×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

wtorek, 19 listopad 2013 07:55

Familiada w Tadżykistanie?

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Rahmon2  Info ECAG

Reelekcja prezydenta Tadżykistanu może stanowić okazję do poważnych zmian kadrowych w najwyższych kręgach władzy w republice. Prognozowany jest dalszy wzrost wpływów tzw. Familii prezydenta Emomali Rahmona

Najbardziej oczywista wydaje się zmiana na stanowisku premiera. Okil Okilow ma nie tylko 69 lat, ale też nawet w obrębie obozu władzy (acz po cichu) jest krytykowany przede wszystkim za niską efektywność na polu gospodarczym. Ponadto trudno sobie wyobrażać „nowe otwarcie”, związane z kolejną kadencją prezydenta, z szefem rządu pełniącym swe obowiązki nieprzerwanie od przeszło 14 lat. Osobista uczciwość premiera (przyznawana nawet przez opozycję) nie zmienia jego nieco safandułowatego wizerunku – i pewnego opatrzenia się nie tylko społeczeństwu, co i koterii prezydenckiej.

Rekonstrukcja rządu miałaby też objąć m.in. ministra obrony Szeraliego Hajrullojewa, którego miałby zastąpić dowódca Gwardii Narodowej Radżabali Rahmonali, ministra spraw zagranicznych Hamrochona Zarifiego, na którego następcę typuje się ambasadora Tadżykistanu przy Narodach Zjednoczonych Sirodżiddina Aslowa lub szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Saimiddina Jatimowa, ministra spraw wewnętrznych Ramadana Rachimowa, którego miejsce zająłby Fattoh Saidow (szef Agencji do Walki z Korupcją), szefa Służby Celnej Gureza Zaripowa, którego miejsce miałby zająć sam syn prezydenta, a dotychczasowy zastępca – Rustam Emomali oraz szefa tadżyckich kolei Amonullo Hukumatullo, do zastąpienia przez zięcia prezydenta, Mahmadzoira Sohibowa.

Już choćby dwie ostatnie kandydatury nowych prominentów – choć jeszcze nie na najbardziej eksponowanych stanowiskach, wskazują, że prezydent E. Rahmon może pójść sprawdzoną w Azji Środkowej drogą oparcia się na najbliższej rodzinie i wzmocnienia zaplecza drogą powiązań dynastyczno-rodowych. W tym kontekście za najbardziej rozwojową uważa się karierę  M. Sohibowa, ostatnio często towarzyszącego teściowi przy publicznych wystąpieniach i wyjazdach zagranicznych. W górę pną się też spowinowacony świeżo z prezydentem szef Urzędu Komunikacji Bega Zuhurow oraz drugi zięć – Dżamoliddin Nuraly, obecnie wiceminister finansów, ale w przyszłości być może szef Banku Narodowego.

Nieformalną głową Familii pozostaje natomiast prezes Orion Banku Hassan Asadullozoda – prywatnie szwagier prezydenta. W Tadżykistanie jest on nazywany „Wszechmogącym”. Początki jego kariery datują się na rok  2000 r. kiedy to dzięki wpływom swej żony na brata, stanął na czele państwowej giełdy towarowej. W 2002 r. stworzył grupę kapitałową "Somoni – XXI wiek", pod której szyldem skupił zakłady przetwórstwa spożywczego w wilajatach sogdyjskim i chotlyńskim. Następnie przejął kontrolę nad liniami lotniczymi Somon Air. Dziś w jego gestii jest też rynek importowanych luksusowych SUV-ów i części samochodowych w kraju. Służby jego konsorcjum bywały przez organizacje praw człowieka oskarżane o wymuszanie korzystnych kontraktów szantażem i przemocą, fingowanie zarzutów wobec konkurentów, a także wykorzystywanie służb porządkowych do zastraszania przeciwników. H.  Asadullozoda ma kontakty z chińskimi inwestorami, samemu na podstawie umów z partnerami z ChRL wykorzystując w swych zakładach pracę chińskich więźniów, czerpie zyski z eksportu tadżyckiego węgla i reeksportu rosyjskiego gazu (którego to procedury formalnie zakazują  umowy dwustronne między oboma krajami). Większość spodziewanych zmian – a zwłaszcza awansów na prezydenckim zapleczu, związana jest właśnie z interesami „Wszechmogącego”.

Opieranie się na rodzinie nie jest na gruncie azjatyckim ani zjawiskiem szczególnie rzadkim, ani też traktowanym tam jako praktyka naganna. Paradoksalnie, klanowość władzy stanowi też formę odejścia od dawniejszych układów, często wywodzących się jeszcze z czasów radzieckich, czy pierwszych rozdań po usamodzielnieniu się republik środkowoazjatyckich. Oczywiście nie dzieje się to na drodze rewolucyjnej, ale do czasu – raczej metodą kooptacji. Z czasem jednak pokolenie dzieci, zięciów – samo sięga po czołowe stanowiska w państwie. Niekiedy, jak w sąsiednim Uzbekistanie – wywołuje to przeciwdziałanie starych elit, które zdobywając, czy przywracając wpływ na jedynego dysponenta władzy w republice, czyli prezydenta, są w stanie obrócić go nawet przeciw najbliższym krewnym. Tadżykistan znajduje się na razie przed domniemanym starciem obu środowisk, zaś E. Rahmon, póki co, wyraźnie sprzyja Familii. Czy posłuży ona umocnieniu i utrwaleniu jego władzy, czy też pobudzi raczej niemrawą tadżycką opozycję – zapewne stanie się jasne już w najbliższych miesiącach.

Czytany 6687 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04

Więcej w tej kategorii: Tadżykistan - kierunek Rosja »