×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

czwartek, 04 kwiecień 2013 08:31

Tadżykistan - dalej na rozdrożu?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

tam-tadz  Info ECAG

72% mieszkańców Tadżykistanu opowiada się za wejściem swojego kraju do Unii Celnej Białorusi, Kazachstanu i Rosji. Zwłaszcza, jeśli ostatecznie uczyni to Kirgistan. Mimo to władze w Duszanbe nie palą się do eurazjatyckiej integracji.

Badania przeprowadzone jeszcze w ubiegłym roku przez „Eurasian Monitor” potwierdziły, że Tadżycy nie podzielają niepokojów swych przywódców. Przeciwnie – środowiska gospodarcze starają się lobbować za zacieśnianiem współpracy z dawnymi sojusznikami. Odrzucają też oficjalną linię polityki Duszanbe, straszącej załamaniem rynku wewnętrznego wskutek ustanowienia barier dla produkcji przemysłowej z Turcji i Chin. W tym samym duchu zresztą zachęty płyną z Moskwy.

– Czy Tadżycy nie umieją szyć? – pytał retorycznie członek Rady Gospodarczej przez prezydencie Federacji Rosyjskiej, Aleksandr Popow. Napływ chińskich i tureckich wyrobów przemysłowych, zwłaszcza tekstyliów, raczej tłumi rozwój gospodarczy Tadżykistanu, a pod ochroną barier celnych – być może uda się odtworzyć własną produkcję – uważają lokalni przedsiębiorcy i wyliczają korzyści dla rodzimej ekonomii: – tańszą energię elektryczną, możliwość eksportu produktów rolno-spożywczych (stanowiących ważny segment gospodarki tadżyckiej), zalegalizowanie emigracji zarobkowej Tadżyków na teren Federacji (blisko milion nielegalnych imigrantów rok rocznie pracuje na terenie Rosji). Nie jest też problemem brak wspólnej granicy między Unią, a Tadżykistanem – ostatecznie wszak (wprawdzie na mniejszą skalę) w podobnej sytuacji znajduje się choćby obwód kaliningradzki. Z kolei niepokoje Kazachów i Rosjan przed przyjęciem kolejnej republiki – eksperci rozpraszają przypominając, że po przystąpieniu Duszanbe wzrośnie zwłaszcza potencjał przemysłu naftowego wspólnoty – a co za tym idzie, być może także ceny paliw. Przede wszystkim jednak – dalszemu wzmocnieniu ulegnie strategiczna pozycja Unii i jej podmiotów składowych, tak starych, jak i nowych.

Prezydent Emomali Rahmon jak długo może – lekceważyć będzie zapewne ten rachunek ekonomiczny, jak i oczekiwania obywateli, co w wynika z kolei z błędnego kierunku geopolitycznego, przyjętego przed laty przez tadżyckie władzy, z którego do dziś nie wiadomo jak wybrnąć. Prędzej czy później – ten wybór trzeba będzie jednak skorygować, a Unia Celna, tak silnie popierana przez Tadżyków, może być w tym dziele pierwszym krokiem.

(karo)

Czytany 4709 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04