×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

piątek, 16 sierpień 2013 08:47

Kult jednostki wiecznie żywy

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Turkmenistan  Info ECAG

Nieuchronną cechę legitymizacji i umacniania władzy w republikach postradzieckich – jest jej sakralizacja. Przykład Turkmenistanu nasuwa w tym zakresie skojarzenie ze znaną z pewnego fantastycznego cyklu powieściowego dewizą „Avé! Duci Novo, Similis Duci Seneci!”.

Gurbanguły Berdymuchammedow przejął władzę w republice w 2006 r. zapewniając, że odejdzie od kultu jednostki wprowadzonego przez Saparmurata Nijazowa. I faktycznie – obietnice te zostały spełnione, jednak natura nie znosi próżni, dlatego w miejsce powoli zapominanego Turkmenbaszy – pojawiły się publiczne formy czci oddawane obecnej głowie państwa, a nawet członkom jego rodziny. Usunięto wprawdzie słynny złoty pomnik S. Nijazowa, przywrócono dawne nazwy miejscowości i miesięcy, usunięto większość portretów i murali Turkmenbaszy z ulic turkmeńskich miast. Już jednak w 2009 r. wielki portret G. Berdymuchammedowa niesiony był „spontanicznie” przez manifestantów biorących udział w pochodzie z okazji Dnia Zwycięstwa. Od tej pory wizerunek przywódcy systematycznie coraz częściej i obficiej pojawiał się w przestrzeni publicznej. Prezydent zaczął też raczyć społeczeństwo swymi przemyśleniami na szereg tematów – od opieki medycznej (jest dentystą) po hodowlę koni achał-tekińskich. Zapowiedziano także powstanie jego fundamentalnych dzieł skierowanych dla narodu – „Turkmennama” oraz całej ludzkości „Adamnama”. W uznaniu tych przeszłych, obecnych, jak i przyszłych zasług – za zgodą Rady Starszych Turkmenów – G. Berdymuchammedowowi nadano tytuł Arkadaga – Opiekuna. Zaczęto też wracać do praktyk z poprzedniej epoki – na razie głównie ku czci przodków prezydenta. Imieniem dziadka Akadaga, Berdymuchammeda Annajewa nazwano wiejską szkołę w wilajecie achalskim (w której był nauczycielem), oczywiście odpowiednio ją doposażając. Na terenie jednostki MSW nr 1001, w której służbę zakończył w stopniu podpułkownika – odsłonięto 5-metrowe popiersie ojca wodza, Mlalikguli Berdymuchammedowowi i nie jest to jedyny jego pomnik w kraju. Ppłk. M. Berdymuchammedow został wskazany jako obiekt czci narodowej ze względu na fakt, iż „cieszył się doskonałą reputacją człowieka, który zdołał wychować bardzo humanitarne syna, nieskończenie wiernego ludowi Turkmenistanu i szczerze kochającego swój naród, stanowiąc wybitny przykład bezinteresownej służby dla obywateli”.

Zachodnia demokracja z trudem radzi sobie z postradzieckimi tyraniami i demokraturami. Trafnie też przyjmuje kryterium „zły czy dobry – ale czy nasz?” S. Nijazow pod tym względem długo był tolerowany na Zachodzie ze względu na swe działania zrywające więzi republiki z Rosją i innymi państwami WNP. G. Berdymuchammedow ze względu na racjonalniejszą politykę międzynarodową – staje się łatwym celem demoliberalnej propagandy. Tymczasem nie jest ona przecież poważniejsza głosząc kult „szarego człowieka”, któremu apologizuje się nie mniej, niż G. Berdymuchammedowa i S. Nijazowa razem wziętych. Który więc system jest – nawet pod względem skali – bardziej zakłamany?

(karo)

Czytany 6334 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04

Więcej w tej kategorii: 'Ptak szczęścia' »