Kamil Szubart

13 listopada 2015 r. doszło do serii symultanicznych ataków w Paryżu, które w sumie składają się na najkrwawszy zamach terrorystyczny w całej powojennej historii Francji, będąc również najtragiczniejszym atakiem islamskich radykałów w Europie od zamachów w Madrycie 11 marca 2004 r. (198 ofiar). Wstępne informacje wskazują, że za atakami stoją komórki francuskich i belgijskich dżihadystów, których członkowie brali aktywny udział w walkach po stronie Państwa Islamskiego (IS) na terytorium Syrii i północnego Iraku. Bez wątpienia francuski „11 września” wywołała poważną i długofalową retorsję militarną ze strony Paryża, przyczyni się do wzrostu poparcia dla środowisk o charakterze antyislamskim, jak również pogłębi dalsze podziały wśród społeczeństw UE w kontekście kryzysu migracyjnego.

Andrew Korybko

Kontury Międzymorza odzwierciedlają historyczne granice między dawnym europejskimi imperiami. Wyjątkiem są tu Bałkany Środkowe, będące całkowicie nową koncepcją włączającą najbardziej strategiczne pozostałości byłej Jugosławii. Wraz z pośpiechem w formowaniu Międzymorza przez Stany Zjednoczone, mogą pojawić się przed nim trzy niespodziewane wyzwania, będące rezultatem geopolitycznych wolt.

Andrew Korybko

Efektem bezprecedensowego sukcesu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości jest powstanie pierwszego od 1989 r. jednopartyjnego rządu większościowego w Polsce a także przejęcie wszystkich gałęzi władzy przez partię rządzącą. Logiczną tego konsekwencją jest stworzenie Jarosławowi Kaczyńskiemu – „szarej eminencji” – warunków do wdrożenia swojej wizji Polski, będącej de facto reinkarnacją koncepcji Józefa Piłsudskiego, tj. Międzymorza. W kontekście współczesnej geopolityki UE, stwarza to potencjał rozszerzenia kontrolowanej przez USA „dwubiegunowości” między Niemcami a Francją w taki sposób, by uwzględnić bardziej lojalną i proamerykańską Polskę, której zadaniem byłoby oddzielanie Europy Zachodniej od Rosji na wypadek odprężenia (détente) między nimi.

Jakub Gajda

Na terenach Iraku i Syrii, w imię radykalnie interpretowanych zasad koranicznych, Państwo Islamskie konsekwentnie i z pełną premedytacją dokonuje zniszczenia kolejnych obiektów bezcennych dla światowego dziedzictwa. Protesty ze strony ONZ nie są brane pod uwagę przez Państwo Islamskie, które postanowiło oczyścić zajęte przez siebie ziemie z przedislamskich pozostałości, a także z niezgodnych z Koranem naleciałości z czasów późniejszych.

Marek Chlebuś: Rejs

wtorek, 10 listopad 2015 07:51

Marek Chlebuś

Miejsce Polski w świecie stale się obniża. Nie chodzi przy tym o tak oczywisty geopolityczny regres, jak ten z pozycji europejskiego mocarstwa, którą osiągnęliśmy w czasach słabości Niemiec i Rosji, do całkowitego zaniku państwa po rozbiorach. Nie chodzi też o widoczne na mapach kurczenie się kraju od czasów jagiellońskich po współczesne. Degradacja postępuje także w ostatnich dziesięcioleciach i jest nadzwyczaj stabilnym procesem.

Eva Bartlett: Dekonstrukcja narracji NATO o Syrii

poniedziałek, 09 listopad 2015 07:44

Eva Bartlett

Przez pięć ostatnich lat coraz bardziej absurdalna propaganda przeciwko prezydentowi Baszarowi al-Asadowi i Syryjskiej Armii Arabskiej (SAA) posługuje się zarówno wcześniej uzgodnioną (na wzór „rewolucji” OTPORu) retoryką „pokojowych protestów pod ostrzałem”, jak i innym fałszywym słownictwem typu „wojna domowa” czy „umiarkowani rebelianci”. W obliczu kontynuacji interwencji, w ramach której coraz to nowi terrorystyczni i „humanitarni” aktorzy stale pojawiają się w teatrze sprzymierzonych z NATO szwadronów śmierci, warto prześledzić niektóre ważne zagadnienia związane z wojną w Syrii.

Marco Siddi

Nord Stream 2 oraz Turkish Stream to gazociągi, których budowa została zainicjowana przez Władimira Putina, by ograniczyć wpływy Ukrainy w kwestii przesyłu rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej.

dr płk Eugeniusz Januła

Wojna w świadomości społecznej kojarzona jest ambiwalentnie i uznawana, przynajmniej przez współczesną cywilizację, jako zło. Mimo całego podziału na wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe, generalnie uważa się wojnę za takie narzędzie polityki, które jest stosowane tylko wtedy, kiedy sprzeczności nie mogą być rozwiązywane metodami klasycznymi, czyli poprzez negocjacje, kompromisy itd. Przy czym w dalszym ciągu zarówno w teorii polityki jak i w praktyce obowiązuje teza Carla von Clausewitza, że „wojna jest w dalszym ciągu polityką i tylko jej szczególnym przedłużeniem” [1].

prof. dr hab. Adam Gwiazda

Zdobycie pod koniec września br. przez stosunkowo niewielki oddział Talibów dużego miasta Kunduz przypomniało społeczności międzynarodowej o trwającej od ponad 14 lat wojnie domowej w Afganistanie. Toczy się ona z różnym nasileniem od 7 października 2001 roku, kiedy wojska Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników podjęły interwencję zbrojną w tym kraju i stosunkowo szybko wyparły, rządzących wówczas Talibów ze stolicy Kabulu oraz terenów do niego przylegających. Nie zdawano sobie wtedy chyba sprawy ze złożoności „misji stabilizacyjnej” w tym kraju. Nie wykorzystano wówczas dużego poparcia Afgańczyków dla obecności obcych wojsk w ich kraju. W tym czasie Talibowie i ich oddziały znajdowały się w rozsypce, czego niestety nie potrafili wykorzystać dowódcy wojsk koalicyjnych. Na odwrót, wojska te, w tym szczególnie żołnierze amerykańscy, zaczęły popełniać wiele różnych błędów, zachowując się często jak typowi okupanci. Talibowie korzystali wtedy i nadal korzystają z poparcia głównie Pasztunów i do tej pory nie zostali całkowicie rozbici ani też politycznie zneutralizowani.

Claudio Mutti: Europa muzułmańska

poniedziałek, 02 listopad 2015 07:12

prof. Claudio Mutti

O obecnym dziś w Europie islamie zwykło się myśleć jako o religii charakterystycznej dla imigrantów napływających z krajów arabskich i innych obszarów Azji oraz Afryki. Rozważania dotyczące historycznej obecności islamu w Europie, a zatem sytuacji, kiedy był on religią autochtonicznej ludności europejskiej, ograniczają się zazwyczaj do wzmianek na temat słowiańskich i albańskich społeczności zamieszkujących Bałkany.

Strona 7 z 86