×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

czwartek, 20 grudzień 2012 09:14

Węgierski umacnia się na Zakarpaciu

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Zakarpacie  Info ECAG

Na mocy nowej ustawy językowej, węgierski został ustanowiony językiem regionalnym rejonu wynohradiwskiego. To już drugi powiat na Zakarpaciu (po bieriegowskim), w którym Madziarzy zdobyli takie uprawnienie.

Rada rejonowa w Wynohradiwie (węg. Sewlusz) uznała status języka, którym mówi 30,9 tys. mieszkańców powiatu (co stanowi 26,2%). Przeciw głosował tylko jeden radny, a projekt rozpatrywano na wniosek dwóch radnych mniejszościowych. Zmiana oznacza m.in. wprowadzenie dwujęzycznych tablic drogowych i umożliwia stosowania języka węgierskiego w urzędach.

To już drugi rejon na Zakarpaciu, w którym Węgrom udało się uzyskać status specjalny dla swej mowy. W całym obwodzie – Madziarów jest ok. 12% i już zapowiedzieli, że będą walczyć o wprowadzenie podobnych regulacji na całym Zakarpaciu, od kilku lat stanowiącym obszar intensywnej akcji politycznej, propagandowej, a docelowo – jak uważa się na Ukrainie – także rewindykacyjnej ze strony Budapesztu.

O ile do triumfalnego pochodu rosyjskiego (nawet przez Radę Najwyższą) zdążono się na Ukrainie przyzwyczaić (no, może z wyłączeniem zwolenników SWOBODY), to nowe sprzeciwy nacjonalistów są wywoływane przez aktywność innych mniejszości – w tym Rumunów i Bułgarów. Rumunii  na razie zdobyli uznanie dla języka nazywanego tu mołdawskim w pojedynczych miejscowościach kilku obwodów (czerniowieckiego i zakarpackiego). Bułgarzy walczą o to samo w Izmaile i Bołgradzie (obwód odeski). Z kolei władze autonomii krymskiej uznały statut regionalny tatarskiego.

Jeszcze we wrześniu szefowa Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie Emilia Chmielowa nie wykluczyła starań mniejszości polskiej o uzyskanie uznania statusu naszego języka. Najbardziej prawdopodobne wydaje się to na Żytomierszczyźnie, a także w powiecie mościskim w obwodzie lwowski (w Mościskach mieszka ok. 20% Polaków, w całym rejonie – ich zdaniem ok. 12, zdaniem władz lokalnych – najwyżej 8 proc.). Jak łatwo się domyśleć, widmo „lackiego powrotu” było i jest jednym z argumentów kampanii miejscowych neobanderowców.

FOPnU zabiegała w Polsce o pomoc w swych staraniach, jednak na razie odzew z tej strony Bugu nie był zbyt aktywny.

(karo)

Czytany 5470 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04