czwartek, 04 kwiecień 2013 08:42

Konrad Rękas: Jamał 2 powraca

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

jamal_rura  Konrad Rękas

Tym razem może w końcu uda się uniknąć zrobienia geopolitycznego głupstwa. Władimir Putin na spotkaniu z kierownictwem GAZPROMU nakazał kontynuowanie prac nad budową gazociągu JAMAŁ-EUROPA 2 przebiegającego z Rosji via Białoruś przez terytorium Polski na Słowację i Węgry.

Odstąpienie od budowy tej nitki jest dziś w polskiej literaturze przedstawiane jako konsekwencja powstania Nord Streamu i planów South Streamu – mało kto jednak chce pamiętać, że z kolei przyznanie im priorytetu było spowodowane polskimi wstrętami, motywowanymi z kolei ochroną interesów Ukrainy. Gazociąg omijający Ukrainę miał tymczasem strzec dostawy przed nagminnymi kradzieżami czy szantażem transferowym ze strony Kijowa. Z naszego zaś punktu widzenia – wzmocniłby pozycję Polski jako kraju przesyłowego i partnera dla Rosji. Oczywiście z możliwości tej nie skorzystaliśmy, patrząc następnie bezradnie na kładzenie rury po Bałtyku i blokowanie własnego portu w Świnoujściu, ze zdziwieniem konstatując, że absolutnie nikt poza władzami RP nie jest zainteresowany w nieudolnych próbach sabotowania Nord Streamu.

Po latach zmarnowanych na utyskiwanie na „układ niemiecko-rosyjski zawarty nad naszą głową” – Władimir Putin rzuca nam jednak koło ratunkowe. – Praktycznie zaczęliśmy już prace nad powrotem do koncepcji  JAMAŁ-EUROPA 2 – stwierdził szef rosyjskiego państwa. – Tranzyt z Białorusi gazociągiem JAMAŁ-EUROPA 1 jest obecnie najbardziej opłacalny – dodał Aleksiej Miller, prezes zarządu GAZPROMU wskazując, że analizy rynkowe wskazują na możliwość przesyłania dodatkowych 15 mld sześciennych gazu za pośrednictwem nowej nitki instalacji.

Szef GAZPROMU, ogłosił, że rozmowy „prowadzone na poziomie korporacyjnym z partnerami z Polski, Węgier, Słowacji” są obiecujące, zwłaszcza, że projekt był już gotowy na etapie wstępnego studium wykonalności i przygotowań do inwestycji. Według Millera, projekt może zostać oddany do eksploatacji po zakończeniu South Stream, prawdopodobnie w latach 2018-2019.

Z kolei prezydent Rosji podkreślił, że inwestycja ma służyć poprawie bezpieczeństwa energetycznego na terenie Europie Środkowej i Wschodniej – dla Polski, Słowacji i Węgier. – Realizacja tego projektu usunie wszystkie obawy naszych polskich przyjaciół i zwiększy bezpieczeństwo dostaw na Węgrzech i na Słowacji – powiedział. A. Miller dodał, że z realizacją JAMAŁ-EUROPA 2 wiązać się będzie „100-procentowy wzrost niezawodności dostaw” – przede wszystkim do Polski. GAZPROM zapewnił o pełnej planowości plac nad South Streamem – którego pierwsza linia zostanie oddana w grudniu 2015 r. W. Putin z kolei nadmienił, że GAZPROM rozważa porozumienie z brytyjskimi partnerami celem budowy kolejnej linii Nord Streamu do  Wielkiej Brytanii.

Powrót po blisko 13 latach do koncepcji JAMAŁ-EUROPA 2 i to bez szkodliwych wariacji, w rodzaju projektu AMBER (ominięcia Białorusi na rzecz państw bałtyckich), co lansował ostatnio rząd Donalda Tuska – to wielka szansa na powrót Polski do rozgrywki energetycznej jako poważnego partnera tak Rosji, jak i naszych południowych sąsiadów. Oczywiście, można zakładać, że natychmiast nastąpi wysyp sprzeciwów (z wiadomej strony) i obłudnych tłumaczeń czemu jakiekolwiek paktowanie z Rosją i GAZPROMEM jest złe. Ważne jednak, by rząd tym razem nie zmarnował okazji i wkomponował Polskę w nowy/stary wielki projekt. Niestety, wstępna deklaracja ministra Mikołaja Budzanowskiego nie napawa optymizmem co tylko dowodzi, że w sprawach istotnych dla interesów Rzeczypospolitej tak PO, jak PiS mówią tym samym, fatalnym głosem.

Warto też nadmienić, że w obecny realiach propozycja rosyjskiego prezydenta ma charakter wybitnie polityczny – to znaczy jest nieumotywowanym z polskiej strony przyjaznym gestem Moskwy wobec Warszawy. Faktycznie bowiem ekonomia i sytuacja energetyczna Europy (w tym np. istnienie TRANSGAZU zaopatrującego Słowację i Węgry) nie wymuszają nowych inwestycji. Tym bardziej więcej odrzucanie rosyjskiego pomysłu byłoby krokiem niemądrym i w dłuższej perspektywie – szkodliwym dla naszej racji stanu.

Czytany 4326 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04