×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

wtorek, 22 styczeń 2013 08:44

Rok Batu Chana?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Bat_Khan


  Info ECAG

Tatarscy separatyści ogłosili rok 2013 Rokiem Batu Chana i planują upamiętnianie kolejnych zwycięstw mongolskich podczas trzynastowiecznego podboju Rusi. Tatarska Unia Młodzieży AZATLYK („Wolność”) czcić będzie m.in. puszczenie z dymem ruskich miast.

Jak podkreślił lider TUM Nail Nabiullin – w okresie Złotej Ordy ziemie jej podległe, w tym Ruś, były „prawdziwą federacją”, w przeciwieństwie do obecnego, nadmiernie scentralizowanego państwa rosyjskiego. – Głównym celem Roku Batu Chana będzie pokazanie siły i mocy narodu tatarskiego. Przypomnienie wielkiego okresu w historii Tatarów, kiedy cała Ruś i Europa drżały pod kopytami koni tatarskich wojowników, a powietrzu świstały strzały z ich łuków. Dzięki takiej postaci jako Batu-chan możemy podnosić ducha i kształtować tożsamość Tatarów – wyjaśnił  N. Nabiullin.

Przeciw inicjatywie zaprotestowali już zwolennicy tradycji Bułgarii Wołgo-Kamskiej wskazując, że współczesny Tatarstan zbudowany jest na tradycji nie tylko mongolskiej, ale także Wielkiego Bułgaru. Również autorytety islamskie skrytykowały akcję  AZATLYKU podnosząc, jest czymś niewłaściwym świętowanie zwycięstw pogańskiego chana nad miejscowymi muzułmanami – Bułgarami Kamskimi. Imam Ildar Szamsutdinow uznał, że nacjonalizm „wolnościowców” jest „oznaką słabego umysłu i braku moralności”. Tatarscy narodowcy są zresztą wobec działań TUM mocno podzieleni uważając, że jako dzielące naród – przynoszą więcej szkód niż pożytku. Podobnie było już w roku ubiegłym – obchodzonym przez  AZATLYK jako Rok Batyrsza (przywódcy chłopskiej rebelii baszkirskiej w 1755 r.).

Działania nacjonalistów można uznać za reakcję na oficjalną linię polityczną władz Federacji, w tym prezydenta Władimira Putina, który (m.in. podczas opisywanego już przez nas zeszłorocznego pobytu w Tatarstanie) również odwołuje się do tradycji mongolskiej, wpisując ją w szeroką ideę eurazjatycką. – Zebraliśmy się w starożytnym Bołgarze, szacownym, historycznym i duchowym centrum Tatarstanu, ale przecież nie tylko Tatarstanu. To także ważne, duchowe centrum dla całego naszego kraju, mające szczególne znaczenie dla wyznawców islamu, dla prawie całej Ummy muzułmańskiej. To tutaj ponad tysiąc lat temu, przodkowie współczesnych Tatarów przyjęli islam. Wybór ten, jak również przyjęcie przez dawną Ruś prawosławia, miał ogromne znaczenie kulturowe i duchowe, odegrał wyjątkową rolę w kształtowaniu narodowej i państwowej tożsamości nad Wołgą, określając charakter, tradycje, zwyczaje i wartości moralne żyjących tu ludów. Przy tym wszystkim zaś islam, podobnie jak inne religie w naszym kraju, w każdym czasie, tak i teraz teraz służy umacnianiu takich odwiecznych wartości, jak ludowa pobożność i miłość bliźniego – mówił jeszcze w sierpniu W. Putin.

Jak zaznaczył prezydent „Rosjanie nigdy nie pozwolą podzielić swojej wspólnoty na etniczne, czy religijne „mieszkanka” stanowiące zaprzeczenie idei wspólnego narodowego domu”Jesteśmy to winni pokoleniom naszych przodków, pamięci ludzi, którzy wiernie służyli naszej ziemi i narodowi – podkreślił W. Putin. Faktycznie też – wąskie, etniczne rozumienie dziedzictwa cywilizacji Wielkiego Stepu przez część nacjonalistów tatarskich jest więc tyleż politycznie szkodliwe – co nieuprawnione. Następcą Złotej Ordy, czy chanatu kazańskiego nie może być bowiem mała republika. Natomiast otwarte pytanie brzmi – czy realnie dziedzicem takim stanie się cała Unia Eurazjatycka?

TAK

Czytany 6060 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04