Konrad Rękas

Ani umowa podpisana przez Jedną Rosję z anty-NATO-wskimi partiami z państw bałkańskich, ani nawet porozumienie (?) osiągnięcie przez główne macedońskie partie, mające zakończyć trwający od kilkunastu (sic!) miesięcy kryzys polityczny w tym kraju, z pewnością nie są wydarzeniami epokowymi nawet dla Podbrzusza Europy (przez resztę tego kontynentu uważanego przeważnie za zupełnie inną część ciała, a raczej za cierń w niej tkwiący). Ale mogą być...

Dział: Analizy
poniedziałek, 18 lipiec 2016 07:55

Thierry Meyssan: Zmierzch NATO

Thierry Meyssan

Historia NATO i ostatnie działania tej organizacji pozwalają zrozumieć sposób, w jaki Zachód budował swoje kłamstwa i dlaczego stał się ich zakładnikiem. Sprawy, którym poświęcony jest niniejszy artykuł, mogą być szokujące, ale faktom nie da się zaprzeczyć, choć można uczepić się kłamstw i rozpaczliwie ich się trzymać. Niedawno zakończyło się w Warszawie spotkanie szefów rządów Państw NATO (7. i 8. lipca 2016). Miało ono być triumfem Stanów Zjednoczonych nad resztą świata, a w rzeczywistości było ono zwiastunem fiaska. Przypomnijmy, czym jest Sojusz Atlantycki.

Dział: Komentarze

prof. dr hab. Longin Pastusiak

Ogromna fala uchodźców i przemieszczanie się dziesiątków milionów ludzi poszukujących schronienia jest świadectwem niestabilności współczesnego świata. W 2015 r. do Europy przybyło drogą morską prawie milion uchodźców i imigrantów. Ponad 3,5 tysiąca zginęło w morzu. Demokracje Zachodu nie zdały egzaminu ze współpracy przy wygaszaniu źródeł problemu.

Dział: Komentarze

Siergiej Czerkasow

Polska znów ogłosiła swój zamiar zwiększenia kontyngentu NATO stacjonującego na jej terytorium. Podawaną przyczyną, jak zawsze, jest mityczne zagrożenie ze strony Rosji. Jednak aktualne wydarzenia rodzą wątpliwości, czy Polska obawia się głównie inwazji ze wschodu.

Dział: Komentarze

dr Józef Kubica

Służba żołnierzy polskich poza granicami kraju koncentrowała sie w trzech płaszczyznach. Pierwsza to żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – głównie w Wielkiej Brytanii i we Włoszech, którzy nie wrócili do kraju po zakończeniu II wojny światowej. Część z nich odbywała w dalszym ciągu służbę w formacjach wartowniczych na terenie Niemiec i Italii. Ta zbiorowość sukcesywnie ulęgała redukcji, a roku 1947 przekształciła się w kolejną cywilną grupę emigrantów. Druga grupa to żołnierze polscy, którzy w okresie funkcjonowania PRL służyli w misjach pokojowych ONZ. Ogółem służyło ok. 9 tys. żołnierzy. Wreszcie trzecia, najbardziej współczesna, związana z okresem 25-lecia RP, to żołnierze misji ONZ i NATO w różnego rodzaju siłach ekspedycyjnych i pokojowych. Tu najliczniejsze kontyngenty odbywały służbę w Iraku i Afganistanie.

Dział: Analizy

J. Hawk

Na początku grudnia 2015 r. rząd Polski wydał szereg oświadczeń dotyczących udziału kraju w programie NATO Nuclear Sharing (porozumienie o współdzieleniu taktycznej broni nuklearnej), który umożliwia państwom członkowskim NATO korzystanie z amerykańskich głowic nuklearnych podczas konfliktu zbrojnego, z użyciem własnych środków przenoszenia. Propozycja została złożona w związku ze zbliżającym się wycofaniem ze stanu Luftwaffe samolotów szturmowych Tornado IDS, które są jedynymi środkami przenoszenia do dyspozycji Niemiec.

Dział: Komentarze
poniedziałek, 04 styczeń 2016 04:55

Adam Gwiazda: Chińscy żołnierze w nowej roli

prof. dr hab. Adam Gwiazda

Do niedawna Chiny posiadające największą na świecie armię nie angażowały zbytnio swoich żołnierzy w roli „światowego żandarma” i nie brały aktywnego udziału w różnych, regionalnych konfliktach zbrojnych ani też w globalnej wojnie z terroryzmem. Podstawowym zadaniem armii chińskiej było, do niedawna, przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa narodowego, obrona terytorium swojego państwa i dopiero w następnej kolejności utrzymanie bezpieczeństwa międzynarodowego (szczególnie w regionie Azji Wschodniej). Podjęcie przez chińskie firmy ekspansji gospodarczej w skali globalnej przyczyniło się także do reorientacji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Chin, które stopniowo umacniają swoją pozycję mocarstwa światowego.

Dział: Komentarze

Stanisław Striemidłowski

Klub parlamentarny rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość opracował projekt ustawy zakładający przekształcenie Instytutu Zachodniego w Poznaniu w Polski Instytut Zachodni im. Zygmunta Wojciechowskiego. Poseł Tadeusz Dziuba poinformował gazetę „Nasz Dziennik”, że Polska potrzebuje obecnie co najmniej jednej instytucji państwowej, która dostarczałaby rządowi i samorządom informacji o Niemczech i polsko-niemieckich stosunkach w ramach UE. Kolejny poseł, Szymon Szynkowski, stwierdził, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie korzystało z pracy ekspertów od relacji polsko-niemieckich. PiS chce zmienić ten stan rzeczy. Jeśli projekt ustawy zostanie przyjęty, Instytut Wojciechowskiego będzie podlegał bezpośrednio premierowi. Z założenia będzie strategicznym centrum analizującym sytuację Polaków w Niemczech, niemiecką politykę migracyjną oraz bezpieczeństwo Polski w kontekście międzynarodowym. „Musimy na bieżąco analizować sytuację i wyciągać wnioski” – podkreśla S. Szynkowski.

Dział: Komentarze

Gilbert Mercier

Zestrzelenie rosyjskiego myśliwca odrzutowego przez tureckie siły zbrojne bez wątpienia było prowokacją. Jak dotąd Rosja zachowuje powściągliwość i unika eskalacji, nie podejmując militarnych kroków odwetowych. Kroki te umożliwiłyby użycie art. 5 traktatu NATO, który przewiduje, że w przypadku napaści na jakiegokolwiek członka organizacji, wszyscy członkowie są zobowiązani do udzielenia mu pomocy. Jednakże napięcie zostało powstrzymane. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan publicznie się skarżył, że nie odpowiedziano na jego próby kontaktu z Kremlem. Fakt pozostawienia RT. Erdogana na lodzie przez Rosję nie powinien być dla niego, ani kogokolwiek innego zaskoczeniem. W pierwszym oświadczeniu po ataku na rosyjski samolot, prezydent Władimir Putin stwierdził, że Rosja otrzymała „cios w plecy” przez administrację tureckiego prezydenta.

Dział: Komentarze

Tomasz Jankowski

W minionych tygodniach byliśmy świadkami kolejnego etapu walki z pomnikami w wydaniu polskich władz, tym razem na poziomie samorządu. Wojna ta wcale nie toczy się o pamięć czy „prawdę” – przeciwnie, jest próbą przeforsowania, na poziomie symboliki, konkretnej wizji polskiej obronności. Po demontażu Pomnika Braterstwa Broni w Warszawie, pomnika radzieckiego generała Iwana Czerniachowskiego czy skuciu Orła Białego (sic!) ze szkoły w świętokrzyskiem, przyszła kolej na Mielec. Z krajobrazu miasta zniknął właśnie pomnik postawiony ku pamięci radzieckim żołnierzom, którzy polegli w bitwie o miasto. I to też jest bezpośrednim powodem napisania tego artykułu, jako że jego autor w tej ostatniej miejscowości się wychował.

Dział: Komentarze
Strona 1 z 45