Leonid Sawin

Wojenno-polityczna myśl amerykańska zawiera bardzo dużo teorii. Jedna z nich nazywana jest teorią Rubikonu. Jej sens polega na tym, że osoby, podejmujące decyzje, posiadają określone ograniczenia i  na odwrót – mogą istnieć mentalne orientacje, wywołujące aktywne działanie. Dana teoria będąc nieodłączną częścią wojennej doktryny USA, jest wykładana na uczelniach wojskowych i implementowana do ustaw wojennych. Zadanie osób, poznających tę teorię, polega na lepszym pojmowaniu celów przeciwnika i unikaniu jakichkolwiek prowokacyjnych działań, aby nie wywołać reakcji, po której nastąpiłby nieodwracalny moment.

Dział: Komentarze

Bill Van Auken

CIA, działając w porozumieniu z głównymi sojusznikami Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, w tym z rządami Arabii Saudyjskiej, Turcji i Kataru, przygotowuje tzw. „Plan B”, zakładający dramatyczną intensyfikację zbrojenia popieranych przez Zachód „powstańców” zwalczających syryjski rząd prezydenta Baszara al-Asada.

Dział: Komentarze
poniedziałek, 18 kwiecień 2016 07:14

Radosław S. Czarnecki: Turecki ambaras

Radosław S. Czarnecki

Zachód ciągle uważa Rosję za głównego przeciwnika, jako główne zagrożenie dla swoich interesów i pryncypiów. To jest materializacja doktryny nazywanej „Wielką szachownicą”, stworzonej przez Zbigniewa Brzezińskiego i egzemplifikującej amerykański punkt widzenia geopolityki,  mającej utrzymać jankeską hegemonię na świecie.

Dział: Komentarze

Thierry Meyssan

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w swoich wypowiedziach coraz bardziej oddala się od idei, które uważa się za wartości uniwersalne. Tymczasem Zachód bardzo ostrożnie krytykuje „autorytarne skłonności” Ankary, chociaż w rzeczywistości chodzi o dyktaturę opierającą się na ideologii etnicznej wyższości Turków i na „wartościach islamskich”.

Dział: Komentarze

Thierry Meyssan

W tej chwili nie wiadomo, kto zlecił zamachy w Paryżu i Brukseli. Rozpatruje się kilka śladów. Tymczasem tylko hipoteza o operacji przygotowanej przez Turcję znajduje dziś potwierdzenie. W trójkącie Unia Europejska, Francja i Turcją trwa sekretny konflikt, który od pięciu lat zatruwa stosunki między nimi.

Dział: Komentarze

Nadieżda Keworkowa

Wejście wojsk Federacji Rosyjskiej do Syrii zmieniło trochę zapomniany konflikt w „wigilię III wojny światowej”. Istnieje zbyt wielu uczestników tego dramatu, zbyt splątane są plany, deklaracje i zamiary. Do czego dążą i co stracili ci, którzy zostali wciągnięci do bliskowschodniego kotła?

Dział: Komentarze

Jarosław Narymunt Rożyński

XX wiek zaczął się z opóźnieniem. Momentem wyzwalającym jego początek był zamach na śp. arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga w Sarajewie 28 czerwca 1914 który rozpoczął I wojnę światową. Około 100 lat wcześniej XIX wiek również rozpoczął się z poślizgiem od Kongresu Wiedeńskiego (wrzesień 1814 – czerwiec 1815), który wypracował nowe zasady ładu kontynentalnego. XXI wiek jest niezwykły, ponieważ, tak jak kiedyś wszyscy zaprzeczali chylącej się epoce Napoleońskiej, rozpadowi ZSRR lub upadkowi potęgi Austro-Węgier, tak dzisiaj nie do przyjęcia dla powszechnej świadomości jest fakt, że 12 lutego 2016 roku w Monachium weszliśmy w nową erę. Tak jak XX wiek rozpoczął się od upadku potęgi Europy kontynentalnej i zakończył ostatecznie epokę imperializmu kolonialnego, tak XXI wiek rozpoczyna się od upadku chrześcijaństwa i zakończy się upadkiem całej zachodniej cywilizacji.

Dział: Komentarze

Mike Whitney

Zeszłotygodniowy, przełomowy triumf w północnej Syrii sprawił, że kierowana przez Rosję koalicja jest o krok od decydującego zwycięstwa w Aleppo. Po przełamaniu 40-miesięcznego oblężenia miast Nubl i Zahra, Syryjska Arabska Armia (SAA) okrążyła centrum przemysłowe kraju i stopniowe zaciska pętlę. Kluczowe linie dostaw na północ zostały odcięte, zamykając sunnickich ekstremistów i antyrządowe milicje w obszernym, miejskim kotle. To tylko kwestia czasu, kiedy ci różnorodni rebelianci zostaną zabici lub zmuszeni do poddania się. Zwycięstwo w Aleppo zmieni losy wojny poprzez przywrócenie kontroli sił rządowych nad gęsto zaludnionym zachodnim korytarzem. Z tego właśnie powodu administracja Baracka Obamy gorączkowo szuka sposobów na spowolnienie lub wykolejenie kierowanej przez Rosję machiny wojennej oraz na uniknięcie nadchodzącej klęski polityki amerykańskiej w Syrii.

Dział: Analizy
wtorek, 09 luty 2016 07:33

Mateusz Piskorski: Krym to nie wyspa

dr Mateusz Piskorski

Recenzja: praca zbiorowa, Historia Krymu (История Крыма), wydawnictwo: Olma Media Grupp – Rosyjskie Towarzystwo Wojenno-Historyczne, Moskwa, 464 ss.

Dział: Recenzje

Władimir Pastuchow

Recep Tayyip Erdogan wyjechał z Paryża bez mocnego rosyjskiego uścisku ręki. Nota od prezydenta skierowana do rosyjkiego Zgromadzenia Federalnego nie pozostawiła wątpliwości, że wyłącznie taki gest nie rozwiąże sprawy. Moneta konfliktu rosyjsko-tureckiego zawisła w powietrzu. Na razie nie wiadomo, co wypadnie: „orzeł” – lokalny konflikt wojenny w duchu XIX w., czy „reszka” – pozycyjna, ciągnąca się, zimna miniwojna w stylistyce XX wieku. Teoretycznie możliwe są dwa scenariusze pokonania kryzysu w stosunkach rosyjsko-tureckich: pokój „przez zaciśnięte zęby” lub wojna „ząb za ząb”. Rosja żyje przedsmakiem nowego wydania wojen rosyjsko-tureckich (niech będzie na razie informacyjnych, najważniejsze, że nie rosyjsko-japońskich).

Dział: Komentarze
Strona 1 z 18