×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

środa, 10 sierpień 2011 08:57

Wojciech Szlawski: Kosmiczna odpowiedzialność

Oceń ten artykuł
(1 głos)

space_sunalt

Wojciech Szlawski

Badanie i eksploracja przestrzeni kosmicznej są bez wątpienia wielkimi zdobyczami ludzkości ostatniego półwiecza. Niemniej jednak, jak każda inna dziedzina aktywności ludzkiej, mogą mieć także swoje negatywne strony. Ostatnie wydarzenia w przestrzeni kosmicznej skłaniają ku temu, by się przyjrzeć jak prawo międzynarodowe reguluje kwestie odpowiedzialności międzynarodowej państw za działalność w przestrzeni kosmicznej. astropolityka

W ostatnim czasie, dość często do światowej opinii publicznej docierały informacje o różnych zdarzeniach w przestrzeni kosmicznej. W styczniu 2007 roku świat dowiedział się, że Chińczycy zestrzelili swojego satelitę, co spotkało się z gwałtowną krytyką w związku z zaśmiecaniem orbity okołoziemskiej i stworzeniem przez to realnego zagrożenia dla innych satelitów i promów kosmicznych. Podobnego czynu rok później dokonały Stany Zjednoczone, rozprawiając się w ten sposób ze swoim niesprawnym satelitą. Pod koniec stycznia 2009 r.  rosyjskie wojsko poinformowało o częściowym rozpadzie swojego satelity, który był napędzany energią jądrową, przez co powstały obawy o radioaktywne skażenie Ziemi, a także o bezpieczeństwo Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W lutym 2009 r. świat obiegła informacja o największej kolizji obiektów kosmicznych w dziejach – rosyjskiego i amerykańskiego satelity, które łącznie ważyły ponad 1,5 tony. Wskutek kolizji, według NASA, powstały dwie chmury rożnej wielkości odłamków. Zdarzenia te skłaniają do postawienia sobie pytania czy i ewentualnie jak prawo międzynarodowe reguluje kwestie działalności państw w kosmosie oraz przede wszystkim kwestie odpowiedzialności za te działania.

 

Układ z 1967 r.

Podstawowym aktem prawa międzynawowego regulującym działalność państw w przestrzeni kosmicznej jest Układ o zasadach działalności państw w zakresie badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi z 1967r. Traktat statuuje podstawowe zasady rządzące przestrzenią kosmiczną, przede wszystkim wprowadza wolność badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej dla wszystkich państw bez jakiejkolwiek dyskryminacji, a także wprowadza zakaz zawłaszczania przestrzeni kosmicznej łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi przez państwa. Trzeba podkreślić, że są to także normy zwyczajowego prawa międzynarodowego.

Z punktu widzenia odpowiedzialności międzynarodowej państw najważniejsze są artykuły VI i VII. Art. VI stwierdza, że „Państwa Strony Układu ponoszą odpowiedzialność międzynarodową za swoją działalność w przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, niezależnie od tego, czy jest ona prowadzona przez instytucje rządowe lub pozarządowe, osoby prawne, jak również za zapewnienie zgodności tej działalności z postanowieniami niniejszego Układu.” Jak zatem widać zakres odpowiedzialności jest bardzo szeroki, bowiem państwo odpowiada za wszelkie działania instytucji rządowych, a także za osoby prywatne, co stanowi istotną modyfikacje prawa zwyczajowego w tej mierze. Ponadto artykuł ten ustanawia odpowiedzialność organizacji międzyrządowych w zakresie wykonywania aktywności w przestrzeni kosmicznej, przez co zostaje rozszerzony krąg podmiotów odpowiedzialnych. O art. VI można zatem powiedzieć, że wprowadza on ogólną zasadę odpowiedzialności za działalność w przestrzeni kosmicznej.

Art. VII reguluje z kolei jedną z najważniejszych kwestii odpowiedzialności w prawie kosmicznym, mianowicie odpowiedzialność międzynarodową państwa za szkody wywołane przez jego obiekt kosmiczny na Ziemi, w przestrzeni powietrznej lub przestrzeni kosmicznej wobec innego państwa albo jego osób fizycznych lub prawnych. Podmiotem odpowiedzialnym za takie szkody jest państwo, które „wypuszcza lub powoduje wypuszczenie” obiektu, a także państwo „z którego terytorium albo urządzenia obiekt zostaje wypuszczony”. Jak widać, została w tej normie zasygnalizowana możliwość ponoszenia odpowiedzialności przez kilka państw łącznie. Rozwinięciem i uszczegółowieniem tego ramowego przepisu jest Konwencja o międzynarodowej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne z 1972 r. Jednak także sam art. VII może być podstawą roszczenia w przypadku wyrządzenia szkody, szczególne znaczenie będzie miał zwłaszcza wtedy, gdy zainteresowane państwa będą stronami Układu z 1967 r. nie będąc jednocześnie stronami Konwencji z 1972 r. Problem z zastosowaniem tego przepisu może pojawić się wtedy, gdy trzeba będzie określić zasadę odpowiedzialności. Układ bowiem mówi tylko i wyłącznie o ponoszeniu „międzynarodowej odpowiedzialności” nie uściślając tego pojęcia. Doktryna prawa międzynarodowego nie jest zgodna co znaczenia tego przepisu. Wedle jednej interpretacji mamy tu do czynienia z zasadą ryzyka (korzystniejszą dla poszkodowanego), wedle innej przepis ten statuuje odpowiedzialność na zasadzie winy, gdyż podczas prac nad traktatem odrzucona została propozycja przyjęcia sformułowania „absolutnej odpowiedzialności” w art. VII.

Konwencja z 1972 r.

Konwencja ta jest aktem prawa międzynarodowego, który w sposób kompleksowy reguluje zarówno zagadnienia związane z samą odpowiedzialnością, jak i zasady dochodzenia roszczeń. Konwencję tę często charakteryzuje się poprzez użycie sformułowania „victim oriented”, gdyż zawiera ona w sobie normy mające służyć ochronie ofiar, które ucierpiały wskutek przedsiębranych aktywności w przestrzeni kosmicznej. Podstawowym z tego punktu widzenia przepisem jest art. II wprowadzający bezwzględny obowiązek państwa wypuszczającego obiekt kosmiczny do zapłacenia odszkodowania za szkodę, którą wyrządził ten obiekt kosmiczny na powierzchni Ziemi lub statkowi powietrznemu podczas lotu. Oznacza to, że państwo poszkodowane może domagać się odszkodowania w każdych okolicznościach, niezależnie od tego czy państwo wypuszczające obiekt kosmiczny ponosi winę za wyrządzenie szkody czy nie. Mamy zatem w tym przypadku do czynienia z przyjęciem zasady ryzyka jako zasady odpowiedzialności, trzeba dodać, że jest to odpowiedzialność nieomal absolutna, bowiem Konwencja jako okoliczność zwalniającą przewiduje tylko, ogólnie ujmując, przyczynienie się państwa poszkodowanego do powstania szkody poprzez rażące niedbalstwo lub zaniechanie.

Art. III przyjmuje odpowiedzialność na zasadzie winy w przypadku szkód wyrządzonych przez obiekt kosmiczny jednego państwa obiektowi kosmicznemu drugiego państwa znajdującemu się gdziekolwiek indziej aniżeli na powierzchni Ziemi. Oznacza to, że państwo poszkodowane występujące z roszczeniem, będzie musiało udowodnić winę państwu, którego obiekt spowodował szkodę. Należy mieć jednak na uwadze to, że państwem poszkodowanym będzie w tym wypadku państwo które samo także wysłało obiekt kosmiczny, wobec czego można założyć, że będzie ono dysponować odpowiednimi środkami, by tę winę udowodnić.

Drugim bardzo ważnym rozwiązaniem mającym na celu ochronę ofiar jest brak ograniczenia kwoty roszczenia, jakiego może dochodzić poszkodowane państwo. Art. XII stanowi, że celem odszkodowania jest przywrócenie stanu, jaki istniałby gdyby szkoda nie nastąpiła.

Trzecią istotną zasadą wprowadzą przez Konwencje jest odpowiedzialność solidarna państw. Pojawia się ona w sytuacji, gdy dwa lub więcej państw wspólnie wypuszczają obiekt kosmiczny a także w innych przewidzianych przez Konwencję przypadkach. Przyjęcie tej zasady znacznie poprawia położenie państwa poszkodowanego, gdyż może ono żądać wypłacenia odszkodowania od któregokolwiek z tych państw w całości. Państwo, które wypłaci odszkodowanie, będzie miało oczywiście roszczenie o odszkodowanie zwrotne wobec innych uczestników wspólnego wypuszczenia, jednak kwestia wzajemnych rozliczeń będzie już miała charakter wyłącznie wewnętrzny między tymi państwami.

Problem kosmicznych śmieci

Na podstawie przykładów przytoczonych na wstępie wyraźnie widać jak dużym problem są kosmiczne śmieci (ang. space debris). Pojęcie space debris nie jest sformułowaniem prawnym, nie jest zdefiniowane w traktatach. Można jednak przyjąć, że space debris to każdy stworzony przez człowieka obiekt kosmiczny lub jego części, nad którymi trwale utracono kontrolę. Zatem pojęcie to obejmuje zarówno duże obiekty (np. nieaktywne satelity), jak i obiekty całkiem małe (powstałe np. w wyniku rozpadu większego obiektu).

Zagrożenie związane z space debris ma dwojaką naturę. W pierwszej kolejności występuje ryzyko kolizji z innymi obiektami – satelitami, promami, stacjami kosmicznymi. Ze względu na dużą masę tych obiektów, a przede wszystkim prędkość zderzenia wynoszącą przeciętnie 10 km/s istnieje poważne niebezpieczeństwo nawet całkowitego zniszczenia takiego obiektu. Problem zyskuje dodatkowo na wadze, gdy się podkreśli, że kosmiczne śmieci są bezpośrednim zagrożeniem dla obecności człowieka w kosmosie. Drugim ryzykiem związanym z space debris jest upadek tego rodzaju obiektów na Ziemię, w sytuacji gdy przy wejściu w atmosferę nie ulegną całkowitemu spaleniu. Niebezpieczeństwo powstania znaczącej szkody jest jeszcze większe, gdy weźmie się pod uwagę to, że niektóre satelity korzystają z nuklearnych źródeł energii (NEP – Nuclear Power Sources), w związku z czym realną staję się groźba skażenia i zatrucia znacznego obszaru. Sytuacja taka miała miejsce podczas katastrofy rosyjskiego satelity Kosmos 954, który w 1978 r. rozpadł się nad Kanadą. Jego radioaktywne pozostałości były rozsypane na terytorium wielkości Austrii, zaś wiele z tych szczątków zawierało w sobie śmiertelne dawki promieniowania.

Powstaje wobec tego pytanie, czy wspomniane wcześniej traktaty zapewniają ochronę przed kosmicznymi śmieciami. Konwencja z 1972r. dotyczy szkód wyrządzonych przez obiekty kosmiczne, zatem, by móc zastosować jej przepisy, trzeba by zakwalifikować space debris jako obiekt kosmiczny. Na wstępie rozważań trzeba zaznaczyć że pojęcie „obiekt kosmiczny” nie jest definiowane w żadnej z wymienionych umów międzynarodowych. Jedynie art. I lit. d Konwencji z 1972 r. stanowi pewną wskazówkę interpretacyjną, mianowicie, że za „obiekt kosmiczny” uważa się również części składowe obiektu kosmicznego oraz pojazd wynoszący i jego części. Zatem, gdyby przyjąć szerokie rozumienie pojęcia „obiekt kosmiczny” jako każdy przedmiot stworzony przez człowieka i wypuszczony w kierunku przestrzeni kosmicznej, to wówczas taka definicja obejmowałaby także space debris. Podobne rozważanie można zastosować do Układu z1967 r.

Największym problemem związanym z zastosowaniem traktatów będzie udowodnienie winy państwa wypuszczającego obiekt kosmiczny, a ściślej rzecz ujmując państwa którego obiekt kosmiczny zamienił się w kosmiczne śmieci w przypadku wyrządzenia przez nie szkody. Nie wdając się w szczegóły, należy powiedzieć że w tym przypadku będziemy mieli do czynienia zarówno z trudnościami natury prawnej jak i trudnościami natury faktycznej. Do przeszkód prawnych należy przede wszystkim zaliczyć konieczność udowodnienia państwu przynajmniej niedochowania należytej staranności, nie zachowania odpowiedniego standardu, co jest niezbędne do dowiedzenia winy nieumyślnej. Jeżeli chodzi o trudności natury faktycznej, to należy tu głównie wymienić problemy z dowiedzeniem, że szkoda wyrządzona obiektowi kosmicznemu powstała wskutek kolizji z obiektem kosmicznym stworzonym przez człowieka a nie z obiektem naturalnym np. meteoroidem. Ponadto trzeba dowieść w wyniku czyjej działalności powstało dane space debris, mówiąc w skrócie – od kogo pochodzi. W przypadku małych obiektów w przestrzeni kosmicznej jest to zadanie niemożliwe do wykonania.

Zatem w praktyce roszczenie odszkodowawcze w przypadku szkód wyrządzonych przez kosmiczne śmieci będzie przysługiwało w sytuacjach, gdy traktaty przewidują zastosowanie zasady ryzyka jako zasady odpowiedzialności. Można więc skonkludować, że zgodnie z art. II Konwencji z 1972 r. chronione z pewnością są obszary państw-stron niniejszej konwencji oraz ich statki powietrzne podczas lotu.

Przedstawiony zarys odpowiedzialności międzynarodowej państw w prawie kosmicznym ukazuje, że Układ z 1967 r. oraz Konwencja 1972 r. tworzą rozbudowany system ochrony. Nie jest to jednak system idealny, ale trzeba zwrócić uwagę na pewien podstawowy fakt – mianowicie na to, że traktaty te powstawały ok. 40 lat temu, kiedy to wiele dzisiejszych problemów w ogóle wówczas nie istniało. Biorąc jednak pod uwagę to, że wszystkie najbardziej liczące się w kosmosie państwa (m.in. USA, Rosja, Chiny) są stronami zarówno Układu jak i Konwencji, trzeba ocenić ten system odpowiedzialności zdecydowanie pozytywnie.

Czytany 8277 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04