sobota, 21 styczeń 2012 10:45

Jakub Bizoń: Więcej 'złotego' realizmu

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

gold_barJakub Bizoń

Powrót do parytetu złota jest obecnie niemożliwy – zarówno z przyczyn praktycznych (za mało złota, za dużo papierków) jak i polityki ekonomiczno-finansowej USA. Dlatego powołanie do życia nowej waluty, jest jedyną realną alternatywą dla obecnej sytuacji w wymiarze zarówno geoekonomicznym, jak i geopolitycznym.

W nawiązaniu do tekstu pana Muvout, w którym wyraża pogląd, iż konieczny jest powrót do parytetu złota, należy zadać sobie pytanie, czy to w ogóle jest wykonalne, biorąc pod uwagę zarówno wielkości fizyczne złota jak i aspekty ekonomiczne.

Niemal równo 40 lat temu prezydent Richard Nixon „uwolnił dolara od złota”. Tym sposobem wartość dolara ograniczona została do jego wartości umownej (nominalnej), opartej w zasadzie na samej wierze, że pieniądz jest cokolwiek wart. Powrót do pieniądza, którego wydrukowana ilość ma pokrycie w złocie, jest chętnie podejmowanym tematem zwłaszcza w obliczu kryzysu i kolejnych programów skupu obligacji, za którym to pojęciem kryje się faktycznie dodruk pieniądza. Problem jednak polega rozbija się o trzy aspekty:

– ile złota posiadają narodowe skarbce?

– ile pieniądza jest w obiegu?

– komu, z ekonomicznego punktu widzenia, to się opłaci?

Pisałem już niegdyś w artykule „Kto się boi złota?", że wiele osób jest zdania, iż w największym skarbcu USA, znajdującym się w Forcie Knox, znajdują się wolframowe sztaby, a całość zapasów złota została zużyta właśnie przez Richarda Nixona na pokrycie kosztów działań wojennych w Wietnamie. Mówi się, że to był główny powód, dla którego Nixon odszedł od parytetu. Za faktem tym ma przemawiać także to, iż od 40 lat nikt nie przeprowadził faktycznego audytu w Forcie, jak gdyby obawiano się, iż prawda ujrzy światło dzienne. Oczywiście – nie byłoby tych podejrzeń, gdyby nie udokumentowany fakt dostarczenia sztab z tegoż Fortu dla Chin. Władze Państwa Środka, po analizie złota, oznajmiły, że sztaby są wykonane z wolframu i jedynie pokryte cienką zewnętrzną warstwą najszlachetniejszego metalu. Jeśli informację o „złocie” w Fort Knox są prawdziwe, to wszelkie dywagacje na temat możliwości powrotu do parytetu nie mają sensu – USA po prostu nie mogłyby tego uczynić. Ale przyjmijmy, że są to tylko domysły i Fort Knox faktycznie dysponuje złotem...

USA, ze swym zapasem w ilości nieco ponad 8 tys. ton, zajmują pierwsze miejsce na świecie, jeśli chodzi o jego posiadane zasoby. Jednak w przeliczeniu na jednego mieszkańca, to tylko nieco ponad 8000 USD w złocie, co daje USA dziewiątą lokatę w rankingu. A ile „wyprodukowanych” dolarów przypada na przeciętnego obywatela USA? Jeśli weźmiemy pod uwagę dług publiczny tego kraju, wynoszący 4,45 bilionów dolarów, to nie trzeba wdawać się w rachubę by wywnioskować, że USA nie były by w stanie skupić takiej ilości złota nawet przez kilka lat.Roczne wydobycie, bowiem wszystkich kopalni to wielkość rzędu 2600 ton.

Problem stanowi też swoisty chaos, związany z posiadanym złotem przez państwa. Nie dawno Niemcy zaczęli „rozglądać” się za swym złotem i z przerażeniem odkryli, że znajduje się ono w USA, ale tak na prawdę nikt nie wie, gdzie dokładnie.

Prezydent Wenezueli Hugo Chavez, gdy zażądał wydania złota, zdeponowanego w Londynie, usłyszał, że może otrzymać tylko 10% , gdyż obecnie więcej w banku Anglii nie ma. Polska znajduje się w podobnej sytuacji. Nasze złoto przemierzyło po wybuchu II wojny światowej pół kuli ziemskiej, by w końcu do dziś znaleźć się w angielskich skarbcach. Rząd Polski nie podejmuje jednak tematu zwrotu naszego złota. Czyżby już od dawna było wiadomo, że nie ma czego zwracać? Jak widać gdyby, ktoś dziś ogłosił powrót do złotego parytetu, wybuchłaby prawdziwa panika. Ceny złota osiągnęłyby kosmiczne wielkości, waluty narodowe byłyby warte tyle, ile papier i metal, z którego są zrobione, ludzie straciliby wszystkie oszczędności, a świat pogrążyłby się w chaosie.

Osobnym tematem jest polityka finansowa USA, która opiera się właśnie na fakcie, iż dolar jest główną walutą rezerwową świata, z zatem FED może bezkarnie drukować „zielone”. Nie leży, zatem zupełnie w interesie USA, by, równocześnie z odpalaniem drukarek, musieli skupować złoto. Wówczas nie byłoby sensu drukować dolara, a jak wspomniałem to ulubiona forma polityki fiskalnej, stosowana obecnie przez USA. Jak bardzo USA obawia się zwiększenia roli złota w rozliczeniach finansowych pokazał przykład Libii i Muammara Kadafiego, który dążył do takich właśnie rozliczeń. Jego plan z wiadomej przyczyny nie będzie już jednak wprowadzony w życie.

Gary Muvount pyta też, co da Chinom globalna waluta?

Otóż nie jest zbyt dobrze dla Chin, by posiadać rzecz, która tak naprawdę uzależnia je od USA. W aspekcie geopolitycznym jest to dla Chin wręcz szkodliwe, gdyż jako oponent USA na arenie wpływów międzynarodowych, muszą często robić dobrą minę do złej gry. Paradoksalnie Chinom obecnie musi zależeć na dobrej kondycji finansowej swego „wroga”, gdyż wraz z jego upadkiem upadnie i jego wierzyciel. Choćby już ta kwestia to wystarczający powód, dla którego w żywotnym interesie Chin jest „odłączenie się od pępowiny dolara”, co mogłoby nastąpić dzięki zaistnieniu nowej waluty.

Oczywiście nowa waluta nie będzie doskonałym rozwiązaniem, ale raczej mniejszym złem w obecnej sytuacji. Ciągła bowiem „wojna”, prowadzona przez USA zarówno w obronie hegemoni dolara, jak i ataki spekulacyjne na inne waluty – w tym euro – prowadzą jedynie do destabilizacji na rynkach finansowych i nowych konfliktów zbrojnych na świecie.

A zatem wydaje się, że powrót do parytetu złota jest obecnie niemożliwy – zarówno z przyczyn praktycznych (za mało złota, za dużo papierków) jak i polityki ekonomiczno-finansowej USA. Dlatego powołanie do życia nowej waluty, jest jedyną realną alternatywą dla obecnej sytuacji, w wymiarze zarówno geoekonomicznym, jak i geopolitycznym, w której dolar coraz częściej jest przedstawiany jako „krwiożercze monstrum”, niszczące każdego, kto próbuje ograniczyć jego rolę.

Tekst jest odpowiedzią na artykuł Garego Movout "Za pustym pieniądzem podąża niejeden Salomon...".

Czytany 5674 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04