wtorek, 27 październik 2009 18:43

Kornel Sawiński: Geopolitycy spotkali się już po raz drugi

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
alt Kornel Sawiński
Relacja z II Zjazdu Geopolityków Polskich
W ostatnią sobotę (24 października) zakończył się w Warszawie-Rembertowie na Akademii Obrony Narodowej, II Zjazd Geopolityków Polskich. Trwająca dwa dni impreza zorganizowana została przez Instytut Geopolityki przy współudziale AON oraz Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.
Zjazd rozpoczął się powitaniem przez władze uczelni-gospodarza i organizatorów oraz multimedialną prezentacją o AON oraz Instytucie Geopolityki. Wykłady inauguracyjne wygłosili kolejno prof. dr hab. Julian Skrzyp (AON) Geopolityka „wczoraj, dzisiaj i jutro", oraz dr hab. Leszek Moczulski (PAN) Geopolityka: zalety i niebezpieczeństwa.

Po krótkiej przerwie, o godzinie 17.00 rozpoczęła się, moderowana przez płk prof. dr. hab. Dariusz Kozerawskiego, debata pt. Geopolityka a bezpieczeństwo Państwa Polskiego. Panel miał zdecydowanie ciekawszy przebieg, jeśli chodzi o charakter ekspresji wypowiedzi niektórych jej uczestników, niż samą merytoryczną jej treść. Niestety dawała się także odczuć pewnego rodzaju monotematyczność na gruncie wyboru przez Polskę geopolitycznego suwerena w oczach uczestników. Różne wariacje intermaris pod amerykańskim patronatem to głównie spór między prof. Józefem Marczakiem, który twierdził że „nie potrzebujemy żadnych obcych wojsk na terytorium RP", włącznie z Amerykanami, a redaktorem Witoldem Sz. Michałowski, który charakter obecności owych tych ostatnich przyrównał do „niegdysiejszych najemnych wojsk tatarskich, służących wiernie Rzeczpospolitej". W odpowiedzi płk dr Zbigniew Lach zaprezentował najbardziej radykalne stanowisko w kwestii idei zabiegania o obecność amerykańskich instalacji wojskowych na terenie Polski, twierdząc że „tego rodzaju instalacja zniweluje rosyjski oddech, który ciągle wisi nad tym regionem Europy". Politolog Przemysław Ozierski, jako jedyny w dyskusji podniósł akcent myślenia o bezpieczeństwie Polski na tle bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej. To najbardziej charakterystyczne i reprezentatywne wypowiedzi, w debacie, w której udział wzięło w sumie kilkunastu uczestników.

Pierwszy dzień Zjazdu zakończył się o godzinie 19.00 poczęstunkiem w kasynie oficerskim i toastem wzniesionym z okazji 2 lat instytucjonalnego istnienia polskiej geopolityki.

Drugi dzień Zjazdu rozpoczął się o 9.30 i miał charakter obrad w trzech równoległych sekcjach tematycznych. Sekcję myśli geopolitycznej moderował dr Robert Potocki. Sekcją metodologii geopolityki zajął się Leszek Sykulski, zaś sekcją geostrategii - płk dr Ryszard Niedźwiecki.

Po krótkiej przerwie kawowej rozpoczęły się wybory nowych władz Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego. Na jawnym głosowaniu członkowie PTG na nowego prezesa PTG wybrali dr Radosława Domke. Wiceprezesami wybrani zostali dr hab. Leszek Moczulski oraz prof. dr hab. Julian Skrzyp. W składzie Zarządu znaleźli się również prof. dr hab. Tadeusz Marczak, prof. dr hab. Mirosław Sułek, dr Grzegorz Tokarz. Sekretarzem został Leszek Sykulski.Honorowym prezesem PTG wybrany został dr hab. Leszek Moczulski. Komisję Rewizyjną PTG stanowić mają: przewodniczący dr Wojciech Kazanecki, dr Tomasz Klin, mgr Dorota Miłoszewska.

Na zakończenie Zjazdu dr Radosław Domke poprowadził dyskusję panelową pt. Ontologia i epistemologia paradygmatu geopolitycznego. Perspektywy rozwoju obszaru badawczego teorii i metodologii geopolityki.

W Zjeździe wzięli udział przedstawiciele ośrodków akademickich, oraz analitycznych reprezentujących Akademię Obrony Narodowej, Polską Akademię Nauk, Uniwersytet Adama Mickiewicza, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Wrocławski, Dolnośląski Ośrodek Studiów Strategicznych, Dom Kaukaski, Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych, Fundację im. Kazimierza Pułaskiego, Fundację Odysseum, Instytut Geopolityki i Polskie Towarzystwo Geopolityczne.

Zjazd z pewnością można zaliczyć do udanych. Nastąpił potężny jakościowy postęp w stosunku do pierwszej imprezy, integrującej środowisko geopolityków polskich. Na uwagę zasługuje przede wszystkim liczba samych uczestników (było ich w sumie 117) .

Jakość oraz poziom merytoryczny wygłaszanych referatów był jak przeważnie w przypadku tego typu imprez zróżnicowany, ze znaczącym wskazaniem „na plus".

Mankamentem, niezależnym jednakże od organizatorów była nieobecność nestorów polskiej publicystyki geopolitycznej związanej chociażby ze środowiskiem nieistniejącego już pisma „Stańczyk".

Niewielkie zastrzeżenia można również wysunąć pod adresem metody określającej reprezentacyjność składu Zarządu PTG dla szeroko rozumianego środowiska geopolitycznego w Polsce. To tematyka, nad którą należałoby popracować przy okazji przyszłego Zjazdu, którego organizacja przypadła w udziale środowisku wrocławskich geopolityków z Dolnośląskiego Ośrodka Studiów Strategicznych.

Czytany 7030 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04