niedziela, 15 styczeń 2012 07:28

Bartłomiej Graczak: Ewolucja, a nie rewolucja

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

russia_protests_03  Bartłomiej Graczak

W Rosji wrze. Od 20 lat nie było takiej mobilizacji opozycji, jaka ma miejsce teraz. Oczywiście brakuje konsolidacji przeciwników Putina pod jednym szyldem, hasłem, czy po prostu partią.

Rosjanie muszą zrozumieć, że rozczłonkowana opozycja i sama niechęć do władzy to za mało. Potrzebny jest ogólnonarodowy ruch społeczny, który pokojowo zmieni ten kraj.  Może nie w tym roku, może nie w następnym, ale kiedyś się uda. Mocno w to wierzę.

Czy Rosjanie chcą ustąpienia Putina? Opór społeczny jest bardzo duży. Pod grubą skórą tkwi chęć odzyskania swobód obywatelskich, które są ograniczane przez rządzących. O czym tacy ludzie rozmawiają w swoich domach z rodziną? Czy aby na pewno chwalą okrutną politykę samodzielnego cara Rosji, Władimira Putina? Czy raczej narzekają na ucisk, brak wolnych mediów, nieprawidłowości podczas niedawnych wyborów i bardzo duże różnice społeczne?

Wszyscy potrafimy sobie wyobrazić jak bardzo zabetonowany jest system polityczny w Rosji, którym rządzą elity. Zwłaszcza, że rządzący posługują się znaną nam retoryką – Nie damy prowokatorom i ekstremistom wciągnąć społeczeństwa w ich własne awantury – mówił Miedwiediew o „zawodowych” (czyli tych już z 20-letnim stażem) opozycjonistach. Skąd znamy tę śpiewkę?

24. grudnia na ulicę największych miast wyszły dziesiątki tysięcy ludzi zmęczonych, sfrustrowanych systemem pełnym korupcji, nepotyzmu, terroru. Systemu, który toleruje jeden światopogląd, w którym opozycyjni dziennikarze są represjonowani, nierzadko też zabijani. Największa manifestacja miała miejsce w Moskwie. Według różnych danych było to od 70 do 120 tysięcy ludzi. W Europie próżno szukać tak dużego placu, który pomieściłby tyle ludzi, a co dopiero mówić o poszukiwaniu przykładów tak wielkiej społecznej siły, tak wielkiej manifestacji przeciwko polityce rządu. A co ważne, wszystko odbyło się pokojowo. To dobry znak. Być może w tym kraju demokratyzacja kraju przebiegnie bez przelewu krwi? Obym się nie przeliczył.

Putin oskarżył USA o zachęcanie społeczeństwa rosyjskiego do występowania przeciwko władzy. Taki zarzut padł w kierunku sekretarz stanu, Hilary Clinton. Wolałbym, żeby Stany Zjednoczone  zaprzestały jakiegokolwiek angażowania się w sytuację w Rosji. Dlaczego? Jeżeli Obama ma tak walczyć o demokrację w Federacji Rosyjskiej, jak robił to na przykład w Iraku, Libii czy Afganistanie, to mielibyśmy III wojnę światową. Uznajmy zatem manifestacje rosyjskie jako wewnętrzny problem Rosji, ale z drugiej strony mówmy głośno o wszelkich niedemokratycznych praktykach tamtejszych władz.

Tym bardziej zdanie europejskich polityków nie będzie istotne w tej kwestii. Zresztą, czy w ogóle będą mieli odwagę wesprzeć rosyjskich opozycjonistów? – To nasze wybory, PE nie ma żadnego z tym związku i dlatego nie będę komentować tego, co oni robią – tak Miedwiediew skomentował rezolucję Parlamentu Europejskiego, który skrytykował przebieg wyborów parlamentarnych. Pamiętajmy jednak, że Rosja jest istotnym partnerem gospodarczym państw zachodu, o czym mówił w wywiadzie Adam Eberthardt.  Poza tym, to smutne, że prawa człowieka schodzą na dalszy plan, jeśli w grę wchodzi możliwość zakręcenia kurka z gazem, wprowadzenie embarga na jakiś produkt, czy po prostu zerwanie stosunków gospodarczych. Ale takie są realia, których – jako idealista – nigdy nie zaakceptuję.

Smutne jest też to, że możemy tylko patrzeć się jak tłumiona jest opozycja (na razie tylko poprzez umniejszanie jej znaczenia), jak bardzo represjonowane są media, które starają się mówić o nieprawidłowościach. I tutaj tkwi właśnie siła mediów internetowych, za pomocą których coraz więcej Rosjan wyraża swój sprzeciw wobec władzy. Niesamowicie ważną postacią, która konsoliduje opozycję, jest Aleksiej Navalny. Bloger, który mówi głosem tej części społeczeństwa, dla której obudzenie się w Rosji bez Putina będzie najpiękniejszym dniem w ich życiu. Na razie jest to projekt społeczny, a nie polityczny. Ale dajmy im czas. Niech to będzie ewolucja, a nie rewolucja.

Tekst pochodzi z portalu iktoimaracje.pl. Materiał znajduje się TUTAJ.

Materiał został włączony do Debaty portalu Geopolityka.org na temat fali rosyjskich protestów

fot. Dreamstime.com

Czytany 4782 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04