Mateusz Ambrożek

Polska i Węgry są państwami funkcjonującymi w tej samej przestrzeni geopolitycznej. To położenie wpływało na rozwój stosunków pomiędzy oboma krajami na przestrzeni dziejów. Stosunki polsko-węgierskie zaczęły kształtować się w średniowieczu, kiedy to w wieku XI i XII rozpoczęto tworzenie koalicji mającej przeciwstawić się dominacji Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego [1]. Następnie, kolejnymi przełomowymi momentami w historii były m.in. przejęcie tronu polskiego przez Ludwika Węgierskiego w 1370 r., polityka Stefana Batorego w XVI wieku, polska pomoc w trakcie Rewolucji Węgierskiej w okresie Wiosny Ludów, węgierskie wsparcie techniczne podczas wojny polsko-bolszewickiej oraz utrzymywanie polskiej konspiracji na Węgrzech podczas II wojny światowej [2].

Andrea Muratore

W ogólnej koncepcji politycznej porywczego nowojorczyka można odnaleźć pewną myśl przewodnią: zamiast stosować w odniesieniu do jego postaci wygodne i mylące uproszczenia, jak na przykład to, zgodnie z którym ma być on po prostu „faszystą”, powinno się postrzegać go nie tyle jako niezależnego polityka, lecz raczej rzecznika najbardziej nieprzejednanego i radykalnego skrzydła Partii Republikańskiej, ultrakonserwatywnej frakcji od dłuższego czasu pozostającej poza uwagą analityków, którzy w swoich rozważaniach woleli ograniczyć się do spostrzeżeń na temat powrotu doktryny neokonserwatystów i zbagatelizowali umacniającą się pozycję nowego, ważnego aktora amerykańskiej sceny politycznej.

Kamil Szubart

Masowy napływ zachodnioeuropejskich ochotników do walki po stronie IS i formacji afiliowanych przy Al-Kaidzie w Syrii i północnym Iraku należy uznać za swoisty fenomen rozpatrywany na kilku płaszczyznach: od politycznej, aż po kulturową. W zdecydowanej większości wartość bojowa reprezentowana przez ochotników z Europy Zachodniej jest dość znikoma, biorąc pod uwagę, że pierwszy kontakt z bronią następuje w obozach szkoleniowych w Syrii. W aspekcie propagandowym są oni jednak nieocenieni dla kalifatu. Bardzo niepokojący jest fakt, że gros tej liczby stanowią młodzi ludzie do 30. roku życia, ale również osoby niepełnoletnie, w tym dzieci od 13. roku wzwyż, które są aktywnie wykorzystywane w materiałach propagandowych Państwa Islamskiego (IS). Już teraz można śmiało stwierdzić, że toczy się otwarta walka o „serca i umysły” młodych muzułmanów w Europie Zachodniej.

Aleksiej Harin: Teoria świata kontrpolarnego

poniedziałek, 01 luty 2016 07:57

dr Aleksiej Harin

Rozważając kategorie: „świat unipolarny”, „świat multipolarny" i „świat kontrpolarny", należy zwrócić uwagę, że świat multipolarny najczęściej uważany jest za niestabilny. Dlatego alternatywą dla świata unipolarnego może być właśnie świat kontrpolarny. W obszarze kontrpolarności w „ogólne przyjętym" politycznym porządku pojawiają się inne zasady działania. Tak utrwalają się w praktyce politycznej równoprawne stosunki między nowymi podmiotami. Świat kontrpolarny proponuje także niestandardowe rozwiązania problemów stojących przed ludzkością, zodnie z logiką, że skoro nie można wygrać zgodnie z zasadami światowego kasyna, to potrzebne są inne sposoby na to, aby otrzymać swoje pieniądze z kasy.

Thierry Meyssan

Prezydent Chin Xi Jinping udał się na tournée do Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Islamskiej Republiki Iranu. Oficjalnie celem nie są rozmowy na tematy politycznie, a wyłącznie – gospodarcze. Państwom Bliskiego Wschodu Chiny proponują udział w budowie „nowego jedwabnego szlaku”, dzięki czemu mogłyby nie tylko dalej się rozwijać, ale i uniezależnić się od zapędów kolonialnych Zachodu.

Claudio Mutti: Migracje

wtorek, 26 styczeń 2016 07:45

Claudio Mutti

Pojęcie migracji oznacza przemieszczanie się ludzi lub zwierząt z jednego miejsca pobytu do innego. Istnieją zatem migracje narodów i pojedynczych osób, jak również migracje żurawi czy węgorzy. W przypadku ludzi (jednostek i zbiorowości) zjawisko migracji jest do tego stopnia złożone, że występują liczne jego definicje i różne klasyfikacje.

Rafał Ciastoń

Gdy w 2014 i 2015 roku Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna powracała na czołówki światowych mediów za sprawą doniesień o budowie okrętu podwodnego – nosiciela rakiet balistycznych, prawdopodobnego testu pocisku dla niego czy też informacji o pozyskaniu nowego typu pocisków przeciwokrętowych, to niejako automatycznie powracał także temat programu rakietowego i (nieco rzadziej) jądrowego. Analizy publikowane przez Fundację Amicus Europae zwracały wówczas uwagę na jedną, zasadniczą jak się wydaje kwestię: kolejny test, obojętnie czy miałby on dotyczyć pocisku międzykontynentalnego czy też ładunku jądrowego, musiałby zademonstrować nowe możliwości w którejś z ww. dziedzin, inaczej jego przeprowadzenie nie miałoby większego sensu, za to generowałoby ryzyko porażki, szczególnie w przypadku testu ICBM. Wydaje się, iż właśnie mogliśmy mieć do czynienia z demonstracją takich nowych zdolności.

prof. dr hab. inż. Andrzej P. Wierzbicki

W ostatnich latach wzrasta liczba prognoz, ocenianych przez główny nurt nauk społecznych jako katastroficzne, co jest wygodnym uzasadnieniem dla ich ignorowania. Osobiście jednak uważam, że są to nie tyle prognozy katastroficzne, co ostrzegawcze o możliwości przyszłych katastrof, i należy traktować je z należytą uwagą.

dr Józef Kubica

Służba żołnierzy polskich poza granicami kraju koncentrowała sie w trzech płaszczyznach. Pierwsza to żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – głównie w Wielkiej Brytanii i we Włoszech, którzy nie wrócili do kraju po zakończeniu II wojny światowej. Część z nich odbywała w dalszym ciągu służbę w formacjach wartowniczych na terenie Niemiec i Italii. Ta zbiorowość sukcesywnie ulęgała redukcji, a roku 1947 przekształciła się w kolejną cywilną grupę emigrantów. Druga grupa to żołnierze polscy, którzy w okresie funkcjonowania PRL służyli w misjach pokojowych ONZ. Ogółem służyło ok. 9 tys. żołnierzy. Wreszcie trzecia, najbardziej współczesna, związana z okresem 25-lecia RP, to żołnierze misji ONZ i NATO w różnego rodzaju siłach ekspedycyjnych i pokojowych. Tu najliczniejsze kontyngenty odbywały służbę w Iraku i Afganistanie.

Giacomo Biscosi

19 grudnia UE podjęła decyzję o przedłużeniu sankcji nałożonych na Rosję w związku z kryzysem na Ukrainie. Czy są one rzeczywiście skuteczne? I czy w trwającym tysiącleciu, dla którego zjawiskami typowymi są globalizacją i wolny rynek, istnieje możliwość faktycznej izolacji jakiegokolwiek państwa?

Strona 5 z 86