×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

Wydrukuj tę stronę
sobota, 03 listopad 2012 10:34

Fuzja EADS i BAE Systems - Komisja Europejska umywa ręce

Oceń ten artykuł
(9 głosów)

euflag  Info ECAG

Gdy Europa przebierała w ruinach mega-fuzji, która mogła utworzyć światowego giganta w dziedzinie obronności, pojawiły się pytania o niechlubnej roli, jaką Unia Europejska odegrała w fiasku tego przedsięwzięcia. Porażka Komisji Europejskiej w obronie francusko-niemieckiej korporacji EADS, wartej 50 mld USD (właściciela Airbusa) i brytyjskiego BAE Systems jest postrzegana jako kluczowy czynnik w niepowodzeniu tej transakcji.

Integracja dwóch nowoczesnych liderów w dziedzinie lotnictwa i awioniki wyglądała jak by była natchniona przez UE i jej zaplanowany pomysł na przemysłowy sukces. Od kilku lat przywódcy unijni wzywali do konsolidacji przemysłu obronnego w Europie, więc proponowana transakcja – która powstała w zarządach korporacji EADS i BAE Systems – wyglądała jak odpowiedź na ich żądania. Jednak zarówno Komisja, jak i Parlament Europejski milczały i nie udzieliły poparcia politycznego, które mogłyby zapewnić, że umowa byłaby podpisana.

Przywódcy UE zwracali uwagę na strategiczne znaczenie sektora lotniczego, który pomógłby rozwiać wiele obaw w Berlinie, a także w mniejszym stopniu w Londynie. Lotnictwo, z punktu widzenia obronności, jest dostępne dla krajów rozwiniętych i niesie ze sobą kluczowe osiągnięcia technologiczne. Wewnątrzpaństwowe kłótnie nad szczegółami połączenia z pewnością mogły być osłabione przez interwencję ze strony Komisji w Brukseli.

Było więc dziwnym zbiegiem okoliczności, że upadek fuzji przyszedł w dniu, w którym Komisja Europejska zaprezentowała nową strategię przemysłową na odzyskanie konkurencyjności Europy w obliczu wzrastającej pozycji Azji i Ameryki Północnej. Jeden z najpotężniejszych argumentów przemawiającym za fuzją EADS-BAE były oczekiwania analityków, że w ciągu 20 lat Chiny zmierzą się z Airbusem i Boeingiem na globalnym rynku lotniczym, a także utworzą nowy, potężny przemysł obronny. Ten scenariusz wydaje się teraz bardziej prawdopodobny.

Dlaczego więc Komisja Europejska pozostawała w milczeniu?

Odpowiedzią wydaje się być to, że obawiała się negatywnych reakcji z trzech rządów uczestniczących w rozmowach fuzji i twierdziła, że jej organ ucierpiałby gdyby spotkał się z publiczną odmową. Trwałe krążąca plotka wśród kadr przedsiębiorstw obronnych jest to, że zaraz po wiadomości o planowanej fuzji, informacje te wyciekły. W związku z tym na cotygodniowych spotkaniach komisarzy pod przewodnictwem José Manuela Barroso nakazano zachować milczenie w tej sprawie, w celu uniknięcia ewentualnych zagrożeń.

Niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe czy nie, ważne jest to, że umowa fuzji przekraczała narodowe interesy i Komisja Europejska miała obowiązek zaangażowania się. Organ wykonawczy UE, ma być siłą napędową działań europejskich do ożywienia przemysłu i ma walczyć z długoterminowym upadkiem gospodarczym, jaki wydaje się zapowiadać w strefie euro.

Nikt nie twierdzi, że Komisja jest odpowiedzialna za transakcję i jej nieszczęśliwy koniec – tylko, że powinna zabiegać o doprowadzenie do jej zawarcia. Znaczenie niepowodzenia fuzji teraz staje się jasne dla obserwatorów w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, gdzie media były bardzo krytyczne, jak "negatywna polityka" przyczyniła się do tej sytuacji.

Z Unią Europejską w ferworze niekończącej się walki o zachowanie suwerenności w strefie euro – kryzys zadłużenia i tego, że Europa stoi w obliczu zbliżającej się debaty nad jej przyszłością i podejmowanych decyzji odnośnie jej architektury, koniec prób połączenia EADS-BAE będzie niczym więcej niż przypisem w historii. Ale to musi być powiedziane, aby podkreślić ten punkt, że Komisja Europejska jest czymś więcej niż tylko sekretariatem poszczególnych rządów w Unii Europejskiej.

Na podst. Źródło do news  http://www.securitydefenceagenda.org

Czytany 4591 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04