Adam Kowalczyk

Wybuch społecznego niezadowolenia, rozpoczęty na Ukrainie w listopadzie 2013 r., nazywany potocznie „Euromajdanem”, przybrał finalnie nieoczekiwaną dynamikę. Ten marginalny początkowo ruch protestu, zainicjowany przez grupę młodych ludzi, przerodził się w zjawisko o charakterze powszechnym oraz rewolucyjnym. Potencjał i konsekwencje „Euromajdanu” daleko wykroczyły jednakże poza wewnętrzne sprawy Ukrainy, a jego skutki należy zdefiniować już dziś jako wielopłaszczyznowe oraz długoterminowe.

Dział: Analizy

dr Andrzej Zapałowski

Polska traci sąsiadów, którzy byli do tej pory jej przyjaciółmi, a zyskuje sąsiadów, którzy mogą stać się zagrożeniem dla jej interesów. W taki sposób można podsumować ostatni rok wysiłków Warszawy na rzecz bezrefleksyjnego wsparcia Kijowa w jej wojnie z własnym narodem. Oczywiście wszystko dzieje się pod formą uzasadnienia pomocy dla kraju sąsiedzkiego, który walczy z najazdem rosyjskim. Problem tylko w tym, ze Ukraina i jej prezydent indywidualnie nadal robią interesy z „napastnikiem” a kraj nie wprowadził od miesięcy stanu wojny! Za to Warszawa już prawie nie robi interesów z Moskwą, będąc w awangardzie i „szpicy” atlantyckiej krucjaty w walce o wpływy na Ukrainie.

Dział: Komentarze

Witold Szirin Michałowski

W Azji wielu historyków prezentuje odmienną wizję dziejów, niż ta, którą się przyjmuje w Europie. Już parę dziesiątków wieków temu cywilizacja grecko-rzymska splatała się z kulturami zrodzonymi w Mezopotamii, na południowym przedgórzu Kaukazu w dolinie Nilu i na terytorium Afryki Północnej. W podręcznikach historii trudno odnaleźć informacje że my, Polacy mamy w sobie genetyczny przekaz Sarmatów, indoirańskiego ludu który pozostawił po sobie ślady w dorzeczach Dniestru i Dniepru, w deltach Amu-darii i Syr-darii, nad Wołgą i nad Donem, w Kazachstanie i Samarze, w Ałtaju, na Uralu i w południowej Syberii. Prowadzili zarówno osiadły, jak i koczowniczy tryb życia. Wędrując przez Wielki Step wzdłuż brzegów Morza Kaspijskiego, Sarmaci dotarli nad Wisłę, gdzie zasymilowali się ze Słowianami.

Dział: Komentarze

dr Bogusław Rogalski

Polacy na Litwie, na początku niepodległości państwa, dokonali wyboru, którego konsekwentnie trzymają się do dzisiaj. Życie społeczne i kulturalne związali ze Związkiem Polaków na Litwie, a sprawy polityczne powierzyli Akcji Wyborczej Polaków. Jak pokazuje czas, był to dobry wybór.

Dział: Komentarze

Wojciech Domosławski

Wydarzenia na Ukrainie w 2014 roku stworzyły sferę niestabilności politycznej, łącznie z wojną domową przy naszej wschodniej granicy. W Polsce uważa się, że przyczyną powstałej niestabilności jest agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, wynikająca z autorytaryzmu rosyjskiej władzy, dążącej do budowy „nowego ZSRR”. Czy taka interpretacja wydarzeń oddaje rzeczywistość o tym, co wydarzyło się na Ukrainie w 2014 roku?

Dział: Komentarze

rozm. Jacek C. Kamiński

Federacja Rosyjska pomaga nam na rożne sposoby. Śle pomoc humanitarną, broni naszych interesów na arenie międzynarodowej, ale przy tym, niestety, wyhamowuje nasze dążenia do uzyskania niepodległości – mówi minister spraw zagranicznych Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Aleksander Kofman w rozmowie z Jackiem C. Kamińskim.

Dział: Komentarze
czwartek, 05 luty 2015 17:07

Założyciel „Ajdaru” wzywa do pokoju

Info ECAG

Deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Serhij Melnyczuk, były komendant ochotniczego batalionu „Ajdar”, który walczy w Donbasie po stronie Kijowa, niespodziewanie wezwał do wznowienia rozmów pokojowych.

Dział: Ukraina

Władysław Gulewicz

Mimo istniejącego strategicznego sojuszu Warszawy z zachodnioukraińskimi nacjonalistami, ci ostatni coraz częściej wykazują antypolskie nastroje. W wyniku tego powstaje logiczna sprzeczność: im bardziej Polska udziela pomocy ukraińskim nacjonalistom, którzy doszli do władzy w Kijowie, tym bardziej demonstrują oni swoją niechęć do Polski. Dlaczego?

Dział: Komentarze

dr Robert Potocki

Po styczniowych walkach w Donbasie, w sprawie kryzysu ukraińskiego udało się przetrzymać Rosję w przysłowiowym „kozim rogu”. Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej niemal zgodnym chórem mówią o dalszym kontynuowaniu polityki sankcji – ich przedłużeniu, a nawet zaostrzeniu. I co z tego wynika? Ano to, że przeciwników zdecydowanych posunięć wobec Kremla zmuszono do milczenia lub dogadywania się poza polskimi plecami (ostatni przykład Francji i jej „strategii rolnej”).

Dział: Analizy

  Magdalena Kowalska-Sendek

Obecność polskiego wojska w Afganistanie nie wpłynęła na ożywienie gospodarczych relacji obu krajów. Polsko-afgańska współpraca jest praktycznie niezauważalna.

Dział: Komentarze
Strona 10 z 31