czwartek, 17 luty 2011 09:43

Spór mocarstw o Kuryle

Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Wyspy Kurylskie  Bartosz Mroczkowski

Problemy w relacjach rosyjsko-japońskich to efekt ciągnących się nieporozumień na przestrzeni ostatnich dwóch wieków. Wizyta Miedwiediewa na Wyspach Kurylskich, przez media relacjonowana, jako zagarnięte przez ZSSR w 1945 roku, wywołuje poczucie niebezpieczeństwa ze strony Rosji. Tymczasem problem jest bardzo złożony, a pozycja Japonii nie jest tak „niewinna”, jak mogłoby się wydawać. W dodatku wyspy Kurylskie mają ważne znaczenie geopolityczne dla Rosji.

Sam problem Wysp Kurylskich zaczyna się od układu rosyjsko-japońskiego z 1855 roku, który przyznawał Rosji wszystkie wyspy leżące na północ od Iturup, a w 1875 roku Rosja zrzekła się ich w zamian za pełną władzę nad Sachalinem.

Trudne początki

Japonia z końcem XIX i początkiem XX wieku wchodziła w skład mocarstw rywalizujących na terytorium Chin. Był to tzw. proces „rozdzierania Chin” (break up of China) lub „krojenia chińskiego melona” (crave up of China like melon). 25 lipca 1894 roku wybuchła wojna japońsko-chińska, którą wygrała Japonia. Pół roku (17 kwietnia 1895 r.) od jej rozpoczęcia podpisano traktat kończący działania wojskowe. Na rzecz Japonii przypadły nabytki terytorialne na półwyspie Liaotung, wyspa Formoza (Tajwan) i Wyspy Rybackie (Peskadory). Pod silnym naciskiem m.in. Rosji, terytoria na półwyspie Liaotung zostały zwrócone Chinom 10 maja 1895 roku. Wojna z Państwem Środka i warunki traktatu na jakie musiały się zgodzić Chiny pokazywały, że w regionie wyrastało regionalne mocarstwo, na co Rosja nie mogła sobie pozwolić, ponieważ graniczyła z Koreą i obawiała się zbyt dużych wpływów ze strony Japonii – stąd rosyjska reakcja. W kolejnych latach Rosja uzyskiwała spore przywileje w Mandżurii, na terenie której m.in. stacjonowały rosyjskie wojska. Wzbudziło to wrogość i niepokój Japonii, która po nieudanych zabiegach dyplomatycznych ze strony Rosji w efekcie doprowadziła do wojny. Japonia, posiadająca korzystniejszą pozycję, lepszą flotę i układy z innymi mocarstwami zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją 6 lutego 1904 roku. Dzień później, z 7 na 8 lutego japońska flota pod dowództwem Heihachiro Togo, bez wypowiedzenia wojny, zaatakowała rosyjskie statki na redzie w Port Arthur. Kluczowym elementem przechylającym wygraną na stronę Japonii była szokująca i prestiżowa porażka rosyjskiej floty obok Wysp Cuszimskich 27-28 maja 1905 r. Przyspieszyło to w Rosji rewolucję w tym samym roku.

W rokowaniach pokojowych wziął udział Theodor Roosvelt, za które później otrzymał pokojową Nagrodę Nobla. Na mocy traktatu podpisanego 5 września 1905 roku w Portsmouth, Rosja uznała Koreę za obszar wyłącznych wpływów Japonii. Zrzekła się przywilejów w Mandżurii, Port Arthur i port Dalnij przechodził pod dzierżawę Japonii. Najbardziej bolesny dla Rosjan punkt porozumienia - dziewiąty artykuł - mówił o odstąpieniu na rzecz Japonii „na wieczne czasy i z pełnią suwerenności południowej części wyspy Sachalinu wraz z przyległymi wyspami”. 17 listopada tego samego roku, a następnie 24 lipca 1907 Japonia podpisała szereg dokumentów z Koreą ustanawiających protektorat japoński nad tym krajem. Jedynym sukcesem rosyjskiej dyplomacji w tamtym okresie było podpisanie konwencji ogólnopolitycznej z 30 lipca 1907 roku ustanawiającej strefy wpływów w Mandżurii.

Całość tego traktatu została podważona przez rządy bolszewików w 1925 roku. Po zakończeniu działań wojennych z nazistowskimi Niemcami przywódca ZSRR Józef Stalin 8 sierpnia, na mocy postanowień z Konferencji Jałtańskiej, wypowiedział wojnę Japonii, a 14 sierpnia rząd Japonii ogłosił zgodę na bezwarunkową kapitulację. Armia Czerwona ponownie zajęła Kuryle i południowy Sachalin.

Rosyjska duma

Od tego momentu nie doszło do konfliktu zbrojnego, ale Japonia i Rosja mają ze sobą trudne kontakty. Faktyczną kością niezgody są tutaj właśnie Wyspy Kurylskie, do których obydwa państwa roszczą sobie prawa. Problem w tym, że po zaanektowaniu ich w 1946 roku, do 1949 wysiedlono całą ludność japońską w liczbie blisko 17 tys. ludzi.

W ostatnich latach Rosja ostentacyjnie pokazuje, że nie obawia się japońskiej reakcji. Podczas wizyty rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiedział spore inwestycje na wyspach, szczególnie w administrację i szpitale. W lipcu 2010 roku odbyły się tam rosyjskie ćwiczenia wojskowe Wostok-2010 – 1500 żołnierzy trenowało przeprowadzanie desantu. Rosyjska Duma państwowa uchwałą ustanowiła dzień drugiego września oficjalną datą zakończenia II wojny światowej (2 września 1945 r. – akt generalnej kapitulacji Japonii podpisany na pokładzie amerykańskiego okrętu „Missouri”). W lutym tego roku minister obrony FR Antolij Sierdukow wizytował wyspy i dokonał inspekcji garnizonów. Zapowiedział również unowocześnienie stacjonujących tam wojsk oraz instalację systemów przeciwlotniczych S-400.

Konflikt o Kuryle również przekłada się na poziom europejski - Rosjanie w rejon Wysp Kurylskich wysłali, zakupione od Francji, wielozadaniowe okręty desantowe Mistral, zdolne przenosić jednorazowo 40 czołgów, 450 żołnierzy i 16 ciężkich helikopterów. Uprzednio brak możliwości przerzutowych dużych formacji zbrojnych został ujawniony w konflikcie rosyjsko-gruzińskim w 2008 roku podczas szturmu na port Poti. Naprawienie tego stanu budzi to poczucie zagrożenia między innymi Polski, dlatego problem jest poruszany na forum Parlamentu Europejskiego i NATO w stosunku do Francji.

Tym czasem obie strony sporu o wyspy wzajemnie się wypróbowują. W połowie lutego rosyjski okręt patrolowy ostrzelał flarami japonki kuter rybacki w pobliżu spornego archipelagu, a 7 lutego japoński premier Naoto Kan występując na wiecu domagał się zwrotu wysp, jednocześnie potępiając stronę rosyjską i „niewybaczalny skandal” wizyty rosyjskich przywódców na wyspach.

Gospodarka to nie polityka

Wydaje się, że obie strony podchodzą pragmatycznie do polityki międzynarodowej, ponieważ kwestia terytorialna nie do końca przekłada się na relacje gospodarcze. W 2004 roku wymiana handlowa między Rosją a Japonią osiągnęła rekordowy wynik 7,5 mld USD i nic nie wskazuje na to, by przynajmniej dalej ten poziom nie był podtrzymany. Dzieje się tak m.in. dlatego, że nakreślona polityka przez rosyjskiego premiera Władimira Putina niejako zmusza Japonię do współpracy na tle gospodarczym. Kiedy Władimir Putin przebywał z wizytą w Japonii w dniach 11-12 maja 2009 roku, zasugerował on „polityczne”, a nie prawne rozwiązanie konfliktu wokół Kuryli. Japonia miałaby zwiększyć relacje gospodarcze z Rosją. Rezultatem tej wizyty było podpisanie szeregu dokumentów m.in. porozumienia o współpracy w dziedzinie energii nuklearnej, które znacznie poszerzały możliwość rosyjskich inwestycji w tym sektorze np. sprzedawanie paliwa do elektrowni i „składowanie zużytego paliwa przy eksploatacji rud uranowych”. Rosjanie liczyli także na zainteresowanie japońskich firm przy ukończeniu ropociągu WSTO (Wschodnia Syberia – Ocean Spokojny). Rosyjki szef rządu podkreślał, że z prawnego punktu widzenia Wyspy Kurylskie należą do Rosji, ale można ten problem rozwiązać politycznie – co w tamtym okresie należało odczytać jako możliwość zwrotu dwóch z czterech wysp. W tym kontekście można odczytać działania rosyjskiego establishmentu w tym wizytę głowy państwa, pierwszą od 1945 roku na jednej z Wysp Kurylskich, jako rosyjską reakcję na brak zainteresowania ze strony Japonii do zacieśniania relacji gospodarczych. Działo się tak dlatego, że Rosjanie mieli ogromne problemy po kryzysie finansowym z realizacjami na Dalekim Wschodzie – stąd silna potrzeba inwestycji. Z czasem jednak gospodarka rosyjska odzyska stabilność i na zmiękczenie stanowiska Rosji może być za późno, gdyż Rosjanie nie będą mieć w tym żadnego interesu. Efekty już widać – mimo protestów Japonii, planowane są już kolejne wizyty prezydenta na wyspach. W efekcie, w listopadzie ubiegłego roku Japonia wycofała tymczasowo swojego ambasadora w Moskwie Masaharu Kono (w dzień po wizycie Miedwiediewa na wyspie Kunaszyr).

Powstaje pytanie – co dalej z konfliktem i dlaczego Kuryle są tak ważne dla Rosji?

Konflikt w przyszłości nie wydaje się przerodzić w zbrojne zaangażowanie obu stron, a to dlatego, że Japonia praktycznie z każdym sąsiadem toczy spór o terytorium i wyspy. Japoński premier ostentacyjnie chce się uniezależnić od USA, a będąc w napiętych stosunkach z Koreą Północną i Chinami, tocząc konkurencję z Koreą Południową, potrzebuje utrzymać dobre relacje z Rosją. Z drugiej strony rosyjscy geolodzy podejrzewają, że na wyspach występują złoża gazu i ropy. Potwierdzono występowanie rzadkiego pierwiastka renu, potrzebnego w przemyśle lotniczym, a zarazem bardzo kosztownego (ok. 5 tys. USD z 1 kg). Wyspy są także zasobnym rybnym  akwenem, co charakteryzuje i napędza tamtejszą gospodarkę. Pod pojęciem strategicznym region też jest bardzo ważny. Pozwala rosyjskiej flocie morskiej wypływać na ocean przez cały rok (jako jedyny nie zamarza) oraz pozwala na kontrolowanie sytuacji na Morzu Ochockim, które jest bazą dla rosyjskich okrętów podwodnych. Dlatego też planuje się inwestycje w nowy port lotniczy, zakłady rybne, szkolnictwo i drogi, aby polepszyć byt tamtejszym obywatelom i pobudzić ruch turystyczny na tych wyspach.

Fot. www.wayfaring.info

Czytany 19653 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04