niedziela, 07 wrzesień 2014 11:53

Andrzej Zapałowski: Pauza na Ukrainie

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

no-peace-cropped  dr Andrzej Zapałowski

Porozumienie w Mińsku ma bardzo duże znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji w Donbasie. Po pierwsze doszło do czasowego zawieszenia broni, co pomoże obydwu stronom przygotować się do dalszej walki. Po drugie Kijów pośrednio uznał separatystów za podmiot i oficjalną stronę konfliktu, a nie tak jak było dotychczas za grupę wyjętych spod prawa terrorystów.

Kolejnym elementem jest fakt, iż dzięki rozmowom w innym państwie (Białoruś) strony konfliktu uzyskały międzynarodowy wymiar podmiotowości w toczącej się wojnie. Najważniejszym zwycięstwem Rosji jest to, iż w Mińsku była ona arbitrem, a nie stroną, na równi z przedstawicielem OBWE. Krym staje się w ten sposób coraz bardziej rosyjski wskutek milczącej akceptacji tego faktu przez społeczność międzynarodową.

Brak trwałości podpisanego rozejmu niesie ze sobą kilka istotnych przesłanek:

1. Linia rozgraniczenia wojsk nie jest linią administracyjną obwodów Ługańskiego i Donieckiego.

2. Granice Noworosji mają objąć kilka innych dodatkowych obwodów.

3. O ile armia ukraińska jest kontrolowana przez rząd, to nie są kontrolowane ochotnicze bataliony nacjonalistyczne, których polityczne kierownictwo nie pogodzi się z utratą kontroli nad Donbasem.

4. Pauza w walkach ma na celu „wyczekanie” przez separatystów i Rosję na pogorszenie się sytuacji gospodarczej na Ukrainie, zwłaszcza przed nadchodzą zimą.

5. Rząd na Ukrainie został zmuszony do wstrzymania walk, aby negocjować z Rosją dostawy gazu, którego zapasy kończą się za miesiąc. Rewers gazowy z Europy zachodniej nie zapewni nawet połowy podstawowych potrzeb państwa. Był to jeden z głównych powodów niewprowadzenia stanu wojennego przez Ukrainę.

6. Ukraina, wskutek powszechnego unikania przez poborowych służby w wojsku nie posiada wystarczających rezerw kadrowych do prowadzenia wojny. Poborowi ze wschodnich obwodów są niepewni, gdyż mogą przechodzić na stronę separatystów.

7. Istnieje realna groźba dla Ukrainy wybuchu powstania w Odessie (leży około 50 km od Naddniestrza), co może doprowadzić do powstania w tym rejonie wspólnego quasi-państwa z dostępem do morza. Dla Mołdawii i Ukrainy byłaby to katastrofa geostrategiczna. Powstałe państwo miałoby kilka milionów mieszkańców i duży potencjał gospodarczo-naukowy.

8. Zapowiedziane wybory parlamentarne na Ukrainie muszą się odbyć w atmosferze względnego spokoju, bez masowych protestów o charakterze antywojennym i socjalnym.

9. Ukraina jako państwo otrzymuje wsparcie finansowe z Zachodu na poziomie rocznych dochodów największych oligarchów. Rząd tego państwa zrozumiał, iż został pozostawiony tak, jak Gruzja w 2008 r., zasadniczo tylko ze wsparciem politycznym.

10. Największe państwa UE mają problemy gospodarcze, związane z sankcjami nałożonymi na Rosję. Dążą do zakończenia konfliktu, wycofania części sankcji i rozpoczęcia wieloletniej gry dyplomatycznej mającej na celu uregulowanie konfliktu.

11. Rząd Ukrainy zrozumiał, iż nie ma szans przez najbliższe dekady na wstąpienie tego kraju do UE i NATO. Wojna tylko pogłębiła obawy społeczeństw Zachodu przed Ukrainą. Teraz to nie tylko biedne państwo, ale także państwo które może wmieszać Europe w wojnę z Rosją, która posiada broń jądrową. Dodatkowy problem dla rządu ukraińskiego powstanie, kiedy ta prawda dotrze powszechnie do ukraińskiego społeczeństwa.

12. Dla separatystów czas jest potrzebny na zabezpieczenie społeczeństwa przed zimą (opał, żywność, uruchomienie zakładów przemysłowych i kopalń). Ten czas zostanie także wykorzystany na tworzenie administracji nowego quasi-państwa. Mieszańcy Donbasu muszą dostać zapomogi i emerytury (zapewne środki na to przyjdą z Rosji). Muszą ruszyć szkoły, musi okrzepnąć i odpocząć separatystyczna armia, trzeba przeorganizować i dozbroić związki taktyczne.

13. Problemem stanie się Mariupol, kilkuset tysięczne miasto mad Morzem Azowskim, otoczone przez separatystów, a bronione przez wojska wewnętrzne i bataliony ochotnicze. Wszelki próby jego dozbrajania przez armię ukraińską będą odbierane jako naruszenie rozejmu. Z drugiej strony wewnątrz miasta może wybuchnąć „powstanie” rosyjskojęzycznej ludności, której jest przytłaczająca większość, a struktury zapewne są przygotowane na to tak, jak w Odessie.

14. Dla separatystów cofniecie się do stanu prawnego regionu Ukrainy z dużą autonomią to klęska. Jedynym warunkiem pozostania Donbasu w składzie Ukrainy, to federacyjne parapaństwo z własną armią, parlamentem, rządem oraz autonomią gospodarczą. Powstanie takiego tworu państwowego na trwałe uzależniłoby Ukrainę od Rosji i wykluczyłoby integracje Kijowa z UE.

15. Nie jest wykluczone, iż mając powyższą alternatywę, Kijów może podjąć decyzję o rozwodzie z Donbasem, dbając jednocześnie, aby inne wschodnie regiony pozostały w granicach Ukrainy.

16. Stany Zjednoczone, posiadając duże wpływy w ukraińskich elitach mogą zdecydować o podziale Ukrainy. Waszyngton zdaje sobie sprawę, iż Donbas jest dla niego stracony. Zbyt duże środki zaangażowano na Ukrainie, aby się z stamtąd wycofać. Czas pokaże tylko jaka część Ukrainy pozostanie pod wpływami USA. Faktem jest, iż nie wszystkie obszary Ukrainy ponownie w swoje wpływy weźmie Rosja. I o to się toczy obecnie batalia.

Poniższe powody tymczasowości rozejmu nie wyczerpują problemu. Jednakże nakreślono tu najistotniejsze kwestie, które pokazują, iż jest to raczej pauza w walce, niż trwałe zawieszenie broni, które przeistoczy się w pokojowe uregulowanie konfliktu.

Tekst pochodzi ze strony http://www.zapalowski.eu/
Rys. www.opinionpanel.co.uk

Czytany 5262 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04