Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 11 kwiecień 2011 09:41

Tadeusz Zbigniew Leszczyński: Projekty gazowe na Bałkanach i w Turcji

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

gazowegeopolityka  dr inż. Tadeusz Zbigniew Leszczyński

Komisja Europejska od kilku lat dokonuje przeglądów strategicznych problematyki energetycznej. Pierwszy z takich przeglądów miał miejsce w marcu 2007 r. W jego efekcie Komisja Europejska zaproponowała podjęcie działań zmierzających do uwolnienia rynku energii oraz promowania czystych technologii energetycznych, opartych o odnawialne źródła energii i ograniczające emisję gazów cieplarnianych.

Po drugim przeglądzie, w listopadzie 2008 r. Komisja Europejska zaproponowało szeroko zakrojony pakiet energetyczny ukierunkowany na poprawę bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Jednym z jego elementów był projekt 20-20-20, który następnie w krótkim czasie został uzgodniony i przyjęty w grudniu 2008 r. przez Radę Europejską. W pakiecie energetycznym Komisja Europejska zaproponowała ideę budowy solidarności energetycznej między państwami członkowskimi Wspólnoty oraz nową polityką w zakresie systemu energetycznego stymulującą inwestowanie w rozwój energetycznych technologii niskowęglowych. Pakiet wskazuje pięć obszarów działań niezbędnych dla zapewnienia zrównoważonych dostaw energii. Uwzględnia również wyzwania potencjalnie stojące przed Unią Europejską w okresie 2020-2050. Ponadto pakiet zawiera propozycje zwiększenia wydajności energetycznej i oszczędności energii w kluczowych obszarach gospodarki, w tym działań legislacyjnych w zakresie ograniczenia marnotrawstwa energii w budownictwie oraz zużywania energii przez urządzenia grzewcze i systemy klimatyzacji.

Na wiosnę 2009 r. Parlament Europejski uchwalił nowe reguły wspierające bezpieczeństwo dostaw gazu na rynku wewnętrznym, zapobiegające i łagodzące konsekwencje potencjalnych zakłóceń w dostawach. Komisja Europejska przygotowała propozycję regulacji dotyczącej bezpieczeństwo dostawy gazu i uchylającej obowiązującą wówczas Dyrektywę 2004/67/WE. Ponadto Komisja Europejska zaproponowała zwiększenie transparentności planowanego rozwoju infrastruktury w głównych sektorach energetycznych: ropy naftowej (z uwzględnieniem biopaliw), gazu ziemnego i energii elektrycznej, jak również w obszarach związanych z ich wykorzystaniem, np. w transporcie i energetyce.

Powyższe działania Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej poprzedzone zostały konfliktem gazowym Rosji z Ukrainą, który wynikł z nieuzgodnienia w grudniu 2008 r. przez Gazprom i Naftohaz ceny gazu dla Ukrainy na 2009 r. oraz stawki za tranzyt rosyjskiego surowca do Unii Europejskiej. Skutki trwającego 20 dni kryzysu odczuła Ukraina, której Gazporom wstrzymał (od 1 stycznia) dostawy gazu oraz kraje Unii Europejskiej (od 7 stycznia) i inne, w szczególności państwa bałkańskie. W celu zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości podjęte zostały szeroko zakrojone działania prodywersyfikacyjne.

ZASOBY I PRODUKCJA GAZU ZIEMNEGO

W 2009 r., w związku ze światową recesją, pomimo znacznego spadku cen zużycie gazu ziemnego zmalało o 2,1% (70,4 mld m3), przy czym jednocześnie wzrosła produkcja LNG o prawie 8% (16 mld m3) oraz gazu łupkowego, co spowodowało znaczne zmiany na globalnym rynku błękitnego paliwa. Konsumpcja w krajach OECD w porównaniu z 2008 r. spadła o 3,1% (49 mld m3), a w krajach WNP o 7.3% (46 mld m3). Zużycie gazu wrosło tylko na Środkowym Wschodzie i w Azji (pomimo spadku zużycia w Japonii, Korei Południowej i Tajwanie), głównie w oparciu a zasoby własne Iranu i Chin, ale tak-że Indii, w których zużycie wzrosło o 25,9%, a produkcja odnotowała wzrost aż o 28,9% w stosunku do roku poprzedniego. Rozwinął się handel LNG, który w 2009 r.stanowił już 27,7% całkowitego eksportu gazu, co wraz ze wzrostem produkcji gazu niekonwencjonalnego, który przekształcił rynek surowców energetycznych w USA, przyśpieszyło integrację globalnych rynków gazu ziemnego. Wzrost produkcji gazu łupkowego w USA zmniejszył zapotrzebowanie tego kraju na gaz LNG, co w związku ze wzrostem światowej produkcji LNG spowodowało przejściowy spadek jego cen. 

Tab. 1 Rezerwy gazu ziemnego w wybranych krajach

tablicebln3

Źródło: BP Statistical Review of Global Energy 2010

Tab. 2 Produkcja gazu w wybranych krajach (2009)

tablicemld3

Źródło: BP Statistical Review of Global Energy 2010

W pobliżu państw bałkańskich i Turcji zlokalizowane są jedne z największych złóż gazu ziemnego na Ziemi (tab. 1). W związku z powyższym w stosunkowo bliskiej odległości od tego obszaru leżą wielcy producenci błękitnego surowca (tab. 2).

Większość państw bałkańskich importuje gaz ziemny wyłącznie z Rosji. Dostawy z Azerbejdżanu w analizowanym obszarze docierały w 2009 r. jedynie do Turcji (4,96 mld m3) i Grecji (0,5 mld m3). Spośród posiadających złoża gazu państw Azji Centralnej, w związku z przejęciem wszystkich gazociągów zbudowanych w czasach ZSRR przez Rosję oraz ze względu na obowiązywanie zawartych kontraktów długoterminowych, większość surowca eksportowały one do Rosji. Ponadto Kazachstan dostarczył niewielkie ilości gazu do Mołdowy i Kirgistanu, Turkmenistan do Kazachstanu, a Uzbekistan do Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu i Polski. Jedynie Turkmenistan sprzedał 5,77 mld m3 do Iranu, zaś Iran część z powyższego importu [1] reeksportował do Turcji (5,25 mld m3). Państwa Zatoki Perskiej sprzedawały wyłącznie gaz LNG, którego niewielka ilość spośród importowanych 5,71 mld m3 kupiła Turcja, gdyż w analizowanym regionie tylko ona posiada możliwości jego odbioru. Gazociągi z Egiptu dostarczały surowiec jedynie do Izraela, Libanu, Jordanii i Syrii, a jego łączna sprzedaż wyniosła 5,5 mld m3. Znacznie większe ilości Egipt eksportował w postaci gazu LNG, m.in. do USA (4,54 mld m3), Hiszpanii (4,10 mld m3) i Francji (1,63 mld m3).

Na jesieni 2007 r. w Teheranie odbył się szczyt przywódców państw nadkaspijskich: Azerbejdżanu, Iranu, Kazachstanu, Rosji i Turkmenistanu (16.10.2007). Nie osiągnięto na nim kompromisu w kwestii statusu prawnego Morza Kaspijskiego, który był głównym tematem obrad, uzgodniono jednak, że na Morze Kaspijskie nie mogą być wpuszczone statki pod banderą innych państw niż wyżej wymienione. Rosji nie udało się przeforsować zakazu budowy gazociągów przez morze bez zgody wszystkich państw nadbrzeżnych. Przeważyło w tym zakresie stanowisko Kazachstanu, że decyzję o budowie gazociągów powinny podejmować wyłącznie państwa przez czyje sektory morza będzie on przebiegał. Podczas szczytu podpisano irańsko-turkmeńsko-kazaskie porozumienie o budowie łączącej te kraje linii kolejowej, która może być zaczątkiem budowy gazociągu z Kazachstanu do Turcji i dalej do Unii Europejskiej alternatywną drogą, z pominięciem państw kaukaskich. Jednak możliwe będzie wówczas także kierowanie gazu w przeciwnym kierunku do odbiorców w Chinach.

Zaznaczyć należy, że powyższy szczyt państw basenu Morza Kaspijskiego był odpowiedzią na poprzedzającą go o kilka dni poświęconą bezpieczeństwu energetycznemu konferencję w Wilnie (10-11.10.2007), w której uczestniczyły: Azerbejdżan, Estonia, Gruzja, Litwa, Łotwa, Polska i Ukraina. Konferencja ta zakończyła się jednak fiaskiem, zarówno w kwestii porozumienia dotyczącego budowy polsko-litewskiego mostu energetycznego [2], jak i w sprawie budowy rurociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk [3]. Co prawda rozszerzono konsorcjum Sarmatia, odpowiedzialne za realizację projektu rurociągu, o przedsiębiorstwa azerskie, gruzińskie i litewskie oraz zawarto porozumienie o umacnianiu pomiędzy umawiającymi się stronami współpracy energetycznej służącej tworzeniu korytarzy dla przesyłu ropy naftowej i gazu ziemnego, jednak umowy te nie miały żadnego praktycznego znaczenia, a jedynie tworzyły ewentualne podstawy dalszej współpracy w perspektywie długookresowej.

W tym samym czasie Azerbejdżan zawarł z Turcję porozumienie o eksporcie przez państwowy koncern naftowo-gazowy SOCAR niewielkich ilości gazu ziemnego na rynek turecki (1,2 mld m3) oraz do Bułgarii, Grecji i Syrii (łącznie ok. 2 mld m3). Kontrakt ten umożliwił Azerbejdżanowi dostawy surowca do Europy przed rozpoczęciem drugiego etapu eksploatacji azerskiego złoża Szah Deniz (planowane na 2016 r., maksymalne dostawy 16 mld m3 gazu rocznie), z którego gaz ma być eksportowany tzw. korytarzem południowym. Azerbejdżan podjął decyzję o rozszerzeniu współpracy energetycznej z Iranem i przyłączeniu do gazociągu łączącego Turkmenistan, Iran i Turcję, którym gaz dostarczany będzie do Unii Europejskiej. Powyższe porozumienie jest podobne do umowy o transporcie energii podpisanej przez Rosję z Grecją i Bułgarią. Azerbejdżan sprzedaje także gaz do Rosji, Iranu i Gruzji. Iran ponadto prowadzi negocjacje energetyczne z Syrią i Libanem, a Syria z Turcją i Azerbejdżanem. Syria ponownie uruchomiła przebiegające przez jej terytorium irackie rurociągi dostarczające ropę naftową do wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego oraz zawarła z Irakiem porozumienie o rozbudowie systemu gazociągów. Dodać należy, że oprócz gazociągu, którym gaz jest transportowany przez Iran do Turcji Turkmenistan uczestniczy w projektach budowy gazociągów biegnących przez Afganistan do Pakistanu oraz przez Afganistan, Pakistan i Chiny do Japonii.

NABUCCO

Wstępne uzgodnienia między austriackim OMV Gas & Power GmbH oraz tureckim BOTAŞ miały miejsce w lutym 2002 r. W późniejszym okresie do rozmów dołączyły: węgierski MOL, rumuński TRANSGAZ i bułgarski BULGARGAZ. Porozumienie o współpracy pomiędzy ww. firmami zostało podpisane w październiku 2002 r., kiedy to podjęto prace nad studium wykonalności gazociągu. W grudniu 2003 r. Austriacy w imieniu swoim oraz swoich ww. partnerów biznesowych zawarli porozumienie w sprawie budowy Nabucco z Komisją Europejską, po czym w 2004 r. powołali spółkę Nabucco Gas Pipeline International GmbH z siedzibą w Wiedniu. W 2008 r. do wymienionych powyżej uczestników projektu dołączył niemiecki koncern RWE. Wszystkie firmy posiadają jednakowe udziały po 16,67% akcji ww. spółki.

W styczniu 2009 r. w Budapeszcie kraje, przez których terytorium ma przebiegać Nabucco, w obecności przedstawicieli Turkmenistanu, Kazachstanu i Iranu, uzgodniły treść porozumienia, dotyczącego m.in. warunków i cen tranzytu. Powyższe porozumienie o budowie gazociągu zostało zawarte w lipcu 2009 r. w Ankarze. Podpisały je kraje Unii Europejskiej, przez które gazociąg ma przebiegać: Bułgaria, Rumunia, Węgry i Austria, oraz Turcja. Porozumienie podpisano w obecności szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso oraz prezydenta Gruzji i premiera Iraku. W 2010 r. porozumienie zostało ratyfikowane przez parlamenty narodowe. Rozpoczęcie budowy liczącego łącznie 4.042 km długości gazociągu, zgodnie z informacją na oficjalnej stronie internetowej konsorcjum, planowane jest na 2012 r., a przesył pierwszych partii gazu w 2015 r. [4].

Gazociąg Nabucco rozpoczynał będzie swój bieg na granicy gruzińsko-tureckiej oraz na granicy iracko-tureckiej, a kończył w węźle gazowym Baumgarten niedaleko Wiednia w Austrii. Przeznaczony jest do przesyłu gazu z regionu Morza Kaspijskiego, Środkowego Wschodu i Egiptu do odbiorców w Unii Europejskiej w ilości 31 mld m3 rocznie. Do budowy ww. gazociągu wykorzystane zostanie 250 tys. rur oraz ponad 2 mln ton stali. Bezpośrednio przy jego budowie znajdzie pracę 7 tys. specjalistów oraz duża liczba pracowników w firmach kooperujących. Aktualnie Nabucco jest największym projektem infrastrukturalnym Unii Europejskiej, wspierającym integrację europejską. Przewiduje się, że w ciągu 50 lat funkcjonowania przetransportowane nim zostanie 1.550 mld m3 gazu. Jak obrazowo informuje konsorcjum, całkowita planowana do przesłania ilość gazu zaspokoiłaby zapotrzebowanie Niemiec przez 16 lat - nie są to więc ilości imponujące.

Turecka część gazociągu Nabucco ma swój początek w Erzurum na wschodzie kraju i biegnie na zachód do bułgarskiej granicy, przez Centralną Równinę Anatolii i Morze Marmara, m.in. przez miasta: Inegol, Yuluce, Kirklareli i Kofcas. Teren budowy gazociągu jest zmienny, głównie nizinnych równin z niewielkimi wzgórzami po wschodniej stronie Morza Marmara oraz wysokimi wzniesieniami przy granicy z Bułgarią. Na terenie Turcji przebiega 67,5 % trasy gazociągu, tj. 2.730 km. W Bułgarii gazociąg ma być zbudowany na odcinku 412 km, czyli 10,2% jego łącznej długości. Trasa Nabucco w tym kraju będzie przebiegać w górach do istniejącej stacji sprężania gazu w Lozenets, a następnie przez Starą Płaninę ku północy i zachodowi kraju. Około 50% trasy będzie biegło wzdłuż istniejących już w Bułgarii gazociągów. Rumuński odcinek (469 km) Nabucco przebiega z południa w kierunku pół-nocnozachodnim przez hrabstwa: Dolj, Mehedinti, Cara-Seweryna, Timis i Arad. Teren jest bardzo skalisty jednak są to głównie skały wapienne. Poza Bałkanami dwa od-cinki będą budowane na Węgrzech (384 km) i w Austrii (47 km). Choć są to najkrótsze odcinki, są one niezmiernie istotne, ze względu na planowane wykorzystanie magazynów gazu na Węgrzech oraz przyłączenie gazociągu do huba w Baumgarten w Austrii.

Gazociąg Nabucco nie jest jeszcze budowany, a już wywołuje kontrowersje. Obawy budzi możliwość zapewnienia dostaw niezbędnych ilości gazu ziemnego. Mimo iż Azerbejdżan, Turkmenistan, Irak, Syria i Egipt zgłosiły już chęć wpompowania swojego gazu do gazociągu, to nie podpisano dotychczas żadnych umów na dostawy. Projekt jest pod tym względem obarczony dużym ryzykiem. Turkmenistan, pozostając w rosyjskiej sferze wpływów, nie stanowi jak dotychczas wiarygodnego źródła dostaw błękitnego surowca. Sytuacja niewiele się różni w odniesieniu do Azerbejdżanu i Kazachstanu. Kraje te mogą dostarczać duże ilości gazu, ale są one związane z Rosją wieloletnimi kontraktami gazowymi oraz wieloma powiązaniami gospodarczymi, społecznymi, naukowymi, militarnymi i innymi, z którymi chcą i muszą się liczyć. Tranzyt z Azerbejdżanu do Turcji ma odbywać się przez Gruzję, która nie jest oazą spokoju. Podobnie dostawy gazu z Turkmenistanu i Kazachstanu przez Morze Kaspijskie, którego status międzynarodowy nie jest do końca jasny, stoją pod dużym znakiem zapytania. Iran jest dostawcą politycznie mało poprawnym, ze względu na jego relacje ze Stanami Zjednoczonymi, które w swoich kalkulacjach muszą uwzględniać partnerzy USA w Unii Europejskiej. W Iraku oraz na pograniczu turecko-irackim gazociąg będzie przebiegał przez tereny kurdyjskie, co ze względu na dodatkowe koszty zapewnienia bezpieczeństwa zmniejsza opłacalność biznesową projektu.

SOUTH STREAM

Zapewnienie stabilnych i ciągłych dostaw gazu do gazociągu Nabucco nie jest jedynym problemem. Rosja uruchomiła swoich partnerów w regionie i do budowy alternatywnego do Nabucco własnego gazociągu South Stream wciągnęła m.in. Bułgarię i Serbię, a przede wszystkim Włochy, które zostały pominięte w projekcie Unii Europejskiej. Ponadto Rosjanie planują wcześniejsze o rok rozpoczęcie budowy swojego gazociągu oraz jego dwukrotnie większą przepustowość. Budowę planują wspólnie rosyjski Gazprom (50%) i włoska ENI (40%), która część akcji ze swej puli odstąpiła francuskiemu EdF (10%). Dodatkowym problemem, z którym muszą się uporać oba konsorcja jest potencjalna możliwość odwrócenia przebiegu linii dostaw i skierowania rosyjskiego, ale także turkmeńskiego i kazachskiego gazu do Chin. Dynamiczny rozwój gospodarczy Państwa Środka sprawia, że wzrasta jego zapotrzebowanie na surowce energetyczne, w tym na gaz ziemny. Zauważyć również wypada, że Niemcy i Włosi prowadzą z Rosją własną grę i budują odpowiednio Nord Stream oraz South Stream, co rzutuje na zasadność, opłacalność i tempo realizacji projektu Nabucco.

Gazociąg South Stream to cztery rury o łącznej przepustowości do 63 mld m3 gazu rocznie. Długość odcinka podmorskiego z Rosji do Bułgarii pod dnem Morza Czarnego wyniesie ok. 900 kilometrami, przy czym na niektórych odcinkach gazociąg położony zostanie na głębokości ponad 2000 m. Rozpoczęcie budowy planowane jest na 2011 r., zaś rozpoczęcie transportu gazu ziemnego w 2015 r. Droga lądową gazociąg będzie przebiegał z Bułgarii do Europy Środkowej (Węgry, Austria, Słowenia) i północnych Włoch oraz przez Grecję i Adriatyk do południowych Włoch. Do gazociągu chciałyby się dołączyć Bośnia i Hercegowina oraz Chorwacja, ale wolałyby aby nie miało to miejsca z terytorium Serbii. W celu ominięcia Bułgarii i Serbii studiowana jest także możliwość położenia gazociągu tranzytem przez Rumunię oraz w celu ominięcia Austrii lub Austrii i Węgier odpowiednio przez Słowenię lub Chorwację i Słowenię. Stanowi to formę nacisku na Bułgarię, Węgry i Austrię, by były skore do ustępstw cenowych w kwestii opłat za tranzyt gazu z Rosji do Włoch.

INNE PROJEKTY

Projektowany przez Gazprom gazociąg South Stream ma przez Morze Czarne dotrzeć na bułgarski brzeg w okolicach Warny. W Bułgarii ma być także zlokalizowany początek dwóch lądowych odnóg tego rurociągu. Południową odnogą przez Grecję i Morze Adriatyckie rosyjski gaz ma być dostarczany do Włoch. Północną odnogą przez Serbię rosyjski gaz ma być transportowany na Węgry, do Austrii, Słowenii i Chorwacji. Natomiast projektowany przez europejskie firmy gazociąg Nabucco przez Turcję i Bułgarię ma transportować do Unii Europejskiej gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim oraz zlokalizowanych na Środkowym Wschodzie. Od 2015 r. oba gazociągi mają zostać uruchomione, przy czym Nabucco ma dostarczać 31 mld m3, a South Stream 63 mld m3 do państw bałkańskich, Włoch i Europy Środkowej. Zdaniem ekspertów przekracza to zapotrzebowanie na gaz w tym regionie.

W zaistniałą sytuację wpisują się inne projekty gazowe podejmowane w państwach bałkańskich i Turcji, w tym m.in. gazociągi, konektory, gazoporty i magazyny gazu.

Gazociąg transadriatycki (Trans Adriatic Pipeline – TAP [5]) ma wspierać Europę w osiągnięciu jej strategicznego celu, jakim jest zapewnienie dostaw gazu i ich dywersyfikacja. TAP oferuje realistyczną alternatywną trasę transportu, która otworzy Południowy Korytarz Gazu. Będzie to najkrótsza trasa tranzytu z wszystkich     europejskich projektów gazociągów wspieranych przez Unię Europejską w Południowym Korytarzu. Realizacja powyższego projektu zapewni tranzyt gazu z greckich Salonik, przez Albanię i Morze Adriatyckie do włoskie-go Brindisi, niezależnie czy będzie to gaz rosyjski, czy pochodzący z innych źródeł. Gazociąg o długości 520 km zapewni transport 10-20 mld m3 gazu rocznie. Projekt przewiduje także budowę magazynów gazu w Albanii, co przyczyniłoby się do zwiększania bezpieczeństwa dostaw gazu w państwach bałkańskich, a tym samym ich rozwoju gospodarczego i politycznej stabilności. Budowę gazociągu zaplanowało konsorcjum szwajcarskiej firmy EGL (42.5%), norweskiego Statoil (42.5%) i niemieckiego E.ON Ruhrgas (15%).

Albania jest kluczowym ogniwem w kilku projektach gazowych. Poza najbardziej zaawansowanym projektem TAP, w Albanii swój początek może brać gazociąg IAP (Ionian-Adriatic Gas Pipeline). W 2007 r. nadzorujący sektory energetyczne w swoich krajach ministrowie gospodarki Albanii, Czarnogóry i Chorwacji podpisali deklarację w sprawie jego budowy. W 2008 r. ww. deklarację podpisała także Bośnia i Hercegowina. Gazociąg IAP planowany jest z Fier w Albanii do Ploce w Chorwacji. W założeniu ma dostarczać gaz z gazociągu TAP do: Macedonii (1,0 mld m3), Czarnogóry (0,5 mld m3), Bośni i Hercegowiny (1,0 mld m3) oraz Chorwacji (2,5 mld m3). Jego łączna długość wyniesie 400 km, z czego 170 km w Albanii, 100 km w Czarnogórze i 130 km w Chorwacji. Studium wykonalności projektu ma zostać wykonane do 2012 r. Jego realizacji podjęły się chorwacka PLINA w konsorcjum ze szwajcarskim EGL.

Istnieje także koncepcja budowy omijającego Albanię gazociągu TGI z Turcji przez Grecję do Włoch. Obejmuje ona zrealizowany już konektor Turcja-Grecja (ITG) oraz budowany w ramach projektu Posejdon wraz z odcinkiem podmorskim gazociągu konektor Grecja-Włochy (IGI). Odcinek z Komotini w Grecji do Otranto we Włoszech będzie mierzył ok. 800 km, z czego część lądowa w Grecji to 590 km, a odcinek morski i lądowy we Włoszech łącznie 207 km.

Gazociągiem, którego zakończenie budowy planowane jest na 2012 r., ma być transportowane 11,5 mld m3 gazu, przy czym odcinkiem IGI 8 mld m3. Aktualnie gazociągiem tym jest dostarczany do Grecji gaz z Azerbejdżanu. TGI jest integralną częścią planu Unii Europejskiej, zmierzającego do zmniejszenia zależności od rosyjskich dostaw gazu ziemnego.

Budowany jest konektor chorwackiego systemu gazowego z węgierskim. Planowane są podobne interkonektory: Bułgaria-Grecja, Bułgaria-Turcja, Bułgaria-Serbia, Bułgaria-Rumunia oraz Słowenia-Węgry. Po-nadto planowana jest budowa terminali LNG na wyspie Krk w Chorwacji oraz w Warnie (Bułgaria) i Konstancy (Rumunia). Włoska firma Falcione Group planuje natomiast wybudować w Albanii gazoport połączony podmorskim gazociągiem z Brindisi we Włoszech. List intencyjny w sprawie tej inwestycji szacowanej na 1 mld euro podpisano pod koniec 2008 r.

Plany obejmują także budowę magazynów gazu. Aktualnie eksploatowane podziemne magazyny gazu w państwach bałkańskich umożliwiają przechowywanie 3,78 mld. Pozwalają one na wycofanie z gazociągów nadmiaru 12 mln gazu na dobę oraz uzupełnienie ich gazem w ilości 10 mln na dobę. Większość z magazynów (3,2 mld) zlokalizowana jest w Rumunii i Bułgarii, a jedynie jeden (0,58 mld) w Chorwacji. Planowana jest rozbudowa czterech magazynów i budowa dziesięciu nowych, co zwiększy pojemność magazynów do 11 mld oraz pozwoli na wycofywanie 46 mln na dobę i wtłaczanie około 29 mln na dobę. Aktualnie jest w budowie magazyn w Banatskim Dvorzew Serbii (pojemność 0,8 mld, wycofywanie i wtłaczanie     odpowiednio 9 i 7 mln na dobę). Z pozostałych lokalizacji     część jest już zaplanowana, zaś część znajduje się dopiero     we wczesnym stadium planowania. Z analizy planowanych     lokalizacji magazynów gazu wynika, że sześć z nich jest obiecująca z regionalnej perspektywy państw bałkańskich:

— Banatski Dvor - pole gazu w Serbii, którego eksploatacja została już zakończona,

— Benicanci oraz Okoli - opróżnione pola ropy naftowej w Chorwacji,

— Tuzla-Tetima - kopalnia soli w Bośni i Hercegowinie,

— Dumrea - nieeksploatowane pokłady soli w Albanii,

— Divjaka - opróżnione pole gazu w Albanii.

By zrealizować powyższy ambitny program zwiększenia pojemności magazynowych niezbędna jest rozbudowa gazociągów dostarczających gaz do magazynów.

WNIOSKI

Podsumowując należy stwierdzić, że terytoria Turcji i państw bałkańskich obok Rosji stanowią naturalną trasę redystrybucji kaspijskich surowców energetycznych, w tym gazu ziemnego. Obszar państw bałkańskich i Turcji posiada podobny do Rosji dostęp do surowców z państw Azji Centralnej, ale znacznie lepszy dostęp do surowców oferowanych przez państwa Bliskiego i Środkowego Wschodu, w tym zwłaszcza Iranu, Iraku, Syrii i Egiptu. Rozgrywającym w regionie jest Turcja niezwykle konsekwentnie i z pełną determinacją angażująca się we wszystkie projekty energetyczne. Bez niej państwa bałkańskie byłyby zdane wyłącznie na rosyjski gaz ziemny. Obecnie jednak Turcja także jest zależna od importu gazu z Rosji w niemniejszym stopniu niż Unia Europejska, gdyż zaopatrywana jest w surowiec gazociągiem Błękitny Potok (Blue Stream) zbudowanym przez Gazprom po dnie Morza Czarnego. Niemniej dociera do niej także gaz z Azerbejdżanu gazociągiem Baku-Tbilisi-Erzurum. Ze względu na swoje położenie Turcja posiada potencjalne możliwości redystrybucji gazu, zajmując w tym względzie lepszą pozycję niż obecnie posiada Ukraina. Częściowo ułatwia to także Gazprom, który w przyszłości planuje drugą nitką Błękitnego Potoku dostarczać gaz z pola Szach Deniz do Cypru, Libanu, Syrii i Izraela, blokując w ten sposób dotychczasowe dostawy z Egiptu. O rozwoju dobrych stosunków Turcji z Rosją świadczy turecka zgoda na budowę przez jej wyłączną strefę ekonomiczną na Morzu Czarnym gazociągu South Stream, konkurencyjnego względem unijnego projektu gazociągu Nabucco. Ponadto Iran, nie licząc jego niewielkiej wymiany z Azerbejdżanem, jedynego odbiorcę na swój gaz znalazł właśnie w Turcji. Dodać należy, że dużo mniejszą, ale także znaczącą rolę ze względu na przebieg przez jej terytorium gazociągów South Stream i Nabucco będzie w przyszłości odgrywała Bułgaria, zwłaszcza gdy będą się tam krzyżowały dostawy gazu z Rosji przez Morze Czarne i Ukrainę oraz gazu z Bliskiego Wschodu, Środkowego Wschodu i Afryki Północnej, a także Albania.

Fot. Planowany przebieg gazociągu Nabucco.

Artykuł ukazał się nr 4/2010 pisma alt

_______________________________________
1 Ok. 0,4 mld to dostawy w ramach swap - za które Iran dostarcza gaz do azerskiej Autonomicznej Republiki Nachiczewan.
2 Strona Polska uzależniła wówczas swoją zgodę na podpisanie umowy o budowie polsko litewskiego mostu energetycznego od gwarancji otrzymywania określonych ilości energii elektrycznej z planowanej nowej elektrowni w Ignalinie
3 Do poważnych przeszkód realizacji projektu należy zaliczyć niewystarczające możliwości produkcyjne Azerbejdżanu oraz możliwość skutecznego wywierania przez Rosję nacisków na postradzieckich jego uczestników.
4 http://www.nabucco-pipeline.com/portal/page/portal/en/ Home/the_project
5 5 Tą samą nazwę nosi gazociąg Tadżykistan-AfganistanPakistan, w którego budowie zamierza partycypować Kazachstan udzielając swojego wsparcia finansowego i technicznego.


Czytany 10063 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04