczęły – środki techniczne + środki odurzające mogą znacznie zwiększyć skuteczność zarówno protestujących, jak i żołnierzy na polu bitwy (eksperymenty z LSD w armii USA rozpoczęły się w 1960’, później były wykorzystywane różnego rodzaju używki, oddziaływujące na aktywność psychiczną i fizyczną.) Wieści z Kijowa z zimy 2013–2014 mogły sugerować, że te elementy zostały wdrożone w protesty obywatelskie.

W niedalekiej przyszłości przed planistami i organizatorami tego rodzaju przewrotów zostanie postawione zadanie jak najbardziej efektywnego połączenia tych narzędzi dla uzyskania szybkiego i skutecznego efektu. W rzeczywistości, zatarcie granic między konfliktem zbrojnym i buntem społecznym doprowadzi do ciągłego szkolenia dla zaawansowanych i zachęcania do wymiany doświadczeń między działaczami. W biznesie, technologia ta jest nazywana coachingiem. W kontekście tematu proponuję ją nazwać „wojennym coaching”.

Fot. www.huffingtonpost.com
Przekład: Agata Spustek
Źródło: http://www.geopolitika.ru/article/transformaciya-gosudarstvennyh-perevorotov#.ViTaYLX3SHk

Czytany 2820 razy