×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

czwartek, 13 grudzień 2012 08:41

Odebrać Krymowi autonomię?

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

ark  Info ECAG

Nawet jeśli nie jest prawdą, że Ołeh Tiahnybok działa na zlecenie obozu prezydenta Wiktora Janukowycza – to i tak  lider ukraińskiej SWOBODY postępuje w sposób mogący znacząco pomóc obozowi prezydenckiemu. Oczywiście, neobanderowcy prezentują się w stałej kontrze wobec Partii Regionów – to jednak ich negacyjne postulaty w specyficzny sposób uzupełniają projekty polityczne regionalistów.

Nie inaczej jest w głośnej ostatnio sprawie referendum na temat zniesienia autonomii Krymu. W swym wystąpieniu 9 grudnia, O. Tiahybok zapowiedział, że SWOBODA w żaden sposób nie rezygnuje z tych elementów swojego programu, w których bezwzględnie żąda przywrócenia pełnej unitarności państwa, a więc także zniesienia specjalnego statusu Autonomicznej Republiki Krymu. Jeszcze latem władze autonomii podjęły inicjatywę zmierzającą do zrównania pozycji prawnej miejscowej ustawy zasadniczej – z konstytucją Ukrainy. Swobodowcy (i inni przeciwnicy federalizmu) uznali, że jest to pierwszy krok do odłączenia półwyspu od reszty państwa. Środkiem przeciwdziałania miałoby być ogólnonarodowe referendum. Mechanizm ten stał się z kolei możliwy w związku z podpisaniem 27 listopada br. przez prezydenta W. Janukowycza ustawy № 5475-VI o wszechukraińskim referendum.

Paradoksalnie, działania SWOBODY mogą pomóc w realizacji postulatów przeciwników tej formacji z Partii Regionów. Dyskusja o federalizacji Ukrainy, jako jedynym lekarstwie na groźbę jej rozpadu – trwa nad Dnieprem od dłuższego czasu. Jednocześnie jednak regionalistom ani nie wypadało, ani nie było politycznie zręcznie stawiać tych kwestii wprost w debacie politycznej, właśnie choćby ze względu na oskarżenia przeciwników federacji, Wywołanie tematu przez neobanderowców – debatę jednak otwiera samo przez się. Co więcej, jeśli w referendum większość opowie się przeciw odbieraniu mieszkańcom Krymu ich praw nabytych – może też pojawić się kwestia podobnych oczekiwań w innych regionach, zwłaszcza na Zakarpaciu, ale także na obszarach małorosyjskich, a nawet... w samej Małopolsce Wschodniej, stanowiącej domenę SWOBODY. Chcąc więc czy nie – podnosząc kwestię krymską nacjonaliści mogą dopomóc w urzeczywistnieniu swego czarnego snu.

 

Gdyby jednak udało się zmobilizować większość przeciw autonomii – wówczas trudno byłoby zapewne oczekiwać, że Krym zniesie spokojnie taki zamach na uzyskane przed blisko 20 laty uprawnienia. To zaś może być prosta droga do faktycznego rozpadu kraju. Tak czy siak więc – wyjdzie dokładnie przeciwnie, niż sobie swobodowcy oficjalnie życzą.

(karo)

Czytany 4828 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04