poniedziałek, 15 październik 2012 08:20

Litwa patrzy na Wschód, historyczny wynik AWPL

Oceń ten artykuł
(1 głos)

uspaskich  Info ECAG

Dane z 40 proc. protokołów wskazują na jeszcze większe niż oczekiwano zwycięstwo Partii Pracy Wiktora Uspaskicha w wyborach parlamentarnych na Litwie. „Trudownicy” mieli otrzymać aż 25,45 proc. głosów. Charyzmatyczny lider ugrupowania (obecnie europoseł) nie wykluczył stanięcia na czele rządu, podkreślając w każdym razie, że powinien mieć on centrolewicowy charakter.

Dopiero drugie miejsce zajęli typowani jeszcze niedawno na zwycięzców socjaldemokracji (19,60 proc.). Trzecie miejsce rzutem na taśmę miał utrzymać współrządzący dotąd Związek Ojczyzny (10,90 proc.). Na czwartym miejscu uplasował się Porządek i Sprawiedliwość Rolanda Paksasa (traktowany, jako możliwy trzeci podmiot nowej koalicji) – 9,35 proc. 6,48 proc. miała otrzymać centrolewica ze Związku Rolników i Zielonych. Historyczny wynik uzyskała najprawdopodobniej Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – 6,16 proc. (10,7 proc. głosów w Wilnie). Próg mogłaby też przekroczyć Droga Odwagi (5,33 proc.), zaś Ruch Liberalny balansuje na granicy progu z wynikiem 4,83 proc.

Związek Liberałów i Centrum – 2,03 proc. Partia Chrześcijańska – 1,37 proc., Socjalistyczny Front Ludowy – 0,95 proc., blok TAK – 0,89 proc., Litwa dla Litwinów – 0,67 proc. Młoda Litwa – 0,47 proc. Demokratyczna Partia Pracy i Jedności – 0,40 proc., Partia Republikańska – 0,27 proc., Litewska Partia Ludowa – 0,24 proc., Partia Emigrantów – 0,20 proc.

Wg wstępnych danych – Litwini opowiedzieli się w referendum przeciw budowie elektrowni jądrowej Visaginas (na pograniczu litewsko-białorusko-łotewskim). Choć nie wiadomo, czy uzyskano wiążącą frekwencję 50 proc. – to wiadomo już, że ok. 60 proc. uprawnionych opowiedziało się przeciw budowie.

Analitycy zwracają uwagę, że w ostatnim okresie kampanii konserwatystom premiera Andriusa Kubiliusa ze Związku Ojczyzny udało się odrobić część wcześniejszych strat kosztem dotychczasowych centrowych koalicjantów, jednak skala zwycięstwa centrolewicy jest znaczna, co dowodzi zmęczenia liberalnym programem ekonomicznym, realizowanym przez obecny rząd. Cząstkowe dane wskazują, że nowy Sejmas będzie istotnie rozdrobniony i podzielony, z pewnością też może się okazać trudnym partnerem dla liberalno-prawicowej prezydent Dalii Grybauskaitė. Ważnym faktem jest także wzmocnienie pozycji dwóch polityków w Polsce traktowanych nieufnie, a nawet wrogo przez część klasy politycznej – i to pomimo tego, że na tle litewskich przywódców wykazywali się raczej przyjaznym stosunkiem do miejscowych Polaków. Wiktor Uspaskich i Roland Paksas przez centroprawicę w Polsce uznawani byli za nieledwie „rosyjskich agentów” ze względu na fakt, iż wzywali do normalizacji stosunków na linii Wilno-Moskwa. Jak się okazało – ten racjonalny program został doceniony przez litewskich wyborców, co winno być ważną nauczką dla wszystkich marzących o wkomponowaniu Litwy w jakąś antyrosyjską krucjatę.

Wyborczy eksperyment AWPL – która również zdecydowała otworzyć się mocno na Rosjan i pro-rosyjskich polityków litewskich – jak się wydaje również zakończył się sukcesem, choć warto też będzie przeanalizować jak dalece głosy w tzw. okręgach polskich rozłożyły się między poszczególne litewskie partie – a zwłaszcza ilu Polaków poparło prowadzącą wśród nich aktywną kampanię Drogę Odwagi. Może to być wiedza istotna dla planowania politycznej przyszłości mniejszości polskiej na Litwie, a także dla oceny perspektyw realizacji jej programowych postulatów. Niewątpliwie jednak pod rządami nowej koalicji ich realizacja może okazać się łatwiejsza – o ile rzecz jasna zostanie wsparta zdecydowaną postawą Warszawy. Postawą nakierowaną tym razem nie na utopię „Międzymorza”, ale na ochronę żywotnych polskich (a szerzej – mniejszościowych) interesów na Litwie.

(karo)

Czytany 4787 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04