niedziela, 05 maj 2013 09:44

Władimir Mielnik: Podstawy ideologiczne kształtu społeczeństwa białoruskiego

Oceń ten artykuł
(1 głos)

minsk  prof. dr hab. Władimir Mielnik

Cechą kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi jest tradycyjnie duża rola państwa w tym procesie. Przyczyny tego stanu tkwią w specyfice warunków historycznych, geopolitycznych i naturalno-klimatycznych, określających egzystencję narodu. Narodowe państwo białoruskie, jak na razie, nie w pełni odegrało docenioną pozytywną rolę w kształtowaniu podstaw takiego społeczeństwa.

Prawa człowieka, społeczeństwo obywatelskie i państwo prawa

Problematyka realizacji praw człowieka wiąże się zwykle z powstaniem odpowiednich warunków – społeczeństwa obywatelskiego. Jednak takie podejście musi być uzupełnione o rolę państwa w tym procesie, dlatego że to państwo stanowi gwarancję nie tylko zapewnienia praw człowieka, ale i funkcjonowania instytucji społeczeństwa obywatelskiego.

Istota współczesnego społeczeństwa białoruskiego

Współczesne społeczeństwo białoruskie niewątpliwie odpowiada głównym kryteriom społeczeństwa modernistycznego, a to oznacza i obywatelskiego. W praktyce nie poddaje się też w wątpliwość, że jest to społeczeństwo industrialne. Powyższe cechy, będąc częścią społeczeństwa radzieckiego, Białorusini zdobyli do połowy XX w., a w drugiej połowie, jak ocenia amerykański socjolog D. Bell, bezpośrednio zbliżyli się do postindustrialnego stadium własnego rozwoju.

W sferze politycznej proces stanowienia białoruskiej państwowości narodowej, z jej rozgałęzioną strukturą właściwych instytucji, został w głównej mierze zrealizowany. W sferze gospodarczej produkcja zarówno w sektorze przemysłowym, jak i rolnym bazowała na technologiach industrialnych. Istniały również podstawy sektora trzeciego, czyli sfery usług. W sferze społecznej przezwyciężono, istniejące w czasie przedradzieckim, elementy systemu stanowego, podstawowe stosunki społeczne budowały się na celoracjonalnych więziach, podstawie zawodowej oraz planowo-rynkowej. W sferze duchowej została zapewniona praktycznie całkowicie umiejętność czytania i pisania, stopniowe przejście od powszechnej edukacji podstawowej, 7 i 8 letniej, a później do powszechnej edukacji średniego szczebla.

Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że w takim społeczeństwie całkowicie nie istniały instytucje społeczne, zwane też obywatelskimi. Rzeczywiście, sama nazwa nie cieszyła się zbyt dużą popularnością, ponieważ uważano ją za nieodłączną część społeczeństwa burżuazyjnego, w stosunku do którego bardzo ostro wypowiadali się K. Marks i F. Engels. Oto przykład jednej z takich wypowiedzi: „Podobnie do tego, jak państwo antyczne za swoją podstawę naturalną miało niewolnictwo, współczesne państwo za swoją ma społeczeństwo obywatelskie i istotę ludzką społeczeństwa obywatelskiego, czyli człowieka niezależnego, połączonego z inną osobą wyłącznie więziami interesu prywatnego oraz bezświadomej potrzeby naturalnej, niewolnika własnej opatrzności zarówno jak i obcej wyrachowanej potrzeby”. Tym nie mniej w ZSRR istniały instytucje społeczne i obywatelskie, także w sferze politycznej (partia, samorządy, struktury kontroli narodowej, pewne funkcje polityczne pełniły kolektywy robotnicze i itp.), ekonomicznej (gospodarstwa kooperatywne, związki konsumenckie, formy produkcyjnej i kołchozowej demokracji i itp.), w sferach społecznej i kulturalno-duchowej (rodzina, organizacje religijne, twórcze związki zawodowe i fundusze, amatorskie zespoły artystyczne, organizacje sportowe, kobiece, kombatanckie i młodzieżowe, towarzystwa patriotyczne i humanitarne itp.).

Można oczywiście przyjąć, że ich działalność, wg ówczesnej terminologii, była sterowana przez organizacje partyjne. Nie mniej stanowiły one formy samoorganizacji obywateli w niemal wszystkich dziedzinach. Dzięki tym formom miliony ludzi z miast i wsi przyczyniali się, choćby w ograniczonym stopniu, do różnego rodzaju inicjatyw publicznych. Takie społeczeństwo możemy zdefiniować, jako specyficzny – mobilizacyjny rodzaj społeczeństwa obywatelskiego, który tym własnie różni się od większości społeczeństw liberalnych państw zachodnich.

Z początkiem „pieriestrojki” i szczególnie po rozpadzie ZSRR, w większości byłych republik radzieckich instytucje obywatelskie zaczęły szybko emancypować się, uwalniać się od codziennej ingerencji państwa w ich działanie. Lata 1990’ i następne charakteryzowały się lawinowym wzrostem liczby różnego rodzaju organizacji społecznych. Przykładowo, obecnie na Białorusi zarejestrowanych jest 15 partii politycznych, 35 związków zawodowych, 25 związków (stowarzyszeń) społecznych, 7 republikańskich stowarzyszeń państwowo-społecznych i ponad 2,3 tys. innych związków obywateli. Jeszcze w 1999 r. na odbywającej się w Mińsku międzynarodowej konferencji naukowo-praktycznej "Kształtowanie się społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi w kontekście trwałego rozwoju" badaczka ze Szwecji Elza Chostad, która przez dwa lata pracowała w przedstawicielstwie ONZ na Białorusi, zaznaczała, że w większości organizacje społeczne naszego kraju „są pełne energii i entuzjazmu” i że „taki stan rzeczy jest charakterystyczny dla wielu krajów świata”.

To wszystko zresztą bynajmniej nie oznacza przemiany współczesnego społeczeństwa białoruskiego w społeczeństwo obywatelskie typu liberalnego. Posiadając własne cechy rodowe zawsze będzie ono odznaczało się narodową specyfiką socjokulturową, ale również nie stanowi to podstawy do nieuznania go za społeczeństwo obywatelskie.

Nawet zachodni teoretycy nie przeczą: absolutnie perfekcyjne społeczeństwa obywatelskie po prostu nie istnieją. Jak twierdzi znany niemiecki politolog R. Dahrendorf, takie społeczeństwo zawsze pozostaje czymś niezakończonym – to całkowicie naturalne zjawisko, bowiem sednem społeczeństwa obywatelskiego jest otwartość, jego ciągła zmiana. Rzeczą korzystną jest uświadomienie sobie tego przez nas, ponieważ Słowian zawsze odróżniał pociąg do idealizacji przedmiotów swoich dążeń. Zresztą do dziś jest on cechą charakterystyczną panującego wyobrażenia o społeczeństwie obywatelskim.

Związek między społeczeństwem obywatelskim a państwem prawa

Wraz z pojawieniem się społeczeństwa obywatelskiego jako całokształtu niewyobcowywanych praw osób prywatnych, ich dobrowolnych stowarzyszeń i instytucji, działalność, których wprost nie zależy od państwa, powstaje złożona kwestia stosunków wzajemnych.

W dużej mierze dzięki Heglowi, a następnie i Marksowi, problem ten był traktowany jako opozycja państwa do społeczeństwa obywatelskiego. Takie podejście również jest charakterystyczne dla badań współczesnych autorów krajowych. Jednak interpretacja stosunków wzajemnych tych dwóch fenomenów, jako w całości niezależnych lub stojących w opozycji już na początku, nie odpowiadała rzeczywistości. Tym bardziej nieprawidłowym byłoby w ten sposób oceniać obecnie ich relacje, kiedy w różnych krajach skumulowane jest bogate doświadczenie współdziałania państwa i samodzielnych instytucji obywatelskich.

Owszem, w procesie kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego państwo, ograniczając swoją rolę do ustalenia pewnych ogólnych zasad jego funkcjonowania – uznaje też jego prawa, co oznacza autonomię nie tylko jednostki, ale i powstających instytucji obywatelskich. Innymi słowy, państwo sankcjonuje, czy też legalizuje, prawo jednostki do dochodzenia swoich interesów za pomocą posiadania własności prywatnej, a także do swobodnego zrzeszania się w celu prowadzenia wspólnej działalności. Taki rodzaj związku między ludźmi przewiduje samodzielność jednostki, jej wolność od władzy lub opieki ze strony kogokolwiek – również państwa.

Przy tym jednak, państwo nie wychodzi poza ramy społeczeństwa obywatelskiego. Ponadto, samo staje się niezbędną instytucją i warunkiem koniecznym do funkcjonowania takiego społeczeństwa, chociaż jego prawo w stosunku do obywateli i ich samodzielnych stowarzyszeń ogranicza się i wyraźnie określa się przez ustawodawstwo. Żadna wartość społeczna, będąca podstawą dla wspólnych działań ludzkich, niemożliwa jest bez gwarancji prawnych, które zabezpieczyć może tylko państwo. W takim przypadku, jak wiadomo, mamy do czynienia z państwem prawa. Nie można wyobrazić sobie społeczeństwa bez podobnych ram: są one koniecznie, gdyż rozdzielają konkurujące i walczące między sobą jednostki, grzęznące w niekończących się sporach o ukazanie własnej "prawdy" w krwawych starciach.

W pierwszej połowie XX w., w sytuacji głębokiego kryzysu gospodarczo-społecznego, obejmującego kraje zachodnie, dała się zaobserwować aktywizacja roli państwa w zapewnieniu funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego. Zaznaczyło się przesuniecie w stronę wzajemnego zbliżenia się tych instytucji. Od tej chwili spodziewana wcześniej konfrontacja między nimi istnieje tylko w teoriach neoliberalnych.

Ojczyści adepci liberalnego typu społeczeństwa obywatelskiego uporczywie starają się tego nie dostrzegać i nie zauważać, że społeczeństwo bynajmniej nie jest sferą autonomiczną, unikającą współdziałania z instytucjami władzy. Nie należy zapominać, że to właśnie państwo występuje w roli gwaranta, jeśli chodzi o prawo własności i prawa podmiotów gospodarczych, prawo do obrony osobowości i sprawiedliwe postępowanie sądowe. Ponadto, jak zaznacza polski politolog T. Żyro, liczne instytucje obywatelskie przenikają struktury władzy państwowej. Czasami trudno określić – czy jest mowa o komponentach społeczeństwa obywatelskiego czy też systemu politycznego, co odpowiada najbardziej partiom politycznym. Nierzadkie są przypadki tworzenia stowarzyszeń państwowo-społecznych, nie mówiąc już o przedsięwzięciach komercyjnych, z mieszaną formą własności (prywatnej i państwowej).

Należy także zauważyć, że we współczesnych społeczeństwach modernistycznych, dopuszczalny stopień ingerencji państwa w działanie obywateli i ich stowarzyszeń nie jest wielkością stałą. Tu nie ma jakiegokolwiek wzorca, pasującego dla wszystkich społeczeństw. Jak zaznacza amerykański naukowiec W. Baumol – po wyjściu ze wstrząsów społeczno-gospodarczych z lat 1930’ za meritum jest uważana „analiza tego, co i w jakiem stopniu docelowo ma przedsięwziąć rząd oraz jak wykonywać tę pracę w najlepszy sposób”.

Dla pewnych państw bardziej możliwym do przyjęcia jest tzw. „mały rząd”, którego zadania ograniczają się głównie do zapewnienia bezpieczeństwa i porządku wewnętrznego, obrony własności prywatnej, praw osobistych i swobód obywateli. Dla innych państw charakterystyczny jest pociąg ku tzw. „wielkiemu rządowi", który rozszerza swoje oddziaływanie na dość szeroką dziedziny życia społecznego, głównie – na sferę stosunków gospodarczych. Oprócz tego, stopień i charakter ingerencji państwa w sprawy społeczeństwa obywatelskiego mogą w sposób istotny zamieniać się zależnie od konkretnej sytuacji (np. w okresach aktywnego rozwoju gospodarczego i spadku, w czasie pokoju i wojny, w korzystnych i niesprzyjających warunkach międzynarodowych itp.).

Cechą kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi jest tradycyjnie wysoka rola państwa w tym procesie. Przyczyny tego tkwią w specyfice warunków historycznych, geopolitycznych i naturalno-klimatycznych, określających egzystencję narodu. Narodowe państwo białoruskie, jak na razie, nie w pełni, odegrało docenioną pozytywną rolę w kształtowaniu podstaw takiego społeczeństwa. Zarówno w przeszłości, jak i obecnie pozostaje ono głównym podmiotem życia społecznego, zdolnym do działania w interesie narodowym, gwarantem praw i swobód obywateli, a zatem i efektywnego funkcjonowania instytucji obywatelskich.

Dążenie ku doskonaleniu społeczeństwa obywatelskiego jest częścią składową postindustrialnej modernizacji Białorusi. Zatem głównym podmiotem, określającym cele i mobilizacyjne wysiłki w uzyskaniu przez nie jakościowo nowego stanu rzeczy, pozostaje państwo. Jest ono powołane do stworzenia w tym celu niezbędnych przesłanek natury prawnej i organizacyjnej, ideologicznej i psychologicznej. Zatem nader nieopatrznym byłoby próbować gwałtownie osłabić daną funkcję w obecnym, nadzwyczaj ważnym etapie historii białoruskiego narodu. Jednocześnie, uwzględniając prawdopodobieństwo nadmiernego upaństwowienia życia społecznego, należy opracować środki, które by miały zapobiec powyższej tendencji.

Interesy powszechne i prywatne w społeczeństwie obywatelskim

W zachodniej politologii problematyka relacji powszechnych i prywatnych w społeczeństwie obywatelskim swoją teoretyczną interpretację wywodzi z teorii racjonalnego wyboru i sprawiedliwości. Chociaż podstawy jednej i drugiej zostały opracowane w drugiej połowie XX w., białoruska nauka dopiero niedawno przystąpiła do interpretacji tych treści. Jak to często bywa w takich przypadkach, z entuzjazmem są propagowane pozytywne strony nowych teorii, podczas gdy krytyczna ich ocena następuje dopiero po ich wdrożeniu na własnym gruncie społecznym. Wydaje się, że ten proces jest jeszcze przed nami, zaś obecnie należy skupić się na rozważaniach zachodnich naukowców.

Podstawy teorii racjonalnego wyboru zostały wyłożone w pracach amerykańskich uczonych K. Arrow’a "Społeczny wybór i indywidualne wartości" (1951) i А. Downsa "Ekonomiczna teoria demokracji" (1957). Ich autorzy, po części dążyli ku temu, by dostrzec w motywach działań uprawnionych jednostek wyłącznie interesy materialne. Wg zwolenników tych teorii, ludzie oceniają każdą sytuację z pozycji racjonalistycznie rozumianej indywidualnej korzyści. Zgodnie z powyższym własnie tym są warunkowane wszystkie stosunki, w których udział biorą wolne jednostki. Przy tym nie akceptuje się takich współdziałań, których celem jest maksymalny zysk. Przy takim podejściu, wydaje się, że wybór przez większość (np. wyborców) najbardziej odpowiadającego ich indywidualnym wymaganiom kursu politycznego będzie w maksymalnej mierze odpowiadać interesom ogólnym. Jednak w rzeczywistości często powstają sytuacje, kiedy z racjonalnego, kierującego się egoistycznymi pobudkami wyboru oddzielnych jednostek, a nawet ich większości, nie zawsze wynika racjonalny rezultat ogólny. W ten sposób problem z przekształceniem jednego w drugie w danej teorii okazał się nierozwiązany.

Zauważony paradoks teorii racjonalnego wyboru prowadzi do nieustającej walki między jej zwolennikami a krytykami. Zwolennicy przytaczają przykłady prognostycznej efektywności tej teorii, sceptycy powołują się na jej porażki. Główny zarzut krytyków pod adresem teorii racjonalnego wyboru polega na tym, że sprowadza ona motywy ludzkich działań, w teorii, do interesów materialnych, odrzucając „jako zbyteczne wartości duchowe, zasady i więzi osobiste, a zarazem i całą historię ludzkości oraz instytuty społeczne”. Chociaż, jak zaznacza francuski socjolog P. Bourdieu, wskazówki pamięci zespołowej, zostając normą kulturalną, „produkują praktyki zarówno indywidualne, jak i zespołowe, a zatem – samą historię wedle historycznych schematów”.

Właśnie to zespołowe doświadczenie kulturalne, jak uważa rosyjski filozof i politolog A. S. Panarin, utrwala w świadomości ludzi to, czego dokonywać „bezwarunkowo można”, to co „można w pewnych warunkach”, i to, czego „bezwzględnie nie wolno”. Jest to nic innego, jak kryterium wyboru działań, które odpowiadają ogólnemu zainteresowaniu i sprzyjają integrowaniu się społeczności i wchodzących w nią grup bez zastosowania przymusu. W przeciwną stronę – działania, polegające wyjątkowo na indywidualnej celoracjonalności, po prostu nie uruchomią zespołowego kapitału kulturalnego, a niszczą go, przyczyniając się tym samym do dezintegracji społeczeństwa.

Analogicznie przedstawia się sprawa z popularną, wśród adeptów liberalizmu, teorią sprawiedliwości, której podstawy opracował amerykański uczony J. Rawls. W swojej książce przedstawił koncepcję sprawiedliwości w odniesieniu do ustroju społecznego, opartego na zasadach gospodarki rynkowej. Wg niego, nie ma żadnej niesprawiedliwości w takim podziale dóbr publicznych, w którym własną sytuację poprawiają zarówno pomyślniejsi, jak i mniej szczęśliwi członkowie społeczności. Podstawą normatywną takiej formuły sprawiedliwości stają się wysunięte przez Rawlsa dwie zasady: pierwsza – równość praw każdego człowieka do podstawowych wolności; druga – równy dostęp każdego do odpowiedzialnych stanowisk. Druga zasada uzupełnia się o żądanie, by w razie różnicy pomiędzy społeczną i ekonomiczną sytuacją kandydatów, darzyć preferencją słabszego. Wyżej opisane podstawy organizacji życia społecznego, jak sądzi Rawls, pozwolą każdemu człowiekowi zyskać z powodu dopuszczalnych różnic w dochodach albo władzy. Zachowanie tych zasad stanowi warunek pojawienia się chęci do współpracy, także u tych, czyja sytuacja jest mniej korzystna.

Wymienione zasady wywołały nieustające dyskusje, w centrum których znalazło się pytanie o zgodność lub niezgodność z gospodarką rynkową zaproponowanych przez naukowców zasad wolności i równości, jako warunków koniecznych do osiągnięcia sprawiedliwości.

Naturalnie zwolennicy teorii Rawlsa kontynuują rozwój jej zagadnień, próbując dowieść nie tylko, że wolność w zasadzie zgodna jest z wystarczająco wysokim stopniem równości społecznej, ale też i to, że usilnie go wymaga. Nie można nie dostrzegać zalet teorii Rawlsa, która zawiera filozoficzne uzasadnienie punktu widzenia zwolenników polityki społecznej, skierowanej na względne zwiększenie (przy podziale społecznych dóbr) części, przeznaczonej dla najbiedniejszych warstw społecznych.

W tym samym czasie grono oponentów, z najbardziej znanym amerykańskim filozofem politycznym Robertem Nozikiem na czele, neguje podstawowe zasady teorii sprawiedliwości społecznej. Podnoszą oni, że każdy schemat dystrybucji jest sprawiedliwy, jeśli opiera się na nieprzymusowym przekazywaniu dóbr materialnych, które, z kolei, początkowo otrzymane zostały zgodnie z prawem. Naśladowanie zaś każdych „szablonowych” zasad podziału doprowadza do naruszenia zrównoważonych stosunków gospodarczych i, w ostatecznym rozrachunku, podaje w wątpliwość prawo do istnienia samych tych zasad. Inni oponenci wskazują na to, że teoria sprawiedliwości Rawlsa wywodzi się z abstrakcyjnego podejścia do osobowości, „nieobciążonej” konkretnymi wartościami kulturalnymi i moralnymi zobowiązaniami przed własnym otoczeniem. Zasady sprawiedliwości, bazujące na takim podejściu do jednostki, mogą jedynie służyć do regulowania stosunków niepołączonych wzajemnie ludzi, zresztą też tylko w sposób formalny.

W danym przypadku teoria sprawiedliwości zgadza się z teorią racjonalnego wyboru, która, o czym wyżej była mowa, także ignoruje nagromadzone zespołowe doświadczenie, instytucje społeczne oraz społeczną istotę człowieka.

W ten sposób teoria sprawiedliwości społecznej Rawls’a (jak i teoria racjonalnego wyboru), przy uwzględnieniu jej wszystkich oczywistych zalet, nie może służyć za bezwarunkowe kierownictwo przy rozwiązaniu problemów kształtowania społeczeństwa obywatelskiego. Jej zastosowanie do konkretnych warunków panujących w tym, albo innym kraju przewiduje twórczą interpretację podstawowych założeń. Sam Rawls, odpowiadając na pewne krytyczne uwagi, podkreślał, że początkowe zasady jego teorii należy rozpatrywać nie w kategoriach metaforycznych postulatów, lecz jako zasady, które łączą w sobie „intuicyjne idee, leżące u podstaw politycznych instytucji dowolnego ustroju konstytucyjno-demokratycznego oraz społeczne tradycje ich interpretacji”.

Na zakończenie warto zaznaczyć, że w trakcie swojej wielowiekowej historii naród białoruski zdobył bogate doświadczenie zestrojenia interesów prywatnych i powszechnych. Organiczna, naturalna dla przeważającego ogółu Białorusinów organizacja ich funkcjonowania, w literaturze określa się mianem „soborowości”. Jest to taki rodzaj stosunków między ludźmi, przy którym każdy wykazuje troskę nie tylko o siebie, ale też o innych, utożsamiając własny interes z interesem wszystkich i każdego. Soborowość przewiduje w miejsce przeciwstawienia się człowieka („ja”) światu („my”), zgodę między nimi, przy jednoczesnym zachowaniu ich wolności i samowystarczalności.

Orientacja Białorusinów na zgodę społeczną staje się ich ogromną zaletą w warunkach kształtującego się społeczeństwa postindustrialnego. Takie społeczeństwo, zgodnie z wnioskami badaczy, przewiduje obecność u ludzi wzajemnego zaufania oraz zaufania do instytucji państwowych i społecznych, a także nawyków wspólnych działań, jednym słowem – umiejętności życia w społeczeństwie wolnych jednostek. Naturalnie, że przystosowanie się ludzi do oznaczonych wartości przebiega łatwiej w tych społecznościach, które będąc w przemysłowym stadium rozwoju, w mniejszym stopniu odeszły od kolektywistycznych podstaw organizacji swojego życia.

W ten sposób, białoruski model społeczeństwa obywatelskiego wyróżnia się i będzie wyróżniał się w przyszłości specyficznymi, cechami narodowymi. Doprowadzając do zgodności z wymogami nowego etapu rozwoju historycznego, musimy mieć bardzo delikatny stosunek do własnego doświadczenia w organizacji życia społecznego, przy tym, oczywiście, twórczo przyjmować doświadczenie innych narodów.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Biełaruskaja Dumka” № 3 2013 r. pt. „Гармония общего и частного”
Autor jest profesorem katedry nauk filozoficznych i pracy ideologicznej Akademii Zarządzania przy Prezydencie Republiki Białoruś
Fot. www.minsktravelguide.com

________________________________________________
1.  Белл, Д. Грядущее постиндустриальное общество. Опыт социологического прогнозирования / Д. Белл. - М.: Асайегш, 1999. - 956 с.
2.  Маркс, К., Энгельс, Ф. Избранные сочинения: в 9 т. - Т. 1. - М.: Политиздат, 1984. - 549 с.
3.  Республика Беларусь. Статистический ежегодник. 2011 / Национальный статистический комитет Республики Беларусь. - Минск, 2011. - 633 с.
4.  Становление гражданского общества в Беларуси в контексте устойчивого развития: материалы междунар. науч.-практ. конф., Минск, 24-26 мая 1999 г.; под. ред. Н.Г. Павлова, Т.А. Лесковой. - Минск: Тесей, 1999. -129 с.
5.  Дарендорф, Р. Дорога к свободе: демократизация и ее проблемы в Восточной Европе / Р. Дарендорф // Вопросы философии - 1990. - № 9. - С. 69-75.
6.  Жиро, Т. Политология / Т. Жиро. - Харьков: Гуманитарный центр, 2006. - 428 с.
7.  Баумоль, У. Чего не знал Альфред Маршалл: вклад ХХ столетия в экономическую теорию / У. Баумолль // Вопросы экономики. - 2001. - № 2. - С. 73-107.
8.  Политическая наука: новые направления: пер. с англ. / Науч. ред. Е.Б. Шестопал. М.: Вече, 1999. - 816 с.
9.  Панарин, А.С. Народ без элиты / А.С. Панарин. - М.: Алгоритм; Эксмо, 2006. - 352 с.
10.  Роулз, Дж. Теория справедливости / Дж. Роулз // Антология мировой политической мысли: в 5 т. - Т. II: Зарубежная политическая мысль. ХХ в. - М.: Мысль, 1997. ■
С. 684-697.
11. Фукуяма, Ф. Доверие: социальные добродетели и путь к процветанию / Ф. Фукуяма. -М.: ООО «Издательство АСТ»: ЗАО НПП «Ермак», 2004. - 730 с.

Czytany 4883 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04