poniedziałek, 30 lipiec 2012 08:42

Tomasz Skowronek: Kuba na utartym szlaku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Kuba_mapka  Tomasz Skowronek

W lipcu prezydent Kuby Raul Castro, wybrał się w podróż po świecie. Złożył wizytę w Wietnamie, Rosji i Chinach. Młodszy z braci Castro odwiedził "starych przyjaciół" w celu zacieśnienia współpracy. Kooperacja z tymi państwami jest bowiem Hawanie bardzo potrzebna, tym bardziej, że Kuba utrzymuje bliskie kontakty dyplomatyczne głównie z krajami, których geopolityczna pozycja w świecie prawie się nie liczy.

Przy okazji wizyt Raul Castro podpisał kilka umów gospodarczych. Wielu ekspertów twierdzi, że kubański prezydent może wkrótce jeszcze bardziej zliberalizować gospodarkę kraju i przyjąć model chiński bądź wietnamski.

W Rosji przywódca Kuby rozpoczął pobyt od złożenia wieńca przed grobem nieznanego żołnierza pod ścianą Kremla. Moskwa i Hawana, znacznie zacieśniły w ostatnich latach relacje po długim okresie ich osłabienia, który nastąpił po rozpadzie ZSRR. Przypomnijmy, że Kuba przez blisko trzy dekady popierana była finansowo i militarnie przez ZSRR. Po upadku Związku Radzieckiego sojusz się zakończył i nastąpiło ochłodzenie relacji. Sytuacja zmieniła się dopiero w ostatnich latach a prawdziwe ocieplenie stosunków między Hawaną a Moskwą nastąpiło w roku 2009. Wtedy to Raul Castro podpisał w Moskwie 34 dokumenty o współpracy, kredytach i wymianie handlowej. Był to początek nowego otwarcia w kontaktach między obydwoma państwami.

W 2010 roku minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow odwiedził tropikalną wyspę, Wówczas dyskutowano o wzmocnieniu więzi gospodarczych, w tym w dziedzinie energii elektrycznej, transportu i przemysłu farmaceutycznego. Obecnie rząd Castro chciałby uzyskać od Rosji wsparcie przy modernizacji kubańskiego wojska. Najprawdopodobniej Kuba otrzyma pożyczkę od Rosji na ten cel. Sojusz między państwami jest także potrzebny samej Moskwie. W grudniu 2011 roku pojawiły się głosy, że Rosja chce rozmieścić na wyspie swoje systemy rakietowe. W kolejnych latach możemy spodziewać się, że stosunki handlowe, gospodarcze a być może i wojskowe, będą się pogłębiać.

Chiny to obecnie drugi (po Wenezueli) najważniejszy partner handlowy i strategiczny Kuby. Stosunki między Hawaną a Pekinem nie zawsze były tak bliskie jak w ostatnim czasie. W okresie zimnej wojny, bracia Castro bardziej zaciskali związki z ZSRR, niż z Chinami. Państwem Środka za to bardziej był zafascynowany Ernesto Che Guevara. Ciekawe, czy współczesne Chiny nadal by fascynowały Che Guevarę?

Najsłynniejszy rewolucjonista na świecie już w latach 60. krytykował model sowiecki i twierdził że rozwiązania chińskie byłyby lepsze dla Kuby. Z początkiem lipca przywódca Kuby odwiedził Chińską Republikę Ludową. Raul Castro odwiedził Chiny po raz trzeci, ale po raz pierwszy jako szef państwa. W Pekinie spotkał się z chińskim prezydentem Hu Jintao i podpisał w sumie osiem umów i porozumień o współpracy dwustronnej. Chiński Bank Rozwoju ma udzielić stronie kubańskiej m.in. kredyty na rozwój służby zdrowia i różnych sektorów gospodarki, część pożyczek jest nieoprocentowana. Bilans handlowy między Kubą a Chinami sięga obecnie 800 mln USD. Kuba jest największym pośród państw karaibskich partnerem gospodarczym Chin. W ostatnim czasie rządy Hawany i Pekinu porozumiewają się niezwykle dobrze. Warto wspomnieć, iż zaraz pod objęciu urzędu prezydenta przez Raula Castro w 2008 roku, przyjaźń obu krajów bardzo się rozwinęła i umocniła. Chiny obecnie utrzymują bardzo dobre kontakty również z innymi krajami Ameryki Łacińskiej. Takie kraje jak Brazylia, Wenezuela, Argentyna, czy Peru utrzymują bardzo ścisłe związki gospodarcze i polityczne z Pekinem.

Raul Castro odwiedził też inne azjatyckie komunistyczne państwo, które dokonało prowolnorynkowych reform gospodarczych – Wietnam. Wietnam i Kuba ustaliły stosunki dyplomatyczne już w grudniu 1960 roku. W ciągu ostatnich dziesięcioleci stosunki dwustronne stały na bardzo dobrym poziomie. Stale je rozwijano przez współpracę w takich obszarach jak budownictwo, czy transport. Obecnie stosunki między Hawaną a Hanoi również rozwijają się dynamicznie. W tym roku przywódcy Kuby i Wietnamu spotkali się już dwa razy. Najpierw prezydent Wietnamu odwiedził Hawanę. W czasie tej wizyty przywódca wietnamski Truong Tan Sang został uhonorowany najwyższym kubańskim odznaczeniem – medalem Jose Marti, który wręczył osobiście prezydent Raul Castro. Następnie Raul Castro złożył wizytę w Wietnamie, gdzie jeszcze bardziej zaciśnięto współpracę. Obie strony mają razem pracować nad wspólnymi projektami takimi jak opracowanie uprawy ryżu i kukurydzy na Kubie, oraz współpraca w dziedzinie turystyki, infrastruktury i edukacji. Obecnie Wietnam jest drugim największym partnerem handlowym Kuby w regionie Azji-Pacyfiku i głównym dostawcą ryżu. Dwukierunkowe obroty handlowe między obydwoma krajami osiągnęły 274 mln USD w 2011 roku. Czy Raul Castro po swoim tournee po Azji zdecyduje się na zreformowanie gospodarki Kuby?

Kuba od ponad pół wieku jest „tępiona” przez Stany Zjednoczone. Kubańska gospodarka staję się coraz bardziej zadłużona, popadając w coraz gorszą kondycję. Wolność słowa jest ograniczona, a jednak mimo wszystko społeczeństwo się nie buntuje. Nadal najważniejsze środki do życia dla Kubańczyków są zapewnione, zatem „castryzm” trwa nadal. Istnieje ciekawa anegdota o agentach CIA, pracujących na Kubie, którzy rzekomo donosili Białemu Domowi: „Panie prezydencie, nie ma tu bezrobocia, ale nikt nie pracuje. Nikt nie pracuje, ale zgodnie ze statystykami dotrzymywane są wszystkie plany produkcyjne. Dotrzymywane są wszystkie plany produkcyjne, ale nie ma nic w sklepach. Nie ma nic w sklepach, ale wszyscy jedzą. Wszyscy jedzą, ale cały czas narzekają, że nie ma nic do jedzenia. Wszyscy cały czas się skarżą, że nie ma nic do jedzenia, ale idą na plac Rewolucji wiwatować na cześć Fidela. Panie prezydencie, mamy wszystkie dane i żadnej konkluzji”. Czy gospodarka kubańska zostanie zreformowana?

Raul Castro, jak na razie powolnymi ruchami liberalizuje gospodarkę. Na Kubie działa obecnie 1618 prywatnych restauracji, a ponad 5200 prywatnych właścicieli oferuje turystom pokoje do wynajęcia. To rezultat zapoczątkowanej pod koniec 2010 roku rządowej polityki popierania pracy na własny rachunek. Prywatne bary i restauracyjki funkcjonują na Kubie już od kilkunastu lat. Mogły jednak mieć maksymalnie 12 miejsc dla klientów. W 2010 roku socjalistyczny rząd Kuby zwiększył ten limit do 20, a od roku wolno już zakładać restauracje mogące obsługiwać naraz 50 klientów.

Całkiem nie dawno zebrał się jednoizbowy kubański parlament – Zgromadzenie Narodowe Władzy Ludowej, na jednej z dwóch corocznych sesji legislacyjnych. Obrady dotyczyć miały reform gospodarczych, podatków jak i kwestii budżetowych. Takie działania mogą budzić ostrożne skojarzenia wzorowane na modelu chińskim. Jednak, jak na razie, nie zapowiada się na to, aby Kuba poszła drogą chińską, czy wietnamską. Model chiński, przynajmniej jak na razie, nie jest atrakcyjny dla rządu kubańskiego. Nie mniej jednak na wyspie, prędzej czy później nastąpią zmiany gospodarcze.

Kubański przywódca wystąpił również do Stanów Zjednoczonych z propozycją nawiązania rozmów, rozumianych jako "dialog równych". Zadeklarował, że gotów jest rozmawiać z Amerykanami o wszystkim, również o prawach człowieka, demokracji i wolności prasy. Najnowszy raport Brookings Institution głosi, że wspólnota międzynarodowa, czyli globalne instytucje finansowe, takie jak MFW i Bank Światowy, a także USA powinny zrobić gest w kierunku Kuby, gdy ta podejmuje reformy gospodarcze. Również Kuba powinna się jeszcze bardziej otworzyć i nie może być izolowana. Warto wspomnieć tu słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II podczas pielgrzymki na Kubę w 1998 roku: "Kuba musi przezwyciężyć izolację, Kuba musi otworzyć się na świat, a świat musi otworzyć się na Kubę". Słowa te do tej pory są jak najbardziej aktualne.

Czytany 5935 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04