czwartek, 06 marzec 2014 12:45

Andrew Korybko: Polska - pronatowska 'słowiańska Turcja'

Oceń ten artykuł
(1 głos)

pol_tur_pinsygeopolityka  Andrew Korybko

Polska, gorliwa służąca Ameryki, odgrywa obecnie w stosunku do Ukrainy rolę „słowiańskiej Turcji”. Turcja stanowi geopolityczny kanał przerzutowy broni, wojska i pomocy materialnej dla terrorystów w Syrii. Polska zaczęła oficjalnie pełnić podobną rolę w stosunku do ich ukraińskich odpowiedników.

20 lutego 2014 br. premier Donald Tusk oświadczył, że Polska już zajmuje się leczeniem rannych buntowników z Kijowa. Wydał polecenie, by służby wojskowe i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowały więcej miejsc w szpitalach [1]. Zastępca ministra zdrowia potwierdził, że Warszawa kontaktuje się z rebeliantami w Kijowie „w sprawie planów przyjęcia rannych z Ukrainy”. Oznacza to, że Polska formalnie rozszerzyła swój potajemny i dyplomatyczny zasięg o prawie 300 mil w głąb Ukrainy i że jej służby wywiadowcze nie tylko „pomagają rannym”, ale robią znacznie więcej. Bardzo prawdopodobne, że wpływy Polski są jeszcze silniejsze we Lwowie i Obwodzie Wołyńskim, graniczącym z Polską. Może to zbieg okoliczności, ale Lwów już ogłosił niepodległość… [2].

To samo można powiedzieć o wpływach Turcji w Syrii, w apogeum kryzysu w tym kraju. Trzeba tu przypomnieć, że Turcja także pomagała rannym bojownikom z Syrii wydobrzeć na swoim terytorium. Podobieństwa między Polską i Turcją, w odniesieniu do Ukrainy i Syrii, muszą być przeanalizowane, by lepiej zrozumieć zastosowany tu szablon „kierownictwa z tylnego siedzenia”.

Strategia „kierownictwa z tylnego siedzenia” została zdefiniowana jako przede wszystkim „dyskretna pomoc USA, gdy [inni] ryczą”. To nowa strategia wojenna w teatrze wojny, w którym Stany Zjednoczone z jakichś powodów są niechętne do bezpośredniego zaangażowania militarnego. Polega ona na wykorzystaniu regionalnych sojuszników/przywódców jako zastępców do realizowania dalekosiężnych amerykańskich celów geostrategicznych i geopolitycznych na drodze kroków asymetrycznych. Dzieje się to w czasie, gdy Waszyngton zwraca się ku Azji, gdzie stosuje konwencjonalne środki odstraszające Chiny. Zarówno Polska, jak i Turcja są pionkami w grze przeciwko swoim sąsiadom (Ukrainie i Syrii). USA zapewniają wsparcie wywiadowcze i szkolenie „opozycji”, podczas gdy na Polsce i Turcji spoczywa ciężar bezpośredniej pomocy podczas „rozmieszczania” jej w represjonowanych narodach. W przypadku Ukrainy, USA wykorzystały organizacje pozarządowe, by przez ponad dziesięć lat infiltrować kraj i przeznaczyły od 1991 r. 5 mld USD na „pomoc w rozwijaniu instytucji demokratycznych na Ukrainie” [3]. Narodowa Fundacja dla Demokracji (National Endowment for Democracy) i miała za zadanie także rozpuszczanie plotek w stylu „Kony 2012 na Ukrainie” [4] w celu przeprowadzenia psyop – operacji psychologicznych (z ang. Psychological Operations – planowych działań polegających na dostarczaniu ludności wyselekcjonowanych informacji mających wpływ na emocje, motywacje, rozumowanie, także na decyzje rządów, organizacji i poszczególnych osób – przyp. tłum.) wymierzonych przeciwko Kijowowi, tak jak „Syryjski Danny” [5] przeciwko Damaszkowi. Podobieństwa wcale na tym się nie kończą.

Granice zarówno Polski, jak i Turcji, są granicami NATO. Polska opisywana jest jako „największe i najważniejsze państwo na pierwszej linii frontu pod względem wojskowym, politycznym i gospodarczym” . Te dwa państwa o znaczeniu geostrategicznym mają także znaczącą liczbę ludności w porównaniu do swoich sąsiadów, ale też i kompleksy wynikające z utraconej spuścizny imperialnej (Rzeczpospolita Obojga Narodów – Korona Królestwa Polskiego i Wielkie Księstwo Litewskie oraz Imperium Otomańskie). Dzielą one granice lądowe z państwami – „targetami” „przemian demokratycznych”, posiadają też ważne powiązania kulturalne i polityczne ze społeczeństwami tych krajów (będące wynikiem wspomnianej wcześniej historycznej spuścizny imperialnej) sprzed kryzysów, które rozpętały się w tych krajach. Daje to im niepojęte korzyści co do przyszłego pola bitwy zarówno w kraju, jak i poza nim oraz w działaniach informacyjnych.

Zarówno w Polsce, i w Turcji znajdują się ważne amerykańskie instalacje wojskowe. Są to turecka baza amerykańskiego lotnictwa w Incirliku i antyrakietowy radar na wschodzie kraju, a w Polsce baza lotnicza w Łasku oraz placówka wojskowa na północnym wschodzie, w pobliżu Kaliningradu. Ukraińscy faszyści są niepokojąco podobni do dżihadystów w Syrii. W 2011 r. snajper (przypisywany do rebeliantów) celował w cywilów w Damaszku, to samo zdarzyło się w Kijowie, mierzono z broni nawet w reportera RT. Niedawne żądanie niepodległości Lwowa można porównać do deklaracji o autonomii Kurdów syryjskich, jako że obydwa rejony przylegają do granic państwa zastępczego (toczącego walkę w zastępstwie USA – ang. proxy state - przyp. tłum.), które miesza się w sprawy swojego sąsiada. Podobnie obie grupy buntowników przejęły kontrolę nad placówkami granicznymi, związanymi z państwem-patronem, a to oczywiście znacznie miało ułatwiać przekazywanie przez Warszawę i Ankarę ludzi i materiałów dla swojej wywrotowej „ikry”. Gdy rebelianci nie mogą utrzymać granic, uciekają się do plądrowania magazynów rządowych, kradzieży broni od pojmanych sił rządowych i okupowania budynków [6]. Syryjscy bojówkarze mają na koncie porwania i brutalne egzekucje, a ich ukraińscy koledzy poszli w ich ślady porywając ponad sześćdziesięciu policjantów w Kijowie.

Widać wyraźnie, że destabilizacja zarówno Ukrainy, jak i Syrii przebiega według pewnego wzorca. Stany Zjednoczone wykorzystują państwa zastępcze, posiadające imperialne urazy historyczne, do prowadzenia swojej strategii „kierownictwa z tylnego siedzenia” w kluczowych dla siebie geostrategicznych celach. Same USA wolą w przekonujący sposób zaprzeczać swojej roli w wydarzeniach, niechętne zbyt bezpośredniemu własnemu zaangażowaniu. Można się doszukać pojawienia się większego trendu – wykorzystywania makroregionalnych ruchów ideologicznych do podtrzymywania długoterminowej destabilizacji. Na Bliskim Wschodzie za odpowiedni do tego zadania na miejscu i „na eksport” uznano ekstremizm islamski, natomiast na Ukrainie „rolę wahabitów” odgrywają elementy skrajnie prawicowe (czasem nawet neonazistowskie). Całkiem możliwe, że Ukraina stanie się "poletkiem treningowym" dla innych skrajnie prawicowych bojowników z Europy, a może ci, którzy teraz są na Ukrainie będą uczyć „narzędzi pracy” chętnych w innych krajach Europy, za najwyższą cenę. Tak jak Turcja popiera ekstremistów islamskich w Syrii, udzielając wsparcia dla walczących w tym kraju, tak samo zachowuje się Polska, flirtując z ekstremistami prawicowymi na Ukrainie, poprzez deklaracje poparcia dla brutalnej opozycji i jej ostatnie decyzje o ewakuowaniu i pomocy dla rannych rebeliantów (nie wspominając już dotychczasowego niejawnego zaangażowania). I tak jak skrajni islamiści wymknęli się spod kontroli swoich mocodawców, a teraz zagrażają całemu Bliskiemu Wschodowi, istnieje ryzyko, że skrajnie prawicowi nacjonaliści mogą okazać się nie do okiełznania również na Ukrainie i zagrozić całej Unii Europejskiej. Porównując Polskę do Turcji, a Ukrainę do Syrii konkludujemy: arabska wiosna zawitała do Europy na więcej sposobów, niż to się by mogło wydawać na pierwszy rzut oka.

Tłum. Maria Walczak
Źródło: http://www.voltairenet.org/article182276.html
Fot. www.euroislam.pl

_________________________________________________
1. „Poland on standby to receive Ukraine’s wounded”, by Matthew Day, The Telegraph, 20 February 2014.
2. Mowa tutaj o utworzeniu tzw. Rady Narodowej pod koniec stycznia br. oraz wcześniejszym wypowiedzeniu posłuszeństwa przez lwowską radę obwodowa posłuszeństwa władzom w Kijowie.
3. http://www.informationclearinghouse.info/article37599.htm
4. Kony 2012 – międzynarodowa kampania stworzona przez organizację Invisible Children Inc. mająca na celu powstrzymanie Josepha Kony'ego i podległej mu Armii Bożego Oporu w Ugandzie.
5. Obywatel brytyjski pochodzenia syryjskiego, dziennikarz, którego doniesienia zamieszczały CCN, BBC, Al-Jazeera i in., niektóre z jego reportaży były inscenizowane; wzywał do utworzenia strefy zakazu lotów i zbrojnej interwencji w Syrii. Por. http://en.wikipedia.org/wiki/Danny_Abdul_Dayem
6 “Rioters seize over 1,500 guns in Ukraine mayhem - security services”, RT, 19 February 2014.

Czytany 4381 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04