wtorek, 19 kwiecień 2016 07:28

Bill Van Auken: Plan B: CIA przygotowuje się do uzbrojenia syryjskich „powstańców” w broń przeciwlotniczą

Oceń ten artykuł
(11 głosów)

Bill Van Auken

CIA, działając w porozumieniu z głównymi sojusznikami Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, w tym z rządami Arabii Saudyjskiej, Turcji i Kataru, przygotowuje tzw. „Plan B”, zakładający dramatyczną intensyfikację zbrojenia popieranych przez Zachód „powstańców” zwalczających syryjski rząd prezydenta Baszara al-Asada.

Cytując wysokich amerykańskich urzędników, „The Wall Street Journal” doniósł, że plan ma na celu „dostarczenie zweryfikowanym jednostkom powstańczym systemów broni, które pomogłyby im w przeprowadzaniu ataków na reżimowe lotnictwo i pozycje artylerii”. Co oczywiste, ta sama broń mogłaby być użyta do strącania rosyjskich samolotów, które – zapewniając wsparcie powietrzne dla syryjskich sił rządowych – miały decydującą rolę w odzyskaniu terytorium z rąk Państwa Islamskiego Iraku i Syrii (ISIS), Frontu Al Nusra i innych wspieranych przez Zachód islamistycznych milicji.

Opracowany przez Biały Dom i CIA plan dramatycznie zwiększa groźbę militarnej konfrontacji między USA a Rosją – dwoma największymi nuklearnymi potęgami świata.

„Plan B” ma wejść w życie, kiedy tylko Waszyngton dojdzie do wniosku, że „Plan A” się nie powiódł. „Plan A” obejmuje obecne wysiłki w celu zapewnienia współpracy ONZ, Rosji, Iranu i części samego rządu Baszara al-Asada, aby osiągnąć poprzez wynegocjowane porozumienie to, czego nie udało się zapewnić na polu walki przez ostatnie pięć lat: zmianę reżimu w Damaszku. „Jeśli zawieszenie broni załamie się, jeśli negocjacje zaprowadzą donikąd, i wrócimy do wojny domowej w pełnej krasie, można zapomnieć o dotychczasowych ustaleniach” Baszara al- wypowiedział się dla gazety urzędnik administracji Baracka Obamy. „Zewnętrzni patroni podwoją i potroją wysiłki, rzucając do Syrii wszystko co mogą, w tym znacznie bardziej śmiercionośne rodzaje broni”.

Przeciek planu CIA, który nosi wszelkie znamiona celowego „balona próbnego” amerykańskiej eskalacji militarnej, nastąpił kiedy amerykańscy oficjele oskarżyli rząd B. al-Asada o stwarzanie zagrożenia zakłócenia rozmów pokojowych, mających wznowić się w Genewie, poprzez prowadzenie nowej ofensywy wojskowej pod Aleppo. Porozumienie o zaprzestaniu działań zbrojnych, które weszło w życie pod koniec lutego nie obejmuje ani ISIS, ani Frontu al-Nusra, które to organizacje uznawane są zarówno przez Waszyngton jak i ONZ za terrorystyczne.

Samantha Power, ambasador USA przy ONZ, prowadziła szarżę administracji B. Obamy w tej kwestii. Odnosząc się do raportów o planowanej ofensywie syryjskiej armii, stwierdziła: „To miałoby opłakane skutki, oczywiście dla mieszkańców Aleppo, ale także dla tego zawiłego procesu, w ramach którego zaprzestanie działań zbrojnych, dostęp humanitarny i negocjacje polityczne są wzajemnie powiązane”. S. Power i inni urzędnicy administracji w rzeczywistości oskarżają syryjski rząd o zwalczanie Frontu al-Nusra, syryjskiego oddziału Al-Kaidy, gdyż formacja ta blisko współpracuje z innymi islamistycznymi milicjami, które USA, wraz z sojusznikami zbroiły i popierały.

Rzecznik Departamentu Stanu Mark Toner powiedział dziennikarzom, iż problem stanowi fakt, że popierane przez Waszyngton grupy „znajdują się blisko i nie są jasno oddzielone” od sił Frontu al-Nusra w Aleppo i innych miejscach. W rzeczywistości siły te działają w sojuszu z syryjskim odłamem Al-Kaidy, który wraz z ISIS stanowi główną siłę zbrojną zwalczającą syryjski rząd. Waszyngton jest zdeterminowany, aby utrzymać te siły jasko marionetkową armię w swoim dążeniu do zmiany reżimu.

W odpowiedzi Rosja jako powód intensyfikacji walk, wskazała przygotowania islamistycznych milicji do okrążenia i blokady Aleppo. Operację tę ułatwił napływ tysięcy zagranicznych bojowników i dużych ilości broni przez granicę z Turcją, sojusznikiem Waszyngtonu w NATO.

Wiadomość wysłana za pośrednictwem wyciekłego raportu o przygotowaniach CIA do „Planu B” jest jasna. Jeśli islamistyczne milicje będą zdolne do skutecznego zakłócenia zawieszenia broni i wywrócenia stołu negocjacyjnego w Genewie, zostaną nagrodzone przez USA i ich sojuszników nową potężną bronią.

Według raportu w WSJ, Biały Dom B. Obamy wciąż zastanawia się nad „listą określonych systemów broni w ramach Planu B”. Zgodnie z doniesieniami Arabia Saudyjska i Turcja naciskały na dostawę Manpads, przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych. Ten rodzaj broni, takiej, jak amerykański Stinger (odpalane z ramienia rakiety ziemia-powietrze), może być użyty do strącania nisko lecących samolotów wojskowych i helikopterów. Równie dobrze jak przeciw lotnictwu wojskowemu, może być użyty przeciw cywilnym samolotom pasażerskim, a biorąc pod uwagę tzw. „pokrywanie się” sił syryjskiej Al-Kaidy i islamistycznych milicji popieranych przez Waszyngton i jego sojuszników, jest to wysoce prawdopodobne. W przeszłości broń adresowana do uznanych przez CIA za tzw. „umiarkowanych” szybko trafiała w ręce Frontu Al-Nusra.

Według WSJ CIA prawdopodobnie rozważa możliwość dostarczania mniej mobilnej broni przeciwlotniczej. Dostawa takiej broni do islamistycznych „powstańców” byłaby jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego. Ponadto służyłaby przedłużeniu i wzmożeniu jatki zgotowanej narodowi syryjskiemu wskutek popieranej przez USA operacji zmiany reżimu, która już do tej pory kosztowała grubo ponad ćwierć miliona istnień ludzkich i wypędziła z domostw około połowę populacji.

Przestępcza polityka USA opracowywana pod postacią Planu B stanowi bezpośrednie zagrożenie znacznie bardziej niebezpiecznego militarnego starcia między USA a Rosją. Gotowość administracji B. Obamy do zaryzykowania takiej konfrontacji została już zademonstrowana w listopadzie, wraz z zaplanowaną zasadzką Turcji na rosyjski myśliwiec bombardujący SU-24 niedaleko granicy syryjsko-tureckiej.

Amerykański imperializm nie jest gotowy do zaakceptowania rosyjskiej interwencji zbrojnej w Syrii, konsolidującej promoskiewski reżim w Damaszku, z B. al-Asadem lub bez niego. Geopolityczna i militarna strategia USA ma na celu niedopuszczenie do tego, aby Rosja stanowiła przeszkodę dla dążenia Waszyngtonu do ustanowienia amerykańskiej hegemonii na Bliskim Wschodzie, w Centralnej Azji i Europie Wschodniej. W tym celu USA przygotowują eskalację syryjskiego konfliktu, która może zapoczątkować trzecią wojnę światową między nuklearnymi potęgami.

Link do oryginału: http://www.wsws.org/en/articles/2016/04/14/syri-a14.html
Fot. seeker401.wordpress.com
Przekład: Jan Leder

Czytany 2785 razy